Virtus.pro zmiażdżone przez GamerLegion w ESEA MDL

Virtus.pro doznało kolejnej dotkliwej porażki w ESEA Mountain Dew League. Sytuacja nadwiślańskiej formacji w tabeli coraz mocniej się komplikuje, a szanse na awans do dalszej fazy są bardzo znikome.

Mimo przegranej nożówki Polacy zaczęli mecz w ataku. Wybór europejskiego miksu mógł zadziwić, ponieważ mapa mimo poprawek uznawana była za faworyzującą stronę atakującą. Jednak nasi przeciwnicy mieli pomysł na defensywę, co udowadniali już od początku, wygrywając rundę pistoletową i cztery kolejne. W jednej z przegranych walk dość niefortunną akcją popisał się reprezentant “NiedźwiedziOKOLICIOUZ, który spadł z windy. Rehabilitacja Michała przyszła jednak błyskawicznie, ponieważ w szóstej rozgrywce popisał się trzema zabójstwami, czym przyczynił się do zdobycia pierwszego punktu. W tym momencie nastąpiło przebudzenie VP i Polakom udało się doprowadzić nawet do remisu. Niestety paliwa nie starczyło i od stanu 5:5 do końca pierwszej połowy dominowała już fantastyczna defensywa GamerLegion.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ większym zmianom. Kolejna pistoletówka, w której hampus zabił nożem jednego z virtusów, wpadła na konto naszego rywala. To najwyraźniej podłamało ekipę Virtus.pro i ci chyba myślami przenieśli się już do nadchodzących kwalifikacji do Minora, ponieważ w kolejnych rundach wyglądali na zagubionych i nie udało im się zgarnąć żadnej z nich.

Spotkanie zakończyło się wynikiem 16:5 a HS i spółka dopisali siódme zwycięstwo na swoje konto, podczas gdy dla Polaków była to już siódma porażka.

GamerLegion vs Virtus.pro – 16:5 (Vertigo)

Powiązane posty

IEM Katowice 2025. Które drużyny zagrają w Spodku? [LISTA]

Complexity Gaming pożegnało amerykańskiego gracza

NEO zaczyna walkę w fazie play-off ESL Pro League