Janusz „Snax” Pogorzelski oraz Wiktor „TaZ” Wojtas z G2 Esports 'pierwsze koty za płoty’ na BLAST Open Lisbon 2025 mają już za sobą. Organizacja z Niemiec w swoim inauguracyjnym starciu wygrała z Imperial 2:0. Tym samym „samuraje” awansowały do półfinału górnej drabinki grupy B. Potrzebują jeszcze jednego zwycięstwa, by zapewnić sobie występ w fazie play-off.
Snax i TaZ z G2 rozpoczynają BLAST Open Lisbon triumfem
Na start BLAST Open Lisbon podopiecznym trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports przyszło rywalizować z Imperial. Już w porannej zapowiedzi czwartkowych zmagań jasno podkreślaliśmy, że „samuraje” przystąpią do konfrontacji w roli zdecydowanego faworyta. Każde inne zakończenie niż zwycięstwo niemieckiej organizacji rozpatrywane byłoby w kategorii ogromnej sensacji. Do takiej summa summarum nie doszło, a drużyna z dwoma Polakami na pokładzie puka zasadniczo do etapu pucharowego, który odbędzie się wraz z udziałem publiczności w stolicy Portugalii.
Samo starcie z Imerial zainaugurowane zostało na Mirage’u. W procesie selekcji mapę tę wybrali gracze z Brazylii. Od samego początku udowadniali, dlaczego zdecydowali się na taki, a nie inny 'obiekt’. Będąc po stronie terrorystów, prowadzili na dzień dobry 5:0. Na tym jednak ich koncert się zakończył, sześcioma punktami zdobytymi z rzędu odpowiedziało G2. Nie zdołało jednak dołożyć jeszcze jednego, by cieszyć się z najmniejszej możliwej zaliczki. Doszło do podziału łupów. Przejście do ofensywy de facto zakończyło rywalizację na tej lokacji, a zasadniczo stworzyło szansę G2 do jej wykończenia. W drodze po triumf Ilya „m0NESY” Osipov i spółka oddali tylko dwie rundy.
CZYTAJ TAKŻE: Pierwszy update od prawie miesiąca! – Aktualizacja CS2 21/03/2025
Więcej wydarzyło się na Inferno, które było świadkiem kompletu 24 odsłon. Również i tym razem ekipa z Ameryki Południowej legitymowała się przewagą na starcie. Antyterroryści wygrywali 4:1 oraz 5:3. Tym razem jednak G2 wypracowało przewagę w postaci dwóch oczek. Było to kluczowe przed zmianą stron, a także w obliczu przespania praktycznie połowy drugiej połowy. „Samuraje” nie były w stanie zatrzymać rozpędzonych terrorystów, którzy wysunęli się na prowadzenie 10:7 dzięki wygranym pięciu odsłonom. Śladem pierwszej połowy – niemiecka organizacja przebudziła się i wróciła do gry, zamykając ją jednocześnie bez konieczności dogrywki.
G2 Esports vs. Imerpial 2:0 – Mirage 13:8, Inferno 13:11
Niesamowite zawody dla G2 rozegrał Nemanja „huNter-„ Kovač. Bośniak eliminował rywali na dwóch mapach aż 56 razy, zaliczając jedynie 24 zgony – najmniej spośród wszystkich na serwerze. Wypracował niesamowity rating na poziomie 1,89, podczas gdy Janusz „Snax” Pogorzelski 0,77 za sprawą stosunku zabójstw do śmierci 18-32. Organizacja z Niemiec awansowała do półfinału górnej drabinki grupy B, w której przyjdzie jej rywalizować z Eternal Fire. W przypadku zwycięstwa zapewni sobie udział w fazie play-off, a przed nią zagra jeszcze w finale górnej drabinki, której stawką będzie półfinał całego turnieju.
Turniej BLAST Open Lisbon 2025 rozgrywa się w dniach 19-30 marca. Mimo wymienienia stolicy Lizbony w nazwie imprezy – ta odbędzie się w dwóch lokalizacjach. Szesnaście zespołów zawitało najpierw do Kopenhagi, by w niej rywalizować w studiu BLAST-a. Sześć najlepszych drużyn, które awansują do etapu play-off uda się do stolicy Portugalii, by tam zaprezentować się szerokiej publiczności w arenie. Łączna pula nagród przeznaczona na całe zmagania to 400 tysięcy dolarów. 150 tysięcy przeznaczone jest dla mistrzowskiej formacji. Biało-czerwoną flagę w tych zmaganiach reprezentują: podopieczni Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liqud. Wszystkie mecze wraz z polskim komentarzem można obejrzeć na oficjalnym kanale Twitch Piotra „Izaka” Skowyrskiego.