Dwa rozstrzygające IEM Chengdu spotkania są już za nami! Na osiem możliwych do ujrzenia w niedzielę map byliśmy świadkami wyłącznie sześciu. O ile w starciu o 3. miejsce miała miejsce pełna seria, o tyle w wielkim finale FURIA pewnie pokonała Team Vitality, nie oddając mu inicjatywy.
FURIA z drugim mistrzostwem turnieju z rzędu
Gdyby wskazać, w którym z dwóch pojedynków działo się więcej – należy mówić o wielkim finale. Dwie areny obfitowały w komplet 24 odsłon, z kolei jedna w 23. W przypadku pierwszego spotkania aż tak dużo się nie działo, ponieważ tylko jedna z lokacji zakończyła się rezultatem 13:11. Zarówno pierwsza, jak i trzecia były jednostronne.
Na najniższym stopniu podium imprezy w Państwie Środka uplasował się Team Falcons. Objął on prowadzenie dzięki wiktorii na Anciencie 13:5. MOUZ z kolei odpowiedziało na Inferno. To właśnie na tej lokacji wykorzystany został komplet rund. Nikola „NiKo” Kovac i jego kompani prowadzili najpierw 8:4 po grze w defensywie, byli też minimalnie bliżej zamknięcia meczu (11:10). Po trzech przegranych rundach konieczność przeniesienia się na Mirage’a była już faktem. Na tym planie „myszy” niczego nie wskórały po stronie antyterrorystów, zapisując na swoje konto wyłącznie dwa oczka. Do małego zrywu doszło po przerwie, ale całokształt spoczął na czterech wygranych odsłonach. Prym w szeregach Falcons wiódł NiKo, który zainkasował 46 eliminacji przy 36 zgonach. Średnio na rundę zadawał 76,1 obrażeń, a jego rating wyniósł 1,19.
CZYTAJ TAKŻE: Z kim pięciu Polaków zagra na start StarLadder Majora w Budapeszcie? Jest ogłoszenie!
Po wielkim finale z kolei można było spodziewać się znacznie więcej, aniżeli trzech map. Drużyny nie żałowały sobie przynajmniej walki na nich i było na co popatrzeć. Koniec końców to FURIA udowodniła, że w tym momencie jest lepsza i odniosła drugie mistrzostwo z rzędu. Organizacja z Brazylii prowadziła po grze w ataku 8:4, ale po zmianie stron przyszło jej przegrywać 8:11. „Pszczoły” zainkasowały aż siedem punktów z rzędu. W porę przebudzili się Gabriel „FalleN” Toledo i jego kompani, którzy na więcej sobie nie pozwolili i objęli prowadzenie w meczu. Na Inferno natomiast to francuska organizacja z początku sprawowała inicjatywę, wygrywając 7:3. Organizacja z Kraju Kawy ruszyła w bój za umocnieniem się na prowadzeniu. Seria wygranych na finiszu Vitality wcale jej w tym nie przeszkodziła. Na Overpassie natomiast przeważali defensorzy. Wpierw Mathieu „ZywOo” Herbaut i spółka prowadzili 8:4, by wytracić zaliczkę czy ewentualnie mieć jeszcze jedno oczko do przodu (11:10). Również i tym razem najlepszy zespół pierwszego półrocza nie przedłużył konfrontacji choćby o dogrywkę. Popisał się indywidualnie w tej konfrontacji Marek „YEKINDAR” Galinskis, którego stosunek zabójstw do śmierci to 53-51, średnio zadane obrażenia na rundę 94,6, a rating 1,26.
Wyniki niedzielnych (9.11) spotkań IEM Chengdu prezentuje się następująco:
MOUZ vs. Team Falcons 1:2 – Ancient 5:13, Inferno 13:11, Mirage 6:13
Team Vitality vs. FURIA 0:3 – Ancient 11:13, Inferno 10:13, Overpass 11:13
Intel Extreme Masters Chengdu odbędzie się w dniach 3-9 listopada. Do Chin zawita w sumie 16 drużyn, które rywalizować będą o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Polską flagę w turnieju tym reprezentować będzie trener FaZe Clanu, Filip „NEO” Kubski, a także jego podopieczny – Jakub „jcobbb” Pietruszewski. Spotkania wraz z polskim komentarzem można było oglądać na kanale Twitch Piotra „Izaka” Skowyrskiego.