Jeszcze nie tak dawno miały miejsce premiery kart graficznych RTX z serii 5000. Na rynku nie brakuje również obudowy, która jest gotowa na 'przyjęcie’ tego typu grafiki, a swój debiut również miała w podobnym oknie czasowym. To Corsair FRAME 4000D, którą można modyfikować na szereg sposobów. To skrzynka składająca się z modułów, która szczególnie przypadnie do gustu tym, którym nudzi się bazowa konfiguracja. Sprawdźcie, jak wypada w praktyce i jaki innowacyjny system za sobą niesie.
Recenzja Corsair FRAME 4000D Black
Tym razem przyszło recenzować mi obudowę Corsair FRAME 4000D w czarnej wersji kolorystycznej. Dostępna jest także biała, ale co ciekawsze – skrzynkę można na skonfigurować swego rodzaju na multi kolor, o czym w dalszej części recenzji. Poza mnogością dostosowania paneli na pierwszy plan wysuwa się także innowacyjny system InfiniRail, dzięki któremu zarówno na górnym, jak i przednim panelu możemy zamontować wentylatory w miejscu, w którym żywnie nam się podoba. Co jeszcze niesie za sobą ta obudowa?
Specyfikacja techniczna Corsair FRAME 4000D Black
- Typ obudowy: Mid-Tower,
- Panel boczny: Szkło hartowane,
- Podświetlenie: Nie,
- Standardy płyty głównej: ATX, microATX, Mini-ITX, EATX,
- Standard zasilacza: ATX,
- Miejsca na karty rozszerzeń: 7,
- Maksymalna długość karty graficznej: 430 mm,
- Maksymalna wysokość chłodzenia CPU: 170 mm,
- Maksymalna liczba wentylatorów: 12,
- Waga: 10 kg,
- Wysokość: 486 mm,
- Szerokość: 239 mm,
- Głębokość: 490 mm,
- Gniazda rozszerzeń obudowy: 7 poziomych lub 3 pionowe,
- Przestrzeń prowadzenia kabli: 37 mm,
- Panel przedni: 1 x USB-C 3.2, 2 x USB-A 3.2, 1x jack 3.5 mm,
- Gwarancja: 2 lata.
Recenzja Corsair FRAME 4000D Black – panel przedni
Panel przedni Corsaiir FRAME 400D Black jest znacznie odmienny w porównaniu do większości obudów komputerowych. Paleta ze złączami USB znajduje się na samym dole, a nie na górze, czy też bliżej środka. Producent zza oceanu poza dwoma wtykami USB 3.2 oddał do użytku także przycisk do uruchamiania, jacka 3.5 mm, a także złącze USB-C 3.2. Jednak nie tylko samo umiejscowienie najważniejszych rzeczy jest tutaj niezmiernie istotne. Panel jest stalowy, a jego wzór w kształcie litery Y. Co summa summarum jeszcze ważniejsze z perspektywy obudowy i kultury pracy to przepływ powietrza, który jest bardzo duży. Warto z tego miejsca dodać, że wersja FRAME 4000D posiada na panelu przednim trzy coolery.
Samo umiejscowienie złącz na samym dole będzie mieć zarówno swoich zwolenników, jak i sceptyków. Z reguły znacznie częściej spotykałem się z 'kontrolerami’ na górze, przez co kable rzeczywiście się plątały w dłuższym wymiarze czasowym, ale nie były napięte. Najpewniej ci, którzy korzystają chociażby z bezprzewodowych słuchawek nie natrafią się w tej materii na trudności. Wiele także zależy od samego umiejscowienia obudowy. Jeżeli posiadacie ją na biurku – temat zapewne odejdzie w niepamięć. Z kolei, jeśli na podłodze, schylenia w celu podłączenia telefonu czy innych urządzeń wymagać będą schylenia.
Zamykając kwestię panelu przedniego, warto także dodać, że Corsair w swojej ofercie posiada także inne panele. Dlatego też, jeżeli będzie zainteresowani modernizacją czy zmianą wyglądu – opcji modyfikacji jest pod dostatkiem. Dla przykładu – drewniany panel frontowy można dokupić za 264 PLN. Bazowo – obudowa FRAME 4000D jest dostępna w dwóch wersjach kolorystycznych. Poza czarną, którą mam okazję rezerwować można także zaopatrzyć się w białą.
