Szufla na scenie Counter-Strike’a nabiera na tempie. Wydawało się, że szeregi G2 Esports opuści tylko dwóch Polaków, a na pokładzie pozostanie Janusz „Snax” Pogorzelski. Wedle pogłosek również i prowadzący ma opuścić tego lata skład niemieckiej organizacji.
Snax również odejdzie z G2 Esports?!
Jeszcze przed startem BLAST.tv Austin Majora plotkowano nt. tego, że G2 Esports po turnieju opuści Olek „hades” Miśkiewicz będący na wypożyczeniu, a także trener Wiktor „TaZ” Wojtas. Tak też się stało. Nie dochodziły żadne pogłoski w kontekście przyszłości Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego, dlatego też sądzono, że przyszłość ostatniego z rodaków na pokładzie niemieckiej organizacji nie tyle nawet jest zagrożona, co po prostu pewna. Według najnowszych doniesień redakcji HLTV jest jednak zdecydowanie inaczej.
G2 ma poszukiwać aktualnie następcy rodzimego zawodnika. Obowiązki prowadzącego ma z kolei przejąć Nemanja „huNter-” Kovač. Na tym nie koniec ciekawych doniesień. „Samuraje” miały już sporządzić listę, na której miał znaleźć się inny Polak – Kacper „xKacpersky” Gabara. 18-latek z Polski od momentu dołączenia do ENCE z Young Ninjas w październiku 2024 roku wypracował rating 1,15.
CZYTAJ TAKŻE: Jeszcze do niedawna pisał erę Astralis. Teraz ogłosił koniec kariery
Organizacja z Niemiec jest w trakcie olbrzymiej przebudowy składu. Po tym, jak Team Falcons 'wyciągnął’ z niej jeszcze zimą Nikolę „NiKo” Kovača, a także już po rozpoczęciu sezonu Ilyę „m0NESY’ego” Osipova nie dziwota, że G2 nie mogło odnaleźć chociażby blasku z ubiegłego roku. Nie sprawdził się także wariant z wypożyczonym Olkiem „hadesem” Miśkiewiczem. HEROIC ogłosiło już sprzedaż i jednocześnie pożegnało także Álvaro „SunPayusa” Garcíę i Eetu „sAwa” Sahę. To oni zajmą się odpowiednio chwytaniem za snajperkę oraz sprawowaniem pieczy nad zespołem.
Znakiem zapytania jest zatem, kto wypełni lukę de facto po huNterze, który ma stać się nowym prowadzącym. Jak podaje HLTV, Bośniak miał być już kilkakrotnie wcześniej proszony przez władze zespołu i organizacji, by wziąć na siebie tę rolę. Nie pozostaje nic, jak tylko czekać na rozwój wydarzeń.