Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid jako pierwsze z Polaków rywalizujących w grupach C i D 20. sezonu ESL Pro League awansował do fazy play-off. W trzecim dniu zmagań w tych zbiorach ogólnie rzecz biorąc, Polacy nie poradzili sobie dobrze. Kamil „siuhy” Szkaradek i spółka z MOUZ przegrali po raz drugi. Tak samo duet biało-czerwonych z ENCE. Obydwie ekipy spadły zatem do drabinki ostatniej szansy.
ultimate w fazie play-off ESL Pro League
Po czwartkowych zmaganiach na Malcie w ramach ESL Pro League jako jedyny spośród Polaków powody do zadowolenia może mieć Roland „ultimate” Tomkowiak. Samo spotkanie z Virtus.pro zapowiadało się ekscytująco, wręcz bardzo pasjonująco. W końcu mierzyły się ze sobą odpowiednio 7. i 8. ekipa światowego rankingu HLTV. W praktyce jednak trudno mówić o hicie. Organizacja zza oceanu triumfowała najpierw na Ancient wybranym przez siebie do 7, a następnie na Duście podyktowanym przez zespół z regionu CIS do 6. Tym samym 'w kieszeni’ ma już 2. rundę fazy play-off. Może rozpocząć etap pucharowy od ćwierćfinału, ale musi pokonać w finale górnej drabinki grupy D Team Vitality.
CZYTAJ TAKŻE: Niesamowite! W meczu CS2 doszło do przerwy na WC [wideo]
Polski duet z ENCE przegrał z RED Canids i tym samym spadł do dolnej drabinki grupy D. Kacper „Kylar” Waluekiwicz i jego koledzy dostali już na sam start meczu z brazylijsko-chilijskim kolektywem srogą lekcję Counter-Strike’a, Na wybranym przez siebie Ancient przegrali aż do trzech, z czego dwa punkty zdobyli na samym starcie meczu. Odpowiedzieli jednak na Vertigo, triumfując do sześciu. Najwięcej w przekroju całego meczu działo się na Anubisie. Po pierwszej połowie i grze jednocześnie w ataku sprawy były otwarte, wszak organizacja z Finlandii do rywala traciła wyłącznie dwa oczka. Po zmianie stron wygrała rundę pistoletową i tym samym przegrywała już 6:7. Niemniej jednak inicjatywą niemalże przez cały czas wykazywali się Marcelo „coldzera” David i jego kompani, którzy w drodze po ostateczny triumf przegrali tylko dwa razy. Krzysztof „Goofy” Górski i jego koledzy w pierwszym meczu drabinki ostatniej szansy grupy D zagrają z ATOX.
CZYTAJ TAKŻE: NOWY REKORD RUND W CS2! Niesamowite granie w EPL-u i osiem dogrywek
Trudno z kolei odpowiedzieć na pytanie, co konkretnie dzieje się z piątym zespołem globu, który po raz drugi z rzędu przegrał ze znacznie gorzej notowanym od siebie zespołem. Tym razem MOUZ uległo Complexity Gaming. Kamil „siuhy” Szkaradek i jego koledzy nie mieli większego punktu zaczepienia w tej batalii, ulegając najpierw na Vertigo do 8, a następnie na Nuke’u do 6. „Myszy” nie mogą już sobie pozwolić na żadne błędy, jeśli chcą pozostać w turnieju. Spadły do drabinki ostatniej szansy, w której na start zagrają z fnatic. Będzie to półfinał.
Komplet czwartkowych (12.09.2024) wyników 20. sezonu ESL Pro League prezentuje się następująco:
ATOX vs. Team Falcons 0:2 – Ancient 5:13, Anubis 4:13
Team Liquid vs. Virtus.pro 2:0 – Ancient 13:7, Dust2 13:6
Team Vitality vs. FURIA 2:0 – Vertigo 13:7, Dust2 13:3
ENCE vs. RED Canids 1:2 – Ancient 3:13, Vertigo 13:6, Anubis 8:13
BIG vs. fnatic 2:0 – Anubis 13:4, Mirage 13:6
Complexity Gaming vs. MOUZ 2:0 – Vertigo 13:8, Nuke 13:6
20. sezon ESL Pro League rozgrywa się w dniach 3-22 września. W całych rozgrywkach partycypują 32 zespoły. Impreza odbywa się na Malcie. Łączna pula nagród to 750 tysięcy dolarów. Do najlepszej formacji trafi dokładnie 170 tysięcy dolarów, podczas gdy do wicemistrza 80 000$.