W podstawowej wersji bez dopisku 'RS’ nie ma trzech wentylatorów w panelu przednim. Warto mieć to na uwadze przy zakupie modelu 4000D. Istnieje mnoga liczba konfiguracji samych coolerów, wszak można chociażby postawić na dwa większe.
Recenzja Corsair FRAME 4000D Black – panele boczne
Jeśli chodzi o lewy panel – Corsair postawił na wgląd do tego, co dzieje się w środku za sprawą szkła hartowanego. Około 1/5 wysokości stanowi też pokaźna szufladka na zasilacz, która po lewej stronie również cechuje się wyraźnym wzorkiem w kształtach litery Y- tak samo, jak miało to miejsce na panelu przednim. Samo ściągnięcie obydwóch pokryw jest niezmiernie proste, wystarczy wszak odkręcić dwie motylkowe śruby. O użyciu jakichkolwiek narzędzi nie ma więc mowy.
W przypadku prawej flanki mówimy o praktycznie zamkniętym układzie, na pokładzie którego znalazł się jednak prostokąt na przepuszczenie powietrza. Jego wzór to ponownie układ Y-ów.
Recenzja Corsair FRAME 4000D Black – panel tylny i górny
Panel tylny zostały wyposażony w sumie siedem slotów PCIe. Ze śledziami jednak nie pożegnamy się po zamontowaniu karty czy kart graficznych z uwagi na fakt, że te nie są wyłamywane, a zabezpieczane przez śruby. Co jeszcze ciekawsze – całość możemy odkręcić i obrócić, w wyniku czego dysponować będziemy tylko jednym, szerszym, co pozwoli na pionowy montaż karty graficzne.
Tuż nad nimi znajduje się oczywiście wycięcie na złącza z płyty głównej, a po jego prawej stronie kolejna siatka z przepływem powietrza, na którą składają się 'igreki’, a także wolne przestrzenie do przykręcenia wentylatora. Samo wycięcie na dole jest poświęcone oczywiście ujściu zasilacza. Jego zabezpieczaniu poświęcono w sumie sześć slotów na śrubki.
Z reguły nie widziałbym większego sensu wspominania o panelu górnym, jednak w przypadku FRAME 4000D nie można go pominąć. Corsair zdecydował się na zastosowanie 'delikatniejszego’ metalu z przewiewną siatką. Nie brak mu elastyczności, uginania się pod naciskami palców. To szczególnie istotne w przypadku, gdy trzymacie komputer na biurku, a na samym jego topie stawiacie różne rzeczy. Cięższe przedmioty najprawdopodobniej nie przejdą. W samym dolnym rogu górnego panelu znajduje się stylowy napis „// 4000”, który dobitnie utwierdza nas w przekonaniu z którym modelem obcujemy. To typowe ruch amerykańskiego producenta w swoich produktach.
Recenzja Corsair FRAME 4000D Black – wnętrze
Corsair FRAME 4000D Black to obudowa typu Mid-Tower. Do skrzynki tej 'upchniemy’ płyty główne w następujących standardach: Mini-ITX, Micro-ATX, ATX oraz E-ATX (305mm x 277mm). Trudno nie odnieść wrażenia, że obudowa jest pojemna i wszechstronna. Z jednej strony znajduje się wiele przestrzeni na kable, a z drugiej nie brakuje wolnych slotów na to, by owe przewody ukryć i w możliwie największym ujęciu 'dostroić’ cały setup estetycznie.
Bardzo istotna jest w przypadku tej obudowy innowacyjność. Szczególnie przyjazna okaże się dla tych, którzy w swoich konfiguracjach nieustannie stawiają na nowość. Sprowadza się to do serii 5000 kart graficznych. FRAME 4000D 'udźwignie’ nowe GPU, o czym sam producent informuje wręcz na pierwszym planie. Dopuszczalna maksymalna długość grafiki to 430 mm. Z kolei chłodzenia procesora to 170 mm. Trzeba także dodać, że istotną cechą obudowy jest stabilizujące ramie GPU Antisag, dzięki któremu nie doświadczymy dość powszechnego problemu opadającej karty graficznej.
