iiyama wielokrotnie już udowadniała, że dobrze wycenione gamingowe monitory mogą zdobyć ogromną część rynku, szczególnie budżetowego i mainstreamowego (co zresztą potwierdzają rankingi monitorów gamingowych). Z chęcią zatem podszedłem do recenzji jednego z przedstawicieli tej właśnie półki. Oto, co potrafi G-Master GB2745QSU-B2 Black Hawk!
Recenzja iiyama G-Master GB2745QSU-B2 Black Hawk. Czy budżetowy monitor może być dobry?
Specyfikacja iiyama G-Master GB2745QSU-B2
iiyama G-Master GB2745QSU-B2 Black Hawk to monitor, który mocno namieszał w segmencie budżetowym. 27-calowy ekran IPS o rozdzielczości QHD i odświeżaniu 100 Hz jeszcze do niedawna był w tej półce cenowej nie do pomyślenia. Przez lata dominowały modele 60 Hz, a 75 Hz było już uznawane za luksus. iiyama po raz kolejny udowadnia, że można zaoferować coś więcej, i to w naprawdę rozsądnej cenie – 750 zł.
Nie zabrakło wsparcia dla technologii Adaptive Sync, co jest dziś absolutnym standardem w gamingowych monitorach. Ten model to następca GB2745QSU-B1 i przynosi kilka usprawnień – przede wszystkim jaśniejszy ekran, a także dodatkowe porty USB i wbudowane głośniki. Brzmi dobrze, ale czy w praktyce też tak jest?
Budowa i jakość wykonania iiyama G-Master GB2745QSU-B2
W zestawie znajdziemy wszystkie niezbędne przewody: zasilający (właściwie dwa różne), HDMI, DisplayPort oraz USB-B do USB-A. Pod względem designu monitor trzyma się sprawdzonej stylistyki iiyamy – cienkie ramki, czarny, chropowaty plastik i brak zbędnych, krzykliwych akcentów. To uniwersalny wygląd, który powinien pasować do większości stanowisk. Szkoda tylko, że producent nie zdecydował się na dżojstik do sterowania OSD – przyciski to jednak rozwiązanie mniej wygodne.
Ergonomia jest solidna. Mamy możliwość regulacji nachylenia ekranu (23 stopnie w górę, 5 stopni w dół), zmiany wysokości (zakres 150 mm) oraz obracania go do trybu portretowego (Pivot). Brakuje jedynie obrotu na boki. Z tyłu znajdziemy porty: HDMI, DisplayPort, USB-B, dwa porty USB 3.2 Gen 1 i gniazdo jack 3,5 mm. Wbudowane głośniki nie zastąpią dedykowanego sprzętu, ale do rozmów i okazjonalnego oglądania filmów się nadadzą.
Jakość obrazu iiyama G-Master GB2745QSU-B2
Panel IPS zapewnia dobre odwzorowanie kolorów – producent obiecuje pełne pokrycie sRGB, a pomiary wykazały 94,1%. Szersze gamuty wypadają już gorzej – 74,1% dla DCI-P3 i 68,8% dla Adobe RGB – ale to nie jest monitor dla grafików, więc nie ma co wybrzydzać. Jasność przy ustawieniu 90% wynosi 238 nitów dla bieli i 0,0473 nita dla czerni, co przekłada się na kontrast 1282:1. To wynik lepszy niż w standardowych IPS-ach.
Pokrycie palety sRGB
Średni błąd odwzorowania kolorów Delta E wynosi 2,14, co sugeruje przyzwoitą kalibrację fabryczną. Niestety, maksymalny błąd dla niebieskiego sięga 11,02, choć można to skorygować ręcznie – mnie udało się zejść do 5,76. Temperatura barwowa jest nieco za zimna (7121K zamiast idealnych 6500K), ale kąty widzenia są bez zarzutu. Równomierność podświetlenia również wypada świetnie, a minimalna jasność (ok. 80 nitów) sprawia, że nocne sesje przy monitorze są komfortowe.
Gaming iiyama G-Master GB2745QSU-B2
Jeśli chodzi o gry, monitor nie jest demonem prędkości, ale smużenie przy ustawieniach fabrycznych da się skutecznie zniwelować dopalaczem. Trzeba jednak uważać – przy maksymalnym Overdrive pojawia się overshoot, więc lepiej pozostać przy rozsądniejszych wartościach.
Bardzo dobrze sprawdza się tryb MBR (stroboskopowe podświetlenie), który poprawia ostrość ruchu, ale kosztem jasności i braku Adaptive Sync. Na szczęście ten ostatni działa zarówno na kartach AMD Radeon, jak i NVIDIA GeForce, w ramach G-SYNC Compatible. Input lag wynosi tylko 6 ms, więc opóźnień praktycznie nie da się odczuć.
Podsumowanie iiyama G-Master GB2745QSU-B2
Jeszcze niedawno monitor o takich parametrach za 750 zł byłby nierealnym marzeniem. Owszem, nie jest to poziom 144 Hz, ale skok z 60 Hz na 100 Hz jest bardziej odczuwalny niż przejście z 100 Hz na 144 Hz. To czysta matematyka – czas wyświetlania jednej klatki spada z 16,6 ms (60 Hz) do 10 ms (100 Hz), a potem już tylko do 6,9 ms (144 Hz). Różnica realna między 60 a 100 Hz jest zatem przeogromna i według mnie bardzo potrzebna właśnie w tej półce cenowej, gdzie dotychczas dominowały panele 60 i 75 Hz.
W tej cenie iiyama po prostu wyznacza nową jakość. Ciekawe, jak zareaguje konkurencja, która wciąż każe sobie płacić więcej za słabsze parametry. Dla mnie to bez wątpienia jeden z najlepszych wyborów w tym segmencie, choć należy też pamiętać, że rozdzielczość QHD nie jest łatwa w napędzeniu, szczególnie w wymagających grach. Jeśli posiadasz kartę graficzną do 1000 zł, lepiej skup się na monitorach Full HD.
ZOBACZ NASZE INNE RECENZJE!
Recenzja napisana przez redaktorów partnera technologicznego portalu Respawn.pl. Portal Respawn.pl za publikację niniejszej recenzji przyjął gratyfikację w formie pieniężnej.