Gracze TaZa nadal w grze na Majorze!

fot. PGL

Podopieczni Wiktora „TaZa” Wojtasa ustali na PGL Majorze w Kopenhadze! G2 Esports wygrało drugie spotkanie i tym samym nadal liczy się w walce o awans do fazy play-off. „Samuraje” decydujące spotkanie o awans do najlepszej ósemki stoczą w niedzielę, 24 marca.

Vitality już w play-offach, gracze TaZa walczą dalej

Nie zawiodło spotkanie z udziałem Complexity Gaming oraz Teamu Vitality, które obfitowało w pełną serię. Zawody te zainaugurowało Inferno wybrane przez organizację znad Sekwany. Z początku grała ona po stronie terrorystów, jednakże to CoL rozdawało karty, skutecznie odpierając wiele inicjatyw „pszczół”. Efekt? Prowadzenie aż 6:0 i 7:5 do przerwy. Kiedy organizacja ze Stanów Zjednoczonych zapisała po zmianie stron na swoje konto dwa ważne punkty, wygrywała 9:5. W porę jednak obudzili się Mathieu „ZywOo” Herbaut i jego koledzy, którzy doprowadzili do remisu (9:9). Wydawało się zatem, że będzie ciekawie i tak też było. Complexity nie wykorzystało trzech punktów mapowych, tak więc o zwycięzcy pierwszej areny musiała przesądzić dogrywka. W niej finalnie 19:16 wygrało Vitality.

Na Vertigo natomiast w pierwszej części powtórzył się scenariusz z Inferno, wszak Complexity raz jeszcze wygrywało 7:5, z tą jednak różnicą, że najpierw grało po stronie terrorystów. Inny przebieg miała druga połówka, w której po wygraniu dwóch pierwszych rund Vitality remisowało 7:7. Na tym summa summarum się zakończyła, wszak Jonathan „EliGE” Jablonowski i spółka zwyciężyli kolejnych sześć odsłon, przez co trzecia mapa stała się faktem.

Na Anubisie obydwie drużyny punktowały seriami. Najpierw „biała gwiazda” wygrywała 6:1, by do przerwy raz jeszcze legitymować się tylko dwoma oczkami zaliczki. Ciekawie było tuż po przerwie, kiedy to Vitality wygrało pojedynek na pistolety, by przegrać już w kolejnej odsłonie  (6:8). Niemniej jednak 3. zespół świata wykazał się świetną kontrolą serwerowych zdarzeń i pokonał Complexity 13:10 na Anubisie, a 2:1 w całym meczu, wkraczając tym samym do fazy play-off.

Complexity Gaming vs. Team Vitality 1:2 – Inferno 16:19, Vertigo 13:7, Anubis 10:13

Drużyna NEO sięga po drugie zwycięstwo na PGL Major Copenhagen 2024

Podopieczni TaZa dalej w walce

Nie mieli łatwej przeprawy podopieczni Wiktora Wojtasa w meczu drużyn z bilansem 1-2. Będące po drugiej stronie serwera ECSTATIC zawiesiło w ogólnym rozrachunku wysoko poprzeczkę. „Samuraje” weszły udanie w pojedynek, który wystartował na Inferno. G2 najpierw wygrywało 3:0, by po chwili remisować 3:3. Niemniej jednak ćwierćfinaliści IEM Katowice 2024 mieli cztery oczka zaliczki do przerwy, a po niej tylko jedno (8:7). Gra z pełnym wyposażeniem zaprocentowała w ostatecznym rozrachunku, ponieważ G2 wygrało 13:7.

Piąty zespół światowego rankingu HLTV z wysokiego „c” wszedł w Vertigo. Grając w defensywie, wygrywał on aż 8:3, co stwarzało świetne warunki ku wykończeniu. Tuż po zmianie stron przez chwilę trwała gra punkty za punkt (10:6), ale przeważać zaczęli Duńczycy, którzy triumfem 13:11 doprowadzili do wyrównania w całym meczu.

O kwestii pozostania na pierwszym w historii Counter-Strike’a 2 Majorze musiał zatem zadecydować Anubis. Po czterech pierwszych rundach i grze formacji ze Skandynawii po stronie terrorystów wygrywała ona 4:0. Jednak nie liczy się początek, a koniec, z czego świetnie zdawali sobie sprawę Nikola „NiKo” Kovač i spółka, którzy triumfowali 8:4, a po chwili już 10:4. Nie obyło się bez chwilowego przestoju w szeregach G2 Esports, jednak wygrało ono do ośmiu i tym samym wyrównało swój bilans spotkań na 2-2.

ECSTATIC vs. G2 Esports – Inferno 7:13, Vertigo 13:11, Anubis 8:13

Transmisję z polskim komentarzem można obejrzeć na kanale Piotra “Izaka” Skowyrskiego w serwisie Twitch oraz Youtube. Po więcej informacji o PGL Major Kopenhaga 2024 zapraszamy do dedykowanej relacji. Partnerami pierwszego w historii Majora w CS2 są marki, które od dawna są mecenasami esportu i wspierają rozwój tej dziedziny na wielu szczeblach, a są to: logitech G, adidas, AMD, KFC, LV BET, Grześki, eobuwie, Modivo oraz Quersus. Pierwszy krok w esportową społeczność stawia marka INEA. Za realizację transmisji odpowiedzialny jest zespół GX Studio. Natomiast patronat medialny objął serwis Respawn.pl.

Powiązane posty

Koniec ostatniego dnia pierwszej fazy IEM Kraków 2026. Polscy zawodnicy żegnają się z turniejem

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków