Drugi dzień fazy play-off IEM Dallas miał niejako taki sam scenariusz jak pierwszy. Obydwa starcia liczyły w sumie pięć map, a w drugim z nich doszło do pełnej serii. Team Falcons po raz kolejny nie zdołał zatrzymać niezwykle rozpędzonego Teamu Vitality, który już lada moment będzie mógł wykonać pierwszy krok w ramach 6. sezonu ESL Grand Slam.
Vitality nie daje za wygraną
Przypomnijmy, że w pierwszym półfinale Intel Extreme Masters Dallas MOUZ pokonało The MongolZ 2:0. Tym samym „myszy” staną przed kolejną szansą na sięgnięcie trofeum w 2025 roku. To samo zresztą tyczy się Teamu Vitality, który wciąż jest niepokonany w bezpośrednich starciach w 2025 roku z Teamem Falcons. Organizacja z Francji wykorzystała prowadzenie na ostatniej mapie i uniknęła prowadzenia pomimo gonitwy ze strony Ilyi „m0NESY’ego” Osipova i jego kompanów.
Drugie starcie premiowane udziałem w wielkim finale rozpoczęło się od Dusta2. W procesie selekcji wybór ten pochodził ze strony arabskiej organizacji, która egzystowała tylko w pierwszej połowie. Jej gra w była chaotyczna, mimo wygranej rundy pistoletowej to „pszczoły” prowadziły 6:2. Tuż przed zmianą stron ich przewaga stopniała do dwóch oczek (7:5). Szybko jednak do pracy wzięli się Dan „apEX” Madesclaire i relatywnie szybko przyszło im triumfować (!3:7).
Falcons zagrożone szybkim pożegnaniem się z półfinałem zmuszone było do odpowiedzi na Trainie. Tego też dokonało. „Sokoły” przeważały już od startu i choć po ośmiu rundach tablica wyników wskazywała na remis, to po kolejnych czterech organizacja z Arabii Saudyjskiej cieszyła się większym komfortem (8:4). Team Vitality całkowicie nie wykorzystał wygranej rundy pistoletowej po przerwie, a rywal odpłacił się jeszcze gładszą wygraną (13:6).
CZYTAJ TAKŻE: Cache wróci do CS2? Valve wykonało ważny i zasadniczy ruch
Po dwóch stosunkowo jednostronnych mapach dopiero trzecia 'stanęła’ na wysokości zadania. To Inferno cieszyło się kompletem 24 odsłon, choć niejako na własne życzenie Teamu Vitality, który wyraźnie kontrolował przebieg lokacji. Sam jej przebieg sprowadził się do długich serii obydwóch drużyn. Mathieu „ZywOo” Herbaut i jego kompani prowadzili na początek 6:0, by z przewagi następnie nic nie pozostało (6:6). Francuska organizacja raz jeszcze popisała się olbrzymim rajdem, który oznaczał w jej przypadku aż pięć punktów mapowych (12:7). Falcons goniło i doprowadziło do dramaturgii w postaci 24. rundy. W rozstrzygającej górą byli zawodnicy niepokonani od końcówki stycznia.
Team Vitality vs. Team Falcons – Dust2 13:7, Train 6:13, Inferno 13:11
IEM Dallas odbędzie się w dniach 19-25 maja. Turniej przyciągnie do Teksasu w sumie szesnaście drużyn, które walczyć będą o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Na zwycięzcę czekać będzie 285 tysięcy dolarów. Do USA zawita sporo polskich akcentów. To polski tercet z G2 Esports (Olek „hades” Miśkiewicz, Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski), trener FaZe Clanu (Filip „NEO” Kubski), a także duet z Teamu Liquid (Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek). Co ciekawe, to właśnie w Dallas dojdzie do debiutu Oleksandra „s1mple” Kostylieva w barwach FaZe. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem będzie można oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.