IEM Dallas, który był ostatnim turniejem tieru pierwszego przed Majorem stanowi już przeszłość. Impreza w Teksasie nie przyniosła żadnego zaskoczenia w kontekście triumfatora, którym był Team Vitality – bezapelacyjnie najlepszy dotąd zespół w 2025 roku. Po imprezie za oceanem nie pozostało nic, poza przytoczeniem statystyk. Jak się okazuje, zawodnik, który sięgnął po nagrodę MVP, niekoniecznie cieszył się najlepszym ratingiem.
IEM Dallas w liczbach
Raz jeszcze przypomnijmy, że Intel Extreme Masters Dallas nie dostarczył żadnych niespodzianek w kontekście triumfatora oraz MVP. Najlepszą formacją był Team Vitality, który sięgnął już po mistrzostwo szóstego turnieju w pierwszym półroczu 2025 roku. „Pszczoły” zainaugurowały wyścig o 6. sezon ESL Grand Slam. MVP natomiast okazał się Mathieu „ZywOo” Herbaut, dla którego to już 26. nagroda w dotychczasowej karierze. Co jednak ciekawe, Francuz z ratingiem 1,27 nie był najlepszy w tym segmencie. To Ilya „m0NESY” Osipov wiódł prym, sięgając po ocenę 1,29. Podium zamknął zawodnik MOUZ, Ádám „torzsi” Torzsás, którego współczynnik wyniósł 1,26.
„Myszy” wyprzedziły także „pszczoły” w ratingu drużynowym, choć nie miały zbyt wiele do powiedzenia w wielkim finale. Niemiecka organizacja o jedną setą była lepsza, notując ocenę 1,14, podczas gdy francuska 1,13. Na trzeciej posadzie znalazł się półfinalista, The MongolZ, którego współczynnik to 1,09.
CZYTAJ TAKŻE: Naklejki i przepustka BLAST.tv Majora Austin już w grze – Aktualizacja CS2 23/05/2025
O dystrybucji słów kilka
Po raz kolejny nie odkryjemy Ameryki przy broniach. Niekwestionowanym numerem jeden był AK-47, który koniec końców nie tylko nie przybliżył się do progu 36%, ale nie przekroczył progu o procent niższego, notując dokładnie 34,98%. To spadek względem fazy grupowej, wszak popularny 'kałach’ po trzech dniach rozgrywek legitymował się popularnością w fazie zakupów na poziomie 35,23%. Wzrósł za to udział kolejnych dwóch przedstawicieli podium. M4A1-S zakończyło turniej ze wskaźnikiem 17,26%, podczas gdy AWP 9,58%.
W obszarze map obyło się bez jednoznacznego lidera. Po 14 razy wykorzystano Inferno oraz Dusta2. Kolejne dwa miejsca to Mirage i Nuke z dorobkiem 13 i 12 gier. Pomiędzy pierwszą czwórką a następną trójką, zauważalny jest spory rozstrzał. Anubis, Ancient i Nuke rozgrywane były odpowiednio 7, 6 i 5 razy.
Polacy dali o sobie znać
Mimo że w fazie grupowej nie było nam dane ujrzeć chociażby jednego Polaka – ślad po nich nie zniknął. Mimo że Janusz „Snax” Pogorzelski z G2 Esports odpadł z turnieju na poziomie fazy grupowej – utrzymał się w najlepszej piątce zawodników pod względem rund wsparcia. Prowadzący wypracował 27,3% tego typu odsłon, co przełożyło się na lokatę numer cztery. Zabrakło mu odpowiednio czterech i pięciu dziesiątych do trzeciego i drugiego miejsca.
W całym turnieju padło w sumie trzynaście ace’ów. Za dwa z nich odpowiedzialni byli Polacy – Snax oraz Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid. Tylko dwie nacje poza Polską popisały się dwoma tego typu zagraniami. To Dania (René „TeSeS” Madsen, a także Sebastian „Tauson” Tauson Lindelof) oraz Gwatemala. Mario „malbsMd” Samayoa był jedynym graczem, który popisał się dwoma ace’ami.
IEM Dallas odbył się w dniach 19-25 maja. Turniej przyciągnął do Teksasu w sumie szesnaście drużyn, które walczyły o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Na zwycięzcę czekało będzie 285 tysięcy dolarów. Do USA zawitało także sporo polskich akcentów. To polski tercet z G2 Esports (Olek „hades” Miśkiewicz, Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski), trener FaZe Clanu (Filip „NEO” Kubski), a także duet z Teamu Liquid (Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek). Co ciekawe, to właśnie w Dallas doszło do debiutu Oleksandra „s1mple” Kostylieva w barwach FaZe. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem można było oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.