Zakończył się drugi dzień finałów 6. sezonu ESL Impact League. W praktyce oznacza to, że 66% wydarzenia jest już za nami. Na zakończenie sobotniej rywalizacji zawodniczki NAVI Javelins pokonały Fluxo Demons 2:0 w meczu decydującym grupy A. Tym samym wróciły z dalszej podróży i awansowały do półfinału, zajmując ostatnie możliwe miejsce. Na placu boju w stolicy Szwecji są jeszcze cztery drużyny, choć do imprezy przystępowało ich łącznie osiem.
NAVI Javelins zgodnie z planem w półfinale
Droga NAVI Javelins, a więc najwyżej notowanej spośród wszystkich ekip w światowym rankingu HLTV drużyny do najlepszej czwórki finałów 6. sezonu ESL Impact League nie była usłana różami. Podopieczne trenera Adriana „AlcesTa” Chyziaka za sprawą porażki w pierwszym meczu musiały wygrać dwa z rzędu bez możliwości potknięcia się. To jednak wykonały, a samo Inferno w potyczce z Fluxo Demons zdaje się dobrze to odzwierciedlać.
autimatic znalazł się na ławce rezerwowych NRG. Znamy jego następcę
Pojedynek rozstrzygający o ostatnim miejscu w półfinale rozpoczął się na Inferno. Na ten plan postawiły przedstawicielki NAVI Javelins. Przez pierwszych dwanaście rund ich zadaniem było podkładanie ładunku bombowego C4 i doprowadzanie do eksplozji. Najwyżej notowanej drużyny nie zraził fakt przegrania dwóch premierowych odsłon. Angelika „Angelka” Kozłowska i jej koleżanki zaliczyły konkretną część, bowiem prowadziły po niej 9:3. Po kolejnych czterech odsłonach wynik wskazywał na 11:5 dla polskiego tercetu i spółki, niemniej to formacja z Kraju Kawy zainkasowała na swoje konto w sumie dziewięć punktów i tym samym doprowadziła do dogrywki. Organizacja z Ukrainy dwunaste oczko wywalczyła dopiero w przedostatniej odsłonie. Co jednak ciekawe, jedna dogrywka wystarczyła, by poznać lepszy zespół na Inferno. To w 'bonusowych rundach’ strona broniąca odegrała największą rolę. NAVI uległo w pierwszej rundzie, ale kolejne trzy padły już jego łupem.
CZYTAJ TAKŻE: LETi i spółka z BIG meldują się w półfinale finałów 6. sezonu ESL Impact League
Drugą i jak się okazało po dwudziestu odsłonach ostatnią areną fazy grupowej był Nuke. Brazylijki wiązały wielkie nadzieje z tą areną, wszak same ją wybrały. Z tej racji na start musiały udźwignąć ciężar gry w ataku. Szału co prawda nie było, ale cztery zdobyte punkty jak najbardziej pozostawiały im otwartą furtkę do powrotu. Tak też się działo. Zwycięstwo w rundzie pistoletowej przełożyło się na kolejne dwa oczka i w konsekwencji kontakt (8:7). Na więcej nie pozwoliły sobie Hania „Hanka” Pudlis i spółka, które zaczęły kroczyć po wykończenie (13:7).
Fluxo Demons vs. NAVI Javelins 0:2 – Inferno 13:16, Nuke 7:13
Najlepszą zawodniczką w przekroju całego spotkania była Wiktoria „vicu” Janicka. Eliminowała rywalki 46 razy, upadając przy tym na ziemię jedynie 24-krotnie. To przełożyło się na imponujący rating 1.56. Polka średnio na rundę zadawała 98.5 obrażeń. Jako jedyna przekroczyła w tym elemencie granicę 77 ADR-a.
NAVI Javelins w półfinale zagra z FURIĄ fe. Początek meczu zaplanowano na godzinę 13:15.
Finały 6. sezonu ESL Impact League odbędą się w przedostatni weekend listopada (22-24.11) w Sztokholmie. O mistrzostwo zagra w sumie osiem ekip. Łączna pula nagród imprezy wynosić będzie 123 tysiące dolarów. Najlepszy zespół zainkasuje czek na 50 tysięcy dolarów. Najwyżej sklasyfikowanym zespołem na 23 listopada jest NAVI Javelins, która okupuje 178. miejsce w światowym rankingu HLTV.