Polski Counter-Strike zdaje się powstawać z kolan pełną parą, podczas gdy ENCE kończy pierwszą mapę w dominującym stylu. Podopieczni Wiktora „TaZ” Wojtasa musieli uznać wyższość swojego rywala, który pokazał się ze świetnej strony w ofensywie.
Polacy ze świetnym startem w meczu o awans
Mimo niesprzyjającej sytuacji 3 na 5, polska formacja odpowiedziała dwoma fragami za sprawą Krzysztofa „Goofy” Górskiego. W późniejszym etapie pistoletówki to Olek „hades” Miskiewicz był bohaterem, broniąc bomby przed ostatnim przeciwnikiem. Odpowiedź od zespołu G2 pojawiła się dopiero w siódmej rundzie, co okazało się zapalnikiem do zdobywania kolejnych rund. Pogarszający się stan rzeczy uratował Goofy, dając dwa fragi otwierające, by później zdobyć 7 punkt w ataku. Zawodnicy ENCE poszli za ciosem, dokładając do tego jeszcze jedno zwycięstwo.
Paweł „dycha” Dycha znacznie ułatwił robotę swojej drużynie po tym, jak zdobył aż 3 fragi w okolicy środka w rundzie pistoletowej. Niedługo później ekipa przeciwn zaczęła stopniowo wracać do spotkania (4:11 -> 7:11), aczkolwiek ENCE w porę przejęło inicjatywę, zdobywając 12 punkt. W ostatniej rundzie na tej mapie to właśnie Polacy popisali się umiejętnościami strzeleckimi z pistoletów, eliminując cały zespół na ogrniczonym wyposażeniu.
| ENCE | 1–0 | G2 | ||
| Mirage 13:8 | ||||
Transmisję z polskim komentarzem można obejrzeć na kanale Piotra „Izaka” Skowyrskiego w serwisie Twitch. Po więcej informacji o rozgrywkach na IEM Katowice 2024 zapraszamy do dedykowanej relacji.