Warto będzie także 'dozbroić’ się w wentylatory na samą górę, wszak panel górny nie jest wyposażony w żadnej filtr przeciwpyłowy, w wyniku czego kurz będzie miał bardzo łatwą drogę dotarcia do środka. Z pomocą przychodzi w tej materii system montażu wentylatora InfiniRail, dzięki któremu możemy zamontować coolery o wysokości do 200 mm, a w przypadku góry do 140 mm. Wystarczy tylko przesunąć szynę. W praktyce wentylatory możemy umieścić w dowolnym miejscu – w takim, w który chcemy, bowiem szyna ma miejsce praktycznie na całej długości.
Jeśli chodzi o przestrzeń na dyski, Corsair oferuje nam tace na dwa dyski 3,5″ lub na cztery SSD 2,5″. Jeżeli jednak chcielibyście mieć więcej przestrzeni na dodatkowe przewody, a także chłodzenie wodne – taki ruch jest jak najbardziej możliwy.
Recenzja Corsair FRAME 4000D Black – praktyka
Trzeba przyznać, że obudowa swoje waży. 10 kilogramów to relatywnie sporo jak na skrzynkę, jednak sporą rolę odgrywa w tym kontekście stalowe wykonanie. Mimo wrażenia sporej solidności, nie brakuje pojedynczych przestrzeni czy też elementu jak panel górny, które odstępują od tej reguły. Wielką rolę odgrywają we FRAME 4000D szyny zarówno na górnym, jak i dolnym panelu, dzięki którym możemy umiejscowić wentylatory w tym miejscu, w którym tylko żywnie nam się podoba.
W samym środku znajduje się wspornik panelu bocznego, który zapobiega wygięciu się karty graficznej. Obudowa oferuje również dostosowanie liczby dysków. Z tyłu bowiem dzięki zaślepce sami podejmujemy decyzję o tym, czy chcemy korzystać z czterech dysków SSD 2,5″, czy też jednego 3,5″ i dwóch 2,5″. Również i na odwrocie znajduje się wiele rzepów, które pomogą kapitalnie dostroić cable management. Nie brak również małych zacisków, które nie tylko znajdują się wewnątrz, ale również na zewnątrz. Tak więc, jeśli zależy Wam na absolutnym minimalizmie i jak najmniejszej eksploatacji przewodów, to FRAME 4000D zdecydowanie przychodzi z pomocą.
Recenzja Corsair FRAME 4000D Black – podsumowanie
Corsair FRAME 4000D to z pewnością na swój sposób obudowa przełomowa. Przede wszystkim szereg możliwych konfiguracji i modyfikacji, które za sobą niesie, jest wręcz nieopisany. Do gustu przypadł mi szczególnie system InfiniRail, dzięki któremu możemy umiejscowić wentylator bądź wentylatory w miejscach, w którym żywnie nam się to podoba. Nie optuję natomiast za złączami umiejscowionymi na samym spodzie, wszak nie trzymam komputera na biurku. To jednak kwestia mocno indywidualna. Na plus oczywiście są wspomniane opcje konfiguracji, bowiem dokupić można inne panele. W mojej ocenie ich ceny są jednak zbyt wysokie – podobnie jak i sama obudowa. Obniżenie kwoty o 50-100 złotych mogłaby sprawić, że 4000D okazałaby się istnym bestsellerem. Nie brakuje minimalnych niedociągnięć, jak chociażby panel górny, który jest bardzo elastyczny i nazbyt wrażliwy. W tańszych propozycjach również otrzymujemy wentylatory w przednim panelu. Tymczasem spędzając 429 PLN, otrzymujemy swego rodzaju 'gołą’ skrzynkę, a do wersji z trzema coolerami trzeba dopłacić 30 złotych.
Trudno jednak zarzucić obudowie większe niedociągnięcia. To propozycja, która zadowoli najbardziej wymagających. Warte podkreślenia jest to, że jest ona 'odporna’ na karty z serii 50 i bez problemu je pomieści. Niepodważalnymi cechami są współpraca z płytami głównymi, które posiadają odwrócone złącza, a także podwójny uchwyt radiatora 360 mm.