Test iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix. Jeden z najszybszych monitorów VA na rynku!

Monitory OLED zdominowały dziś rynek gamingowy i wcale się temu nie dziwię, bo ranking monitorów OLED wyraźnie wskazuje, że na graczy zrzucono absolutną bombę jakościową z wydajnością, o której użytkownicy zwykłych monitorów LCD mogą tylko pomarzyć. Na szczęście taki krok pozwolił na znaczące obniżki wspomnianych matryc LCD, a iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix jest tego najlepszym przykładem. Oto, co potrafi!

Test iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix. Jeden z najszybszych monitorów VA na rynku!

Zacznę z grubej rury – od ceny. G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix to wydatek rzędu 999 zł, a mowa o monitorze 27-calowym z co prawda dość niską rozdzielczością Full HD, o czym nieco później, ale za to z bardzo wysoką częstotliwością odświeżania 280 Hz. To w połączeniu z faktem, że zamontowano w nim matrycę VA, nie daje zbyt optymistycznych oczekiwań, ale na szczęście nie macie się tu czego obawiać, bo w trakcie testu okazało się, że to jedna z najwydajniejszych VA, z jakimi przyszło mi obcować.

Według producenta czas reakcji matrycy wynosi tutaj zaledwie 0,2 ms, czyli na papierze i w teorii powinien zbliżyć się pod względem wydajnościowym do OLED-ów. Tak oczywiście z realnych warunkach nie będzie, ale o tym nieco później. Tak czy owak, otrzymacie jeszcze wysoki kontrast 4000:1, FreeSync Premium z LFC, HUB USB 3.2 Gen 1 z dwoma portami USB-A, minijack 3,5 mm, głośniki i dodatkowo ergonomiczną podstawę.

Budowa i jakość wykonania iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix

iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix korzysta z typowego dla iiyamy, stonowanego i nowoczesnego designu. Czarny, chropowaty plastik, cienkie ramki i brak krzykliwych wzorów powinno się spodobać zdecydowanej większości graczy, szczególnie tych starszych.

Na szczególną pochwałę zasługuje tu ergonomia. Podstawka, która w środku jest metalowa, oferuje zmianę kąta nachylenia (23 stopnie w górę i 5 stopni w dół), obrót na oba boki (45 stopni), regulację wysokości (zakres 150 mm) i nawet pivot. A co najlepsze, ustawienie monitora w tryb portretowy może mieć miejsce zarówno z lewej, jak i z prawej strony. Ba, producent zastosował tu dodatkowo standard montażowy VESA 100×100, jeśli zdecydujecie, że tak rozbudowana, wręcz bezkompromisowa ergonomia wam nie wystarczy.

Na tylnym panelu znalazł się pięciokierunkowy dżojstik do sterowania menu ekranowym OSD, głośniki oraz porty: 1x HDMI, 1x DisplayPort, 1x USB-B, 2x USB -A 3.2 Gen 1 oraz gniazdo minijack 3,5 mm.

Obraz iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix

iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix posiada matrycę 8-bitową, więc nie należy spodziewać się tu fajerwerków, jeśli liczycie na fenomenalne osiągi przy pokryciu szerokich gamutów. Tak czy owak, w trakcie testu kolorymetr przy sRGB wskazał pokrycie na poziomie 99,4%, Adobe RGB w 78,7% oraz DCI-P3 w 85,5%. Nie są to wartości najlepsze, nawet mając na uwadze monitory stricte gamingowe, ale też nie tak słabe, jak mogłem to zasugerować na początku.

Jasność monitora na ustawieniach fabrycznych wynosi 50%, co daje 200 nitów dla bieli i 0,00647 nita dla czerni, a to z kolei oznacza, że producent przeszacował kontrast, bo ten w rzeczywistości wynosi nie 4000:1, ale „zaledwie 3090:1”. I mówię tu „zaledwie”, bo to po prostu typowa wartość matryc VA, czyli jedna z najważniejszych zalet względem IPS (1000:1).

