FURIA była blisko, ale to MOUZ zagra o finał IEM Cologne

fot. ESL

Dobiegł końca pierwszy z trzech dni fazy play-off Intel Extreme Masters Cologne. W drugim ćwierćfinale FURIA była niezwykle bliska wyeliminowania MOUZ z turnieju. To jednak organizacja z Niemiec w sobotę rywalizować będzie o wielki finał. Brazylijczycy kończą turniej z niedosytem, ale jednocześnie poczuciem jakościowego występu.

MOUZ wzięło górę nad FURIĄ, bliski ćwierćfinał

Przypomnijmy, że w pierwszym ćwierćfinale turnieju w Niemczech lepsze od The MongolZ okazało się Natus Vincere, które w letniej przerwie dokonało zmiany w swoim składzie. Jak na razie wychodzi na to, że organizacja z Ukrainy strzeliła w dziesiątkę i już w pierwszych meczach prezentuje się co najmniej dobrze. O ile pierwsze starcie etapu pucharowego nie wyszło poza obręb dwóch map, o tyle drugie już tak.

Rywalizacja o ostatnie miejsce w półfinale rozpoczęła się od mocnego uderzenia, jakim był Train wybrany przez formację z Ameryki Południowej. „Myszy” z początku grały w defensywie i prowadziły 4:0. Już po kolejnych czterech odsłonach jasne było, że organizacja z Niemiec przynajmniej nie będzie przegrywać do przerwy (6:2). O przewadze przesądziła jednak dopiero w 12. rundzie (7:5). Po przejściu do ofensywy zawodnicy MOUZ dołożyli do swojego dorobku kolejne trzy oczka i zaczęli przybliżać się do potencjalnego objęcia prowadzenia w meczu (10:5). W końcu bierne przestało być zestawienie z Brazylii, które jak już wygrywało, to seryjnie. Mimo jednego punktu mapowego MOUZ, arena nie skończyła się. Jej losy rozstrzygnęły się dopiero w drugiej dogrywce. Górą byli Jimi „Jimpphat” Salo i jego kompani (19:16).

CZYTAJ TAKŻE: Kasix pokonana! Nowa liderka miesiąca na polskim Twitchu

Drugim planem był Mirage. W pierwszej części scenariusz był zasadniczo identyczny, jak w pierwszej połowie. Niemiecka organizacja prowadziła 4:0, a do przerwy posiada dwa oczka przewagi (7:5). Przebieg zaczął się inaczej układać po zmianie stron. Gabriel „FalleN” Toledo i jego kompani szybko wyszli na prowadzenie 10:7. To właśnie na połowie dystansu drugiej odsłony było najciekawiej, bo po kilku minutach tablica wyników wskazywała na remis po 10. Pachniało zatem kolejną dogrywką. Ta się jednak nie ziściła. Trzykrotnie z rzędu lepsi byli zawodnicy FURII (13:10).

O ostatnim miejscu w półfinale rozstrzygnęło Inferno. Była to następna arena, która nie zawiodła oczekiwań. Już na samym początku byliśmy świadkami wymian ognia. Mimo że MOUZ było lepsze w konfrontacji na pistolety, to kolejne trzy rundy padły łupem FURII. Ta utrzymywała się na względnym prowadzeniu (5:3), ale na dystansie dała się dojść i po raz trzeci z rzędu przyszło jej tracić dwa oczka do przerwy (7:5). Tym razem ekipa zza oceanu szybko wyciągnęła wnioski i zanotowała sześć triumfów z rzędu (11:7). Wydawało się zatem, że kolejna niespodzianka z jej udziałem stanie się faktem. To jednak w tym momencie i po takim paśmie porażek MOUZ wzięło się w garść i odpowiedziało dokładnie tym samym. Sześć triumfów oznaczało zwycięstwo rzutem na taśmę „myszy”.

W półfinale zagrają one z Teamem Vitality.

MOUZ vs. FURIA 2:1 – Train 19:16, Mirage 10:13, Inferno 13:11

IEM Cologne odbędzie się w dniach 26 lipca – 3 sierpnia. Bierze w ni udział szesnaście drużyn, by awansować do fazy play-off, która zostanie rozegrana w Lanxess Arenie. Sukces osiągnie jedynie sześć formacji. Wśród Polaków walczących o przepustkę do etapu pucharowego są: Filip „NEO” Kubski (trener FaZe Clanu), Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek z Teamu Liquid, a także Kacper „xKacpersky” Gabara z Ninjas in Pyjamas. Spotkania wraz z polskim komentarzem oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.

Powiązane posty

Koniec ostatniego dnia pierwszej fazy IEM Kraków 2026. Polscy zawodnicy żegnają się z turniejem

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków