IEM Dallas jest na półmetku. Turniej w Teksasie stoi na rozdrożu pomiędzy zakończoną fazą grupową a preludium do fazy play-off. Zanim dojdzie do inauguracji rozstrzygającego etapu, nie może zabraknąć podsumowania wcześniejszego. Mimo że w etapie pucharowym nie ujrzymy chociażby jednego Polaka, ci dali o sobie znać w szerokim ujęciu na przestrzeni pierwszych trzech dni rywalizacji.
Faza grupowa IEM Dallas w liczbach
Rozpoczynając przegląd statystyk fazy grupowej Intel Extreme Masters Dallas nie sposób nie rozpocząć od ocen najlepszej trójki zawodników i drużyn. Tym razem numerem jeden w kontekście indywidualnych sił okazał się Ádám „torzsi” Torzsás z MOUZ. 'Wykręcił’ on imponujący rating na poziomie 1,50. Kolejne dwie lokaty należą do Lotana „Spinxa” Giladiego oraz Ilyi „m0NESY’ego” Osipova, którzy swoją postawą wypracowali oceny 1,45 i 1,38. Pierwsza dwójka z niemieckiej organizacji rozegrała sześć map, podczas gdy zawodnik Teamu Falcons siedem.
O najlepszej formie w fazie grupowej zdecydowanie mają prawo mówić „myszy”, których rating wyniósł 1,28, solidnie zostawiając w tyle pozostałe drużyny. Druga lokata należy do Teamu Vitality, który zdobył się na ocenę 1,17. Podium zamyka The MongolZ ze współczynnikiem 1,45.
Dystrybucja? Stała!
Po ostatnich rozgrywkach PGL Astana wzrosła minimalnie dystrybucja AK-47, która wróciła do nominalnego poziomu. Tym razem popularny 'kałach’ stanowił o 35,23% wszystkich decyzji o zakupie wyposażenia broni. Na kolejnych pozycjach są oczywiście M4A1-S oraz AWP. Dystrybucja broni jest niezmienna na długim dystansie. Wiodący prym karabin po stronie antyterrorystów może pochwalić się rezultatem na poziomie 16,82%, podczas gdy snajperka 9,46%.
CZYTAJ TAKŻE: Valve ponownie wprowadza tylko jedną zmianę – Aktualizacja CS2 22/05/2025
Natomiast mapy stoczyły zacięty bój. Dust2 oraz Mirage były rozgrywane 11-krotnie, podczas gdy Inferno oraz Nuke 10-krotnie. Dopiero po wymienionych czterech arenach dochodzi do 'rozjazdu’. Anubis światło dzienne ujrzał 7 razy, podczas gdy Ancient 5. Nie powinien stanowić zaskoczenia fakt, że najrzadziej uciekano się do Traina, który w fazie grupowej rozgrywany był jedynie 4-krotnie.
Nie zapominaj o Polakach
Mimo że nie ujrzymy chociażby jednego rodaka w fazie play-off Intel Extreme Masters Dallas, tak Polacy dali o sobie znać z bardzo dobrej strony indywidualnie w fazie grupowej. W samych tabelach liderów znalazł się jedynie Janusz „Snax” Pogorzelski. Był on piątym najlepszym zawodnikiem w rundach wsparcia (27,3%). Na tym jednak nie koniec, jeśli idzie o samego Pogorzelskiego, ale także Rolanda „ultimate’a” Tomkowiaka. Duet ten popisał się ace’ami. Pierwszy z nich w pojedynkę wyeliminował na Inferno zawodników 3DMAX, podczas gdy drugi zaszczytnym zagraniem popisał się w pojedynku przeciwko Teamowi Liquid.
IEM Dallas odbędzie się w dniach 19-25 maja. Turniej przyciągnie do Teksasu w sumie szesnaście drużyn, które walczyć będą o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Na zwycięzcę czekać będzie 285 tysięcy dolarów. Do USA zawita sporo polskich akcentów. To polski tercet z G2 Esports (Olek „hades” Miśkiewicz, Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski), trener FaZe Clanu (Filip „NEO” Kubski), a także duet z Teamu Liquid (Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek). Co ciekawe, to właśnie w Dallas dojdzie do debiutu Oleksandra „s1mple” Kostylieva w barwach FaZe. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem będzie można oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.