ultimate i spółka z Liquid nadal w grze na BLAST Open Lisbon

fot. ESL

Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy z Teamu Liquid odnieśli pierwszy sukces w dolnej drabince grupy B na BLAST Open Lisbon. Organizacja ze Stanów Zjednoczonych wygrała swój pierwszy mecz w tych zawodach i jednocześnie wyeliminowała z niego Imperial. TL święcił triumf po pełnej serii. 

ultimate i spółka z Liquid z pierwszym triumfem na BLAST Open Lisbon

Po tym, jak Team Liquid przegrał swoje pierwsze starcie z Eternal Fire na BLAST Open Lisbon jasne stało się, że będzie musiał wygrać trzy kolejne mecze z rzędu, by awansować do ćwierćfinału. Sztuka niełatwa, ale już się rozpoczęła. Amerykańska organizacja dzięki triumfowi w 1. rundzie dolnej drabinki grupy B z Imperial potrzebuje jeszcze dwóch triumfów, by udać się do stolicy Portugalii na LAN-owe finały.

Konfrontacja z brazylijsko-argentyńskim kolektywem rozpoczęła się od areny snajperów, na której chęć gry wyraziło Imperial. Czas zobrazował, że nie był to dobry wybór. Team Liquid całkowicie zdominował swojego oponenta już na pierwszej lokacji, triumfując przeciwko niemu 10:2. Po przenosinach do ofensywy i zwycięstwie w rundzie pistoletowej przez organizację z Ameryki Północnej wydawało się, że zawody są już zamknięte. Niemniej, Imperial zdołało triumfować w dwóch odsłonach z rzędu, przez co 'zapachniało’ solidnym powrotem. Ten został w porę powstrzymany (13:4).

CZYTAJ TAKŻE: Fnatic znowu zmienia snajpera! Ukraińca zamienił inny Ukrainiec!

Najciekawszą areną w przekroju całych zawodów okazał się Nuke. To na nim doszło do kompletu 24 odsłon. Ponownie lepiej w pierwszej części spisali się Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy, którzy wygrywali po pierwszej części 7:5. Co ciekawe, arena, której w teorii mocną stroną jest defensywa, w przypadku tej konfrontacji taka nie była. To terroryści częściej punktowali. Organizacja z Brazylii dzięki lepszej defensywie, a dokładniej jednemu punktowi więcej zdobytemu po stronie antyterrorystów zdołała zamknąć lokację w regulaminowym czasie gry, wygrywając 13:11.

Rozstrzygającym planem o pozostanie w imprezie okazał się Anubis. Na tej arenie nie doświadczyliśmy takiego ogromu walki, jak miał miejsce na Nuke’u. Nastąpił powrót do areny snajperów, gra toczyła się do jednej bramki. O ile w pierwszej połowie Imperial zanotowało na swoje konto pięć oczek, będąc po stronie terrorystów, o tyle po zmianie stron nie przerwało szarży Liquid, ulegając mu do 5. Polski zawodnik eliminował rywali 41 razy, upadając przy tym na ziemię 33-krotnie. Jego rating wskazał na 1,15. W półfinale dolnej drabinki grupy B podopieczni trenera Torbjørna „mithRa” Nyborga skrzyżują rękawice z The MongolZ.

Team Liquid vs. Imperial 2:1 – Dust2 13:4, Nuke 11:13, Anubis 13:5

Turniej BLAST Open Lisbon 2025 rozgrywa się w dniach 19-30 marca. Mimo wymienienia stolicy Lizbony w nazwie imprezy – ta odbędzie się w dwóch lokalizacjach. Szesnaście zespołów zawitało najpierw do Kopenhagi, by w niej rywalizować w studiu BLAST-a. Sześć najlepszych drużyn, które awansują do etapu play-off uda się do stolicy Portugalii, by tam zaprezentować się szerokiej publiczności w arenie. Łączna pula nagród przeznaczona na całe zmagania to 400 tysięcy dolarów. 150 tysięcy przeznaczone jest dla mistrzowskiej formacji. Biało-czerwoną flagę w tych zmaganiach reprezentują: podopieczni Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liqud. Wszystkie mecze wraz z polskim komentarzem można obejrzeć na oficjalnym kanale Twitch Piotra „Izaka” Skowyrskiego.

Powiązane posty

Koniec ostatniego dnia pierwszej fazy IEM Kraków 2026. Polscy zawodnicy żegnają się z turniejem

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków