Polska scena esportowa przechodzi bardzo duży kryzys, który widzi każdy fan. O sytuacji na naszym podwórku za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych wypowiedział się Jarosław „paszabiceps” Jarząbkowski, który nie gryzie się w język.
paszabiceps komentuje sytuację polskiej sceny esportowej
Polski esport jest w bardzo słabej kondycji. Brak wyników polskich zespołów na scenie międzynarodowej, prawie że w każdym tytule esportowym, upadające organizacje lub problemy finansowe dużych podmiotów, to jedynie czubek góry lodowej. Sytuacja nad Wisłą jeżeli chodzi o esport cały czas się pogarsza i nie widać nawet w oddali polepszenia sytuacji.
W swoim stylu na temat sytuacji polskiej sceny esportowej wypowiedział się Jarosław „paszabiceps” Jarząbkowski, jedna z legend Counter-Strike czy twórca obozów dla dzieci i młodzież. Jarek wprost napisał:
Bądźmy szczerszy, polską scenę esportową trzeba w pizdu zaorać i zasiać ziarenko od nowa i powoli to pielęgnować. Esport ma być dla wszystkich, a na rodzimej scenie tylko tłuste koty. Niech to jebnie, zróbmy to od nowa. Od ludzi dla ludzi Zapraszam do dyskusji co poprawić i jak to uleczyć według was.
Czy polski esport osiągnął już dno?
Trzeba przyznać Jarkowi rację, bo polski esport jest w bardzo słabej kondycji, o czym w wywiadzie z naszym serwisem powiedział także Kuba „KubiK” Kubiak: Tak tragicznie jak jest teraz – nie było jeszcze nigdy dotąd. Ciężko określić, czy polski esport dobił już do dna, czy może być jeszcze gorzej.