Spirit nie zostawiło szans MOUZ! donk z kolejnym trofeum

fot. ESL

Wielki finał IEM Cologne 2025 był szybki i treściwy. Team Spirit nie pozostawił ani złudzeń, ani szans MOUZ. Organizacja z Rosji wykazała się pełną kontrolą, przekonująco triumfując 3:0. Tylko jedna z map obfitowała w komplet rund. Zarówno na pierwszej, jak i ostatniej organizacja z Niemiec nie przekroczyła granicy chociażby ośmiu punktów. 

Team Spirit mistrzem IEM Cologne

Dobiegł końca pierwszy duży turniej po letniej przerwie na scenie Counter-Strike’a 2. Ostatni mecz trzeciego etapu Intel Extreme Masters Cologne stał się faktem. Wielki finał w praktyce nie był wielki i nie porwał. Był meczem do jednej bramki. Organizacja z Niemiec, która sprawiała wrażenie solidnej, nie tyle nie poradziła sobie z drużyną z regionu CIS, co na całym dystansie nie nawiązała równej walki.

Spotkanie rozpoczęło się od Mirage’a, który stanowił o wyborze „myszy”. Te z początku rywalizowały w ofensywie i od razu zameldowały się wygraną pistoletówką. O tym, jak duży był niewykorzystany potencjał tego triumfu, niech świadczy fakt, że na kolejne jedenaście odsłon MOUZ wygrało wyłącznie jedną. Po zmianie stron i grze w defensywie czekała zatem perspektywa odrabiania konkretnych strat (2:10). Z początku sztuka ta się udawała, bo na sześć rund organizacja z Niemiec wzięła aż pięć (7:11). Sprawy zaczęły się malować coraz bardziej optymistycznie, ale Danil „donk” Kryshkovets i jego kompani na więcej nie pozwolili.

CZYTAJ TAKŻE: Zmiany w bhoppingu i naprawa błędów – również z granatami! – Aktualizacja CS2 2/08/2025

Najciekawszym przebiegiem legitymował się Ancient. Lokacja ta rozpoczęła się od prowadzenia przez rosyjsko-ukraiński kolektyw 4:0 w ofensywie. Na więcej w pierwszej części nie było go stać (4:8). Mimo jeszcze jednej wygranej batalii na pistolety Ludvig „Brollan” Brolin i jego kompani żwawo się zrewanżowali i to trzema zwycięstwami z rzędu (11:5), co w praktyce stawiało ich już jedną nogą remisowo w ujęciu całego starcia. „Myszy” nie dały rady dołożyć jeszcze dwóch oczek, a sensacyjne osiem porażek z rzędu podłamało nastroje w zespole.

Podłamało na tyle, że na wybranym przez siebie Nuke’u zespół istniał tylko na startach obydwóch połówek. Najpierw wygrywał 3:0, żeby przegrać 4:8, a następnie zniwelował straty na dwa oczka (6:8), by przegrać do sześciu. Liderem Spirit był nie kto inny, jak donk, którego stosunek zabójstw do śmierci wyniósł 62-41, średnio zadawane obrażenia na rundę 99,8, a rating 1,53.

Team Spirit vs. MOUZ 3:0 – Mirage 13:7, Ancient 13:11, Nuke 13:6

Klasyfikacja końcowa IEM Cologne prezentuje się następująco:

  • 1. Team Spirit – $400 000 (+ Club share: $60 000)
  • 2. MOUZ – $180 000 (+ Club share: $36 000)
  • 3-4. Team Vitality, Natus Vincere – $80 000 (+ Club share: $28 000)
  • 5-6. FURIA, The MongolZ – $40 000 (+ Club share: $21 000)
  • 7-8. G2 Esports, FaZe Clan – $24 000 (+ Club share: $14 000)
  • 9-12. Ninjas in Pyjamas, Aurora, Team Falcons, 3DMAX – $16 000 (+ Club share: $7000)
  • 13-16. Team Liquid, HEROIC, Astralis, GamerLegion – $10 000

Powiązane posty

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków

ultimate i siuhy jeszcze bez gwarancji gry w fazie grupowej IEM Kraków