vinS nie jest już trenerem Wildcard

fot. BLAST Premier / Stephanie Lindgren

Vincent „vinS” Jozefiak nie jest już dalej szkoleniowcem Wildcard. Jak poinformowała organizacja ze Stanów Zjednoczonych – strony porozumiały się ws. wcześniejszego rozwiązania kontraktu. Rodzimy szkoleniowiec może zatem szukać nowego domu. 

vinS i Wildcard to już przeszłość

Vincent „vinS” Jozefiak do Wildcard dołączył 13 lipca ubiegłego roku. Wcześniej prowadził zawodników ENTERPRISE. Amerykańska organizacja była jego drugą zagraniczną. Śmiało rzec można, że to właśnie jako szkoleniowiec „Dzikiej karty” wypłynął na szerokie wody, bowiem po raz pierwszy wystąpił na Majorze. Mowa konkretnie o Perfect World w Szanghaju w grudniu ubiegłego roku Zajął 15-16. miejsce. Zaprezentował się również na BLAST.tv Austin Majorze. Sięgnął też po mistrzostwo 2. sezonu CCT North American Series #2, Frost and Fire Europy czy 50. sezonu ESL Challenger League North American Cup #2.

W dodatku na swoim koncie posiada też 5-6. miejsce BLAST Rivals Spring 2025, 12-14. lokatę PGL Kluż-Napoka 2025 czy półfinał ESL Challenger Atlanta 2024. Jak poinformowała sama organizacja – doszło do zgody pomiędzy stronami na przedterminowe rozwiązanie kontraktu. Ostatnie miesiące dla Wildcard nie były łatwe. Tylko od 1 lipca doszło do ośmiu ruchów kadrowych.

CZYTAJ TAKŻE: Trójka Polaków dała o sobie znać na CS Asia Championships

Po długiej oraz intensywnej podróży z Wildcard, rozwiązaliśmy mój kontrakt przed terminem, co oznacza, że jestem gotowy do rozpoczęcia nowego projektu za kilka dni za pełną zgodą Wildcard. Jestem dumny z tego, co wspólnie osiągnęliśmy – dwa Majory, faza legend w Szanghaju oraz znacznie przewyższyliśmy oczekiwania, biorąc pod uwagę, że naszym pierwotnym celem był po prostu awans na drugiego Majora w Austin.

To, z czego jestem najbardziej dumny to jednak niesamowity postęp, jaki poczynili zawodnicy, których razem zgromadziliśmy. Ten skład – mieszanka zawodnik poszukujących swojej drogi, wszyscy z wyjątkiem Stana bez większych osiągnięć – przeżyli tu najlepsze chwile swoich karier. To dla mnie bardzo dużo znaczy.

Moja wizja z Peterem i organizacją uległa całkowitej zmianie, ale chociaż jestem osobą, która nie przebiera w słowach, jeśli chodzi o organizację, wierzę, że to, co się wydarzyło w szatni powinno pozostać w szatni. Dziękuję za ten czas, Wildcard i życzę powodzenia w realizacji twojej wizji dla zespołu. Chciałbym dodać, że jestem dumny, że pod naszym kierownictwem WC wzięło udział w dwóch Majorach z rzędu i po raz pierwszy pojawiło się na scenie CS-a 2.

Dziękuję wszystkim zawodnikom za pracę, poświęcenie i zaufanie – Phzy, Sonic, JBa, Susp, F1KU i Peeping. W szczególności chciałbym podziękować Peterowi. Od pierwszego dnia wydawało mi się, że bardzo łatwo nam się porozumieć. Praca z tobą to czysta przyjemność i zaszczyt. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przyjdzie nam popracować. Dziękuję kierownictwu i personelowi za wspólną podróż.

Nie potrzebuję przerwy – czuję ogromnie niedokończone sprawy i jeszcze większą chęć udowodnienia tego, na co mnie stać. Naprawdę wierzę, że mogę zbudować kolejny zespół na Majora. Jestem otwarty na pracę w dowolnym regionie CS-a – Europa, Ameryki czy Azja – widzę się również w tworzeniu nowego projektu na scenie północnoamerykańskiej, nie ukrywając jednocześnie, że w takim przypadku, jeśli byłoby to możliwe, chciałbym prowadzić ten projekt ze Stanislawem jako kapitanem. Naprawdę polubiłem tę scenę, poznałem świetnych ludzi i wiem, że możemy powtórzyć sukces naszego pierwszego składu, a nawet go przewyższyć. Potrzebujemy tylko zaufania.

Jestem również otwarty na dołączenie do sztabu szkoleniowego stworzonej już drużyny, w roli asystenta/drugiego trenera.

Skład Wildcard prezentuje się następująco:

  • Maciej „F1KU” Miklas
  • Jaxon „Peeping” Cornwell
  • Peter „stanislaw” Jarguz
  • Josh „JBa” Barutt
  • Love „phzy” Smidebrant

Powiązane posty

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków

ultimate i siuhy jeszcze bez gwarancji gry w fazie grupowej IEM Kraków