Ponarzekać należy na temperaturę barwową, wynoszącą 7036K, gdzie biel widocznie wpada w niebieski odcień, ale można to szybko skorygować obniżając nieco tę wartość, by była bliska ideałowi 6500K. Świetnie natomiast zaprezentowała się precyzja odwzorowania kolorów, bo średni błąd DeltaE wyniósł tylko 2,68.

Zapomnijcie jednak o HDR. Monitor w teorii wspiera HDR10, ale bez FLAD (Full Array Local Dimming), czyli bez strefowego wygaszania w przypadku LCD, efekt HDR nigdy nie będzie pożądny. Jeśli szukacie gamingowego monitora z dobrym efektem szerokiego zakresu tonalnego, wybierzcie OLED, gdzie tych stref jest tyle, ile pikseli, bo tam każdy jest osobnym źródłem światła.

Jasność maksymalna wynosi tu 324 nity, czyli o 24 nity więcej niż deklaruje producent. To w zupełności wystarcza nawet do nieco bardziej nasłonecznionych pomieszczeń. Jeszcze lepiej prezentuje się jasność minimalna, która powinna interesować nocnych marków – ta wynosi zaledwie 52 nity.

Gaming iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix

Na iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix należy spojrzeć przede wszystkim przez pryzmat gamingu, bo i tak właśnie jest ta jednostka pozycjonowana. Można zatem wybaczyć niedoskonałości w precyzji odwzorowania kolorów czy w innych parametrach, ale z całą pewnością nie można ignorować wad związanych z grami. Jak zatem wypadł?

Cóż, świetnie. Na optymalnym ustawieniu wydajnościowym, z dopalaczem na +3, realny, najniższy czas reakcji wyniósł zaledwie 1,2 ms i muszę przyznać, że chyba się z taką wartością w przypadku VA jeszcze nie spotkałem. Dla tych, którzy przespali ostatnie 15 lat, VA uchodzi za najwolniejszą z matryc LCD, a tu nie tylko bez problemu przegania wiele jednostek IPS, ale również dogania TN.

Co ciekawe, typowe dla matryc VA smużenie, które nadal tu w lekkim stopniu występuje, można dodatkowo zupełnie zniwelować przy użyciu trybu podświetlenia stroboskopowego MBR. Nie polecam go oczywiście osobom wrażliwym na migotanie obrazu, ale sam obraz w ruchu po włączeniu tej funkcji, jest ostry jak na OLED.

I dobrze działa też FreeSync, zarówno z kartami NVIDIA GeForce w ramach G-SYNC Compatible, jak i kartami AMD Radeon. I tak jest również aktywna funkcja kompensacji spadków płynności LFC. tm

Podsumowanie iiyama G-Master GB2795HSU-B1 Gold Phoenix

Patrząc na całość przez pryzmat możliwości, nie sposób nie zauważyć, że monitor znajdzie zainteresowanie u niewielkiego grona największych zapaleńców e-sportu. Wszystko przez 27-calowy panel z rozdzielczością nie QHD, ale tylko Full HD, bo tylko tacy chcą osiągnąć maksymalną liczbę klatek na sekundę w rozdzielczości natywnej. Na szczęście świetnie się do tego spisze ze względu na wydajność i przede wszystkim cenę. 999 zł za taki monitor to naprawdę nie jest dużo.

ZOBACZ NASZE INNE RECENZJE! 

Recenzja napisana przez redaktorów partnera technologicznego portalu Respawn.pl. Portal Respawn.pl za publikację niniejszej recenzji przyjął gratyfikację w formie pieniężnej. 

Powiązane posty

MSI RTX 5080 Vanguard SOC – karta dla najbardziej wymagających!

iiyama GB2741QSU – 165 Hz, 1 ms i QHD w rozsądnej cenie

Więcej niż fotel gamingowy – recenzja Trust GXT 721SM Ruya Pro