Poznaliśmy następcę Janusza „Snaxa” Pogorzelskiego w G2 Esports, a przynajmniej na nadchodzący turniej IEM Cologne. Tym będzie Matúš „MATYS” Šimko, który w piątek rozstał się z Fnatic, co jednoznacznie można interpretować jako sięgnięcie po niego przez organizację z Niemiec, czego ta jeszcze nie potwierdziła. Słowak został jednak zarejestrowany wraz z G2 na nadchodzącą imprezę.
Następca Snaxa już znany?
Przypomnijmy, że w miniony piątek oficjalnie na ławkę rezerwowych G2 Esports przesunięty został Janusz „Snax” Pogorzelski, co potwierdziło wcześniejsze plotki, a jednocześnie zakończyło rok gry Polaka w wyjściowym składzie niemieckiej organizacji. Tego samego dnia również Fnatic przekazało, że zespół opuścił Matúš „MATYS” Šimko, który wedle pogłosek ma zasilić właśnie G2. Wydaje się, że plotki po raz kolejny na scenie Counter-Strike’a znajdują solidne potwierdzenie i odzwierciedlenie. Słowak bowiem został zarejestrowany w składzie „samurajów” na nadchodzący Intel Extreme Masters Cologne.
Oczywiście słowackiemu strzelcowi najpewniej nie przyjdzie wcielić się w rolę prowadzącego, bowiem za tę ma chwycić Nemanja „huNter-” Kovač. Cały sęk w tym, że G2 nie wystosowało jeszcze żadnych oficjalnych komunikatów, mimo że już HEROIC pewien czas temu oficjalnie poinformowało o sprzedaży trenera Eetu „sAwa” Sahy, a także snajpera Alvaro „SunPayusa” Garcii, którzy również wpisują się w szuflę transferową i przebudowę składu niemieckiej organizacji.
CZYTAJ TAKŻE: 3DMAX awansowało członka sztabu na trenera
Ciekawe informacje spływają nie tylko z obozu G2, ale także MIBR. Brazylijską organizację na imprezie w Niemczech ma reprezentować Nicollas „nicks” Polonio, który jeszcze do niedawna był w pierwszym składzie Fluxo. Zespół z Kraju Kawy przygodę z turniejem w Kolonii rozpocznie od fazy play-in, która odbędzie się w dniach 23-25 lipca. Z kolei „samuraje” do akcji wkroczą 26 lipca za sprawą inauguracji drugiego półrocza rywalizacji dopiero od głównego etapu zmagań. Łączna pula nagród IEM Cologne, który potrwa do 3 sierpnia to 1 250 000 dolarów, z czego mistrz uszczknie sobie 400 tysięcy dolarów, podczas gdy finalista 180 tysięcy dolarów. Nie zabraknie Polaków w 1. etapie.