Rusza Esports World Cup. Czy trójka Polaków sięgnie po awans do ćwierćfinału?

fot. Perfect World Major Shanghai

Rozpoczyna się kolejny wielki turniej na scenie Counter-Strike’a 2. To Esports World Cup, którego łączna pula nagród wynosi ponad milion dolarów. Do Rijadu zjechało w sumie szesnaście drużyn, by zaprezentować siłę. A ta będzie istotna, ponieważ system zawodów od pierwszego meczu nie pozwoli na wpadki. Każda porażka oznaczać będzie odpadnięcie z imprezy. 

Esports World Cup – druga odsłona właśnie się zaczyna

Esports World Cup w bieżącym roku to kontynuacja olbrzymiego turnieju, który swój debiut święcił w ubiegłym roku. Arabia Saudyjska podłączyła się na dobre do liczenia się w esportowej scenie Counter-Strike’a 2. Do jej stolicy zawitało szesnaście drużyn, by rywalizować w atrakcyjnej formule. Aż osiem drużyn zakończy zmagania już po jednym spotkaniu z uwagi na fakt, że impreza toczyć się będzie drabinką pojedynczej eliminacji. W gronie szesnastu ekip jest trzech Polaków. To swego rodzaju „standardowe” grono, które możemy miesiąc w miesiąc obserwować na największych turniejach.

Turniej zostanie zainaugurowany o 13:00. Pierwszego dnia czeka nas sześć spotkań, po dwa jednocześnie. Pierwsi rodacy do akcji wkroczą o 16:15. Rodzimy duet z Teamu Liquid trafił nieciekawie, bo już na start przyjdzie mu rywalizować z Teamem Vitality. Mimo że organizacja z Francji ostatnimi dwoma turniejami pokazała, że być może dopadł ją dołek (półfinał IEM Cologne i 2. sezonu BLAST Bounty), to właśnie na LAN-owych finałach na Malcie udowodniła Liquid, że nadal jest o półkę-dwie wyżej. Inną rzeczą jest, że Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy nie wykorzystali okazji na Nuke’u, na którym prowadzili 12:10 i 15:13. Postawili się, obie mapy przegrali po dogrywce, co może być dobrym prognostykiem na nadchodzące zmagania. Dla „pszczół” z kolei to kolejny sprawdzian. Jeżeli na EWC nie dotrą chociażby do finału, wówczas śmiało będzie można mówić o wewnętrznych problemach.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejne zmiany na Ancient i lawina poprawek – Aktualizacja CS2 19/08/2025

Następnie o 19:30 do akcji włączą się podopieczni trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu. Stoczą oni bój z Aurorą. Będzie to już piąty pojedynek tych ekip w 2025 roku. Jak na razie bilans jest równy. Po raz ostatni organizacje ze Stanów Zjednoczonych i Turcji rywalizowały ze sobą 29 lipca na IEM Cologne. Wtedy to Finn „karrigan” Andersen i jego kompani nie doświadczyli zasadniczo żadnych trudności, bo triumfowali 2:0, a na mapach do 1 i 10. Turecki kolektyw charakteryzuje się przeplataną formą i równie dobrze trudno stwierdzić jaką Aurorę możemy ujrzeć danego dnia. Drużyny sąsiadują ze sobą w światowym rankingu HLTV, ale w przypadku zestawienia Valve o trzy miejsca wyżej jest FaZe, które też wyprzedziło Turków w ostatniej aktualizacji notowania HLTV, o czym wspominaliśmy tutaj.

Harmonogram środowych (20.08) spotkań Esports World Cup prezentuje się następująco:

13:00 | Natus Vincere vs. 3DMAX – BO3

13:00 | GamerLegion vs. The MongolZ – BO3

16:15 | Team Vitality vs. Team Liquid – BO3

16:15 | TYLOO vs. Astralis – BO3

19:30 | FaZe Clan vs. Aurora – BO3

19:30 | Team Spirit vs. HEROIC – BO3

Esports World Cup odbędzie się w dniach 20-24 sierpnia. W imprezie w stolicy Arabii Saudyjskiej rywalizować będzie w sumie 16 drużyn w drabince pojedynczej eliminacji. Jedynymi polskimi reprezentantami są trener FaZe Clanu, Filip „NEO” Kubski, a także duet z Teamu Liquid – Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek. Na zwycięzcę turnieju czeka pół miliona dolarów, podczas gdy na finalistę 230 tysięcy dolarów.

Powiązane posty

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków

ultimate i siuhy jeszcze bez gwarancji gry w fazie grupowej IEM Kraków