31-letni Amerykanin zakończył karierę gracza. Ma pomysł na kontynuację przygody z CS-em

fot. PGL / Joao Ferreira

William „RUSH” Wierzba zakończył karierę zawodnika. Mistrz Majora z Bostonu odwiesił myszkę na kołek po 13 latach profesjonalnej rywalizacji. Amerykanin chce jednak zostać przy wiodącym prym FPS-ie, ale w innej roli.

Amerykanin uznany na scenie CS-a kończy karierę zawodnika

William „RUSH” Wierzba oficjalnie za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych poinformował o tym, że jego przygoda z Counter-Strikiem jako profesjonalny zawodnik właśnie dobiegła końca. 31-latek karierę rozpoczynał w 2013 roku. W swoim CV posiada występy m.in. dla takich marek jak Tempo Storm, OpTic Gaming, Cloud9, Complexity Gaming, Evil Geniuses, Party Astronauts, a także Nouns Esports – które było dla niego ostatnim przystankiem.

Wierzba to mistrz ELEAGUE Majora w Bostonie w 2018 roku. Przypomnijmy, że wówczas Cloud9 w wielkim finale pokonało FaZe Clan 2:1. Sam finał po dziś dzień określany jest mianem jednego z najlepszych, jeśli chodzi o turnieje rangi Majora. Ponadto RUSH to mistrz 2. sezonu ELEAGUE, DreamHacka Open Denver 2017, iBUYPOWER Masters 2017 i BLAST Premier Spring 2020. W zanadrzu ma także wicemistrzostwo 2. sezonu Esports Championship Series i półfinał ELEAGUE Premier 2017.

CZYTAJ TAKŻE: Budżetowiec mający wiele do zaoferowania? Recenzja Monka Echo RS

Moje zakończenie kariery może nie być zaskoczeniem, biorąc pod uwagę moje długie przerwy w graniu w ciągu ostatniego roku. Te przerwy były próbą rozpalenia mojej pasji do gry. Odnalazłem ją na jakiś czas po premierze CS2, ale ta iskra ostatecznie zgasła.

Lata temu powiedziałem sobie, że przestanę grać, jeśli wydarzy się jedna z dwóch rzeczy:

1. Moje umiejętności znacząco się obniżą albo

2. Po prostu przestanę czerpać przyjemność z profesjonalnego grania.

Wiedziałem, że nadejdzie czas, by odejść, jeśli wydarzy się którakolwiek z tych rzeczy. Nigdy nie chciałem być graczem, który otrzymuje kontrakty tylko na podstawie nazwiska i przeszłych dokonaniach. To byłoby krzywdzące dla fanów, organizacji, a zwłaszcza dla kompanów z drużyny, z którymi miałbym grać.

Mimo to nadal absolutnie uwielbiam wszystko inne w CS-ie. Przez ostatnich kilka lat głównym powodem, dla którego dalej grałem, była satysfakcja, jaką dawała mi praca z młodszymi, obiecującymi zawodnikami, bycie mentorem dla ich i pomaganie im zarówno w rozwoju na serwerze, jak i poza nim.

Na ten moment nie posiadam żadnych planów zawodowych i po 12 latach rywalizacji naprawdę bardzo mi się to podoba. Jednak jestem bardzo zainteresowany perspektywa

trenowania w CS2 i wierzę, że sprawdziłbym się w tej roli.

 

Powiązane posty

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków

ultimate i siuhy jeszcze bez gwarancji gry w fazie grupowej IEM Kraków