Fantastyczny hades – ENCE awansowało do fazy pucharowej finałów CCT

fot. PGL x JoaoFerreira

Czy to początek powrotu na dobre tory ze strony ENCE? Polski zespół z duńskim pierwiastkiem awansował do fazy pucharowej finałów CCT, gdzie pula nagród wynosi aż pół miliona dolarów.

ENCE awansuje do fazy pucharowej CCT Finals 

Fani ENCE mają powody do zadowolenia, bo zespół wreszcie pokazał nieco lepszą grę niż na ostatnich turniejach. Polska formacja wciąż bierze udział w rozgrywkach CCT Finals. Do fazy pucharowej ekipa Aleksandra „Hadesa” Miśkiewicza awansowało z drugiego miejsca w grupie B.

Początek turnieju nie był jednak udany dla ENCE, bo na dzień dobry przegrało z fnatic już po dwóch mapach. Wtedy na serwerze nikt z polskiego zespołu nie wyróżniał się specjalnie i były pewne obawy przed kolejnym spotkaniem. To jednak mecz eliminacyjny był o wiele lepiej rozegrany przez podopiecznych Jakuba „kubena” Gurczyńskiego, którzy pokonali duńskie Gaimin Gladiators.

Udany rewanż z fnatic i awans do fazy pucharowej

W meczu decydującym, ENCE ponownie zmierzyło się z fnatic i tym razem udało się odegrać na europejskiej formacji.  Początek spotkania zdecydowanie należał do polskiego zespołu, który na Anubis po stronie broniącej przegrał tylko jedną rundę. Po zmianie stron rywale próbowali wrócić, ale nieskutecznie, dzięki czemu to ENCE zgarnęło wybraną przez siebie mapę do ośmiu.

Przeczytaj więcej – Znamy nowy skin do AWP w CS2? Skórka powstała przy współpracy z kennyS!

Nieco gorszą dyspozycję ENCE mogliśmy oglądać na Ancient, gdzie sytuacja w pierwszej połowie była bardziej wyrównana i spowodowała, że na tablicy wyników przed zmianą stron widzieliśmy remis po sześć. Niestety tutaj po zmianie stron polscy gracze i gla1ve nie potrafili przedrzeć się przez obronę fnatic i to spowodowało przegranie Ancienta do ośmiu.

Dust2 i fantastyczny hades – ENCE zameldowało się w play-offach

Wisienką na torcie tego pojedynku była jednak trzecia mapa, która przyniosła niesamowicie dużo emocji. Dust2, który niedawno wrócił do puli map, przyniósł wszystko, co kibic CS2 chce oglądać. Początek należał do graczy fnatic, którzy wygrywali 4:0. Jednak ENCE wreszcie się obudziło po stronie broniącej i ostatecznie przed zmianą stron nikt nie uzyskał przewagi. Zmiana stron i ponownie przegrana runda pistoletowa przez ENCE, co nieco skomplikowało grę naszym rodakom. To jednak ponownie w pewnym momencie to ośmiornice znowu zaczęły dominować, a to dzięki fantastycznej grze hadesa.  Niestety nieco zabrakło, aby domknąć spotkanie w regulaminowym czasie gry i potrzebna była dogrywka. W niej już ENCE udało się wyszarpać zwycięstwo i awansować do fazy pucharowej CCT Final. Na ostatniej mapie, snajper polskiego zespołu zgarnął łącznie 35 eliminacji.

Na ten moment nie wiemy, z kim w ćwierćfinale ENCE przyjdzie się zmierzyć, ponieważ wciąż nie znamy roztrzygnięcia w dwóch grupach. Pierwsze spotkania play-offów zaplanowane są na najbliższy wtorek.

Powiązane posty

Do trzech razy sztuka? MongolZ spróbuje zatrzymać Vitality

MongolZ wraca na odpowiednie tory? Azjaci w półfinale PGL Kluż-Napoka!

Zaczynamy fazę play-off PGL Kluż-Napoka! Na dzień dobry wielki rewanż