Kto zagrał najlepiej? To nie był najlepszy RMR w wykonaniu Rebels [statystyki]

Fot. Elisa Masters/-Petri Leppavuori

Rebels po dwóch dniach gry na europejskim RMR A pogrzebało swoje szanse na występ w drugim Majorze tego roku. Polski zespół dostarczył wielu emocji w meczu o przetrwanie, ale po dogrywce na rozstrzygającej mapie musiało uznać wyższość Nemigi, która z turniej eliminacyjnym pożegnała się zresztą dzień później. Dobre występy w całokształcie zaliczyli Alan „flayy” Krupa i Kamil „kisserek” Banak. Summa summarum nie był to dobry pokaz ze strony całego zespołu, który w batalii ze wspomnianym zespołem z regionu CIS popełniał mnóstwo błędów, przez które niepośrednio odpadł z dalszej walki. 

Rebels nie zagra na Perfect World Majorze w Szanghaju 

Polscy kibice nie mieli powodów do narzekań przed turniejem RMR prowadzącym prosto na Majora w Chinach. Jak zwykle kolorytu dodawał fakt możliwości podziwiania i kibicowania polskiej ekipie. Tym razem tą okazało się Rebels, nad którą pieczę sprawuje trener Grzegorz „SZPERO” Dziamałek. 57. zespół światowego rankingu HLTV przegrał dwa starcia – z Sangal i Fnatic. O ile porażki te śmiało można było zaakceptować, wszak były rozgrywane w formacie BO1, który błędów nie wybacza, tak niekoniecznie tych samych słów można używać w kontekście trzeciego starcia. 

CZYTAJ TAKŻE: EMERITOS BANDITOS rozegra przedostatnie mecz 51. sezonu ESEA Main

O przetrwanie Paweł „innocent” Mocek i spółka walczyli z Nemigą. Rywal niewygodny na przestrzeni lat dla wszystkich polskich zespołów, swego czasu jeszcze nawet dla Virtus.pro, kiedy grał w nim chociażby Michał „snatchie” Rudzki. Polacy przegrali na wybranym przez siebie Veritgo do 8. Następnie rywalizacja przeniosła się na Anubisa, który mógłby jednocześnie stanowić o finale nadchodzącego Majora. Biało-czerwoni prowadzili już 12:10, by zapewnić swoim fanom dodatkowy nie dreszczyk, a dreszcz emocji. Po czterech dogrywkach doszło do rozwiązania, w wyniku którego Rebels triumfowało 25:23. Już wtedy wygrać mógł każdy. O pozostaniu w dalszej części RMR-a rozstrzygał Ancient. Lepiej szło tym ekipom, które grały w ataku. Przez błąd własny rozgrywając rundę z pełnym wyposażeniem Polacy zostali skarceni i przegrywali 10:12. Wrócili jednak do gry, przedłużając ją o dogrywkę, za co należę się brawa. 'Bonusowe’ odsłony rozgrywały się już pod dyktando Nemigi, która dość dobrze czytała grę. W ostateczności występ polskiej ekipy w starciu z Nemigą i całym RMR-ze można uznać maksymalnie 'za poprawny’. Ujmując całokształt kolosalnie, 'tragedii nie było’.

Jak wypadli Polacy w statystykach?

Reprezentanci Rebels rozegrali łącznie pięć map (2 razy Vertigo i Ancient oraz Anubis), spośród których wygrali tylko jedną. Mowa o Anubisie w starciu z Nemigą. Według HLTV, rating polskiej ekipy za cały turniej RMR to 0.92. Polacy eliminowali rywali 451 razy, upadając przy tym 525 razy. K/D ratio wyniosło 0.86.

Jeśli chodzi o indywidualności, na samym szczycie uplasowali się Alan „flayy” Krupa i Kamil „kisserek” Banak. Rating pierwszego z nich to 1.08, a drugiego 1.04. Jednak to tylko flayy wypracował dodatnie K-D, dokładnie +13.

5. miejsce wśród całej ekipy zajął Mariusz „casey” Jarząb. Na 142 rozegrane odsłony zaliczył -54 K/D diff, K/D 0.51 i rating na poziomie 0.65.

Powiązane posty

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków

ultimate i siuhy jeszcze bez gwarancji gry w fazie grupowej IEM Kraków