Corsair to firma, która coraz śmielej poczyna sobie na rynku gamingowym, rozpychając się przy tych największych markach. Niedawno w jej garażu pojawił się nowy sprzęt – myszka Corsair M55 Wireless. A my ją specjalnie dla Was sprawdziliśmy!
Corsair to firma znana głównie z produkcji wysokiej jakości sprzętu komputerowego, w tym podzespołów do komputerów, peryferiów oraz akcesoriów gamingowych. Założona w 1994 roku w Stanach Zjednoczonych, firma szybko zyskała uznanie w świecie gamingu dzięki innowacyjnym rozwiązaniom i solidnej jakości swoich produktów. Corsair stał się jednym z wiodących światowych producentów sprzętu komputerowego, a ich produkty są cenione zarówno przez profesjonalnych graczy, jak i entuzjastów technologii. Firma aktywnie angażuje się w społeczność gamingową poprzez sponsorowanie wydarzeń e-sportowych i promowanie kultury gamingowej.
Firma Corsair kojarzy nam się głównie z komponentami komputerowymi takimi jak chłodzenie czy obudowy, ale to nie jedyne, co ta marka ma nam do zaoferowania. Corsair produkuje również sprzęt gamingowy, taki jak myszki, klawiatury, słuchawki czy podkładki. Najnowszym dzieckiem amerykańskiej firmy jest myszka Corsair M55 Wireless, która swoją premierę miała niecały tydzień temu!
Specyfikacja techniczna
| Rodzaj Sensora | Optyczny |
|---|---|
| Czas Pracy na Baterii | 2.4GHz SLIPSTREAM: Do 185 godzin | Bluetooth®: Do 400 godzin |
| Rodzaj Chwytu | Dowolny |
| Gatunek Gry | FPS; MOBA; Battle Royale |
| Kabel | 1.8 m / 6 ft. |
| DPI | 24000 |
| Gwarancja Myszki | 2 lata |
| Waga | 0.06 |
Po wyciągnięciu myszki z pudełka na pewno zwrócimy uwagę na jej masę. Jest bardzo niewielka, gdyż wynosi 60 gram. Dodatkowo nie omieszkam wspomnieć, że jest bardzo wąska, a wręcz po prostu bardzo ergonomiczna. Widać, że producent postanowił stworzyć myszkę bezpośrednio do gier FPS.
Tak jak widzimy, Corsair M55 Wireless to w pełni bezprzewodowa myszka gamingowa. W pełni bezprzewodowa, bowiem nie podłączymy jej za pomocą kabla USB. Jedyne opcje jakie mamy, to Bluetooth oraz adapter 2.4GHz SLIPSTREAM, który znajduje się dosłownie w środku myszki. Skoro nie ma wejścia na kabel USB, to w jaki sposób ładujemy tę myszkę? Nie ładujemy.. wymieniamy baterię tzw. paluszki.
Gdy już myszkę podłączymy, to możemy z niej korzystać. Ale to jeszcze nie będzie maksimum jej możliwości. By je odblokować, producent zaleca pobranie specjalnego oprogramowania, które ma sprawić, że Corsair M55 Wireless będzie działał jeszcze lepiej. Z ciekawości zdecydowałem się je pobrać i muszę przyznać, faktycznie jest ciekawie. Jedynym minusem jest brak języka polskiego, ale nie oszukujmy się, da się to przeżyć.
Przechodząc do oprogramowania i jego możliwości. Możemy tam przypisać przyciski do odpowiednich funkcji, ustawić DPI czy zmienić ustawienia myszki. A przy okazji, możemy też sprawdzić temperatury naszych komponentów, co też jest przydatną funkcją.
Corsair M55 Wireless – wrażenia
No dobra, ale skupmy się na samej myszce. A ta jest naprawdę przyjemna w użytkowaniu. Jej rozmiar pasuje idealnie nawet do większej dłoni, sprawiając że korzysta się z niej bez większych problemów. Jeśli chodzi o szybkość działania i czas reakcji, to ten jest absolutnie topowy i każdy gracz z pewnością go doceni. Tak samo jak doceni wytrzymałość baterii, którą producent szacuje na 185 godzin poprzez przełącznik i aż 400 godzin na Bluetooth.
Jeśli chodzi zaś o wygląd, to tutaj nie ma wielu rzeczy, na których można zawiesić oko. Producent nie zdecydował się na umieszczanie pełnego podświetlenia RGB czy innych bajerów, a skupił się na jakości produktu. I w ten sposób otrzymaliśmy myszkę, która jest jednostajną bryłą z logiem producenta na dole. I to absolutnie wystarcza.
Podsumowując, Corsair M55 Wireless to jest zdecydowanie myszka wysokiej jakości, a producent zamiast pakować niepotrzebne bajery, zdecydował się na pójście w jakość. Świetny sensor, wytrzymała bateria a to wszystko w dosyć przystępnej cenie. Corsair M55 Wireless kosztuje na polskim rynku 249 złotych, zdecydowanie mniej niż konkurencyjne myszki innych producentów.