Zakończyły się rozgrywki 1. sezonu BLAST Rivals. Po raz kolejny po trofeum sięgnął Team Vitality, który w wielkim finale pokonał Team Falcons. Ekipy zgotowały solidne widowisko w stolicy Danii, ponownie rozgrywając pięć map. Tym razem najwięcej działo się na przedostatniej lokacji, gdzie swoich szans nie wykorzystali późniejsi mistrzowie.
Team Vitality z kolejnym trofeum w 2025 roku
To już piąte mistrzostwo Teamu Vitality w 2025 roku. Organizacja z Francji dorzuciła 1. sezon BLAST Rivals do IEM Katowice, 21. sezonu ESL Pro League, BLAST Open Spring, a także IEM Melbourne. Należy także przypomnieć, że „pszczoły” wywalczyły 5. sezon ESL Grand Slam. Tym razem po tygodniu udowadniają swój niesamowicie dobry moment, raz jeszcze triumfując przeciwko Teamowi Falcons w wielkim finale 3:2.
Wielki finał został zainicjowany przez Inferno, które zostało wybrane przez Dana „apEXa” Madesclaire’a i jego kompanów. Z początku musieli oni liczyć się z niemałym oporem antyterrorystów, którzy, mimo że byli zatrzymywani w pojedynczych odsłonach – prowadzili 6:3. Vitality swój rytm odnalazło dopiero u schyłku pierwszej części, zapisując na swoje konto trzy oczka z rzędu (6:6). Po zmianie stron organizacja z kraju nad Sekwaną nie miała jednak zbyt wiele, co by nie powiedzieć – niczego do powiedzenia. Była w stanie zainkasować trzy punkty w większych odstępach czasu (13:).
Najmniej w przekroju całego finału działo się na Duście2 oraz Trainie. Lokacje te sprowadziły się do bezwzględnej dominacji i podporządkowania gry Vitality. Na arenie snajperów Mathieu „ZywOo” Herbaut i jego kompani prowadzili po pierwszej części 9:3. Na nic zdało się triumfowanie w trzech pierwszych rundach drugiej połowy przez organizację z Arabii Saudyjskiej (13:6). Taki sam wynik padł także na Trainie, choć jego przebieg różnił się od Dusta. Tym razem to Ilya „m0NESY” Osipov i jego kompani wygrywali 3:1. Dziwić może fakt tak gładkiej porażki pomimo zwycięstw w obydwóch rundach pistoletowych.
CZYTAJ TAKŻE: Kasix najlepszą streamerką w 2025 roku? Te statystyki nie zostawiają złudzeń!
Zdecydowanie nie można przejść obojętnie obok Mirage’a. To właśnie ta lokacja skradła największe show w całym spotkaniu. Po raz kolejny Team Falcons doświadczył ogromnych problemów z wykończeniem. Tak jak arabska organizacja nie zdołała wykorzystać w ubiegłą niedzielę prowadzenia 12:6 na ostatniej mapie, tak tym razem sytuacja była jeszcze gorsza. Podopieczni trenera Dannyego „zonica” Sørensena mieli w kieszeni aż dziewięć punktów mapowych (12:3), by wykorzystać dopiero ten w dogrywce. Piąta lokata stała się jednak rzeczywistością. Na Nuke’u Vitality władało ogromną siłą w ofensywie, prowadząc na dzień dobry 7:1. Zaliczka do przerwy nie była jednak tak okazała (7:5), ale tuż po wznowieniu rywalizacji najlepszy zespół tego roku ponownie zainkasował okazałą serię (11:5). Trzy składne ataki Falcons nie zmieniły zasadniczo biegu rzeczy (13:8). Najlepszym zawodnikiem francuskiej organizacji okazał się ZywOo, którego stosunek zabójstw do śmierci wyniósł 90-66. Snajper średnio na rundę zadawał 84,6 obrażeń. Jego rating wskazał na 1.30.
Team Falcons vs. Team Vitality 2:3 – Inferno 13:9, Dust2 6:13, Train 6:13, Mirage 16:14, Nuke 8:13
Klasyfikacja końcowa 1. sezonu BLAST Rivals prezentuje się następująco:
- 1. Team Vitality – $125 000
- 2. Team Falcons – $75 000
- 3-4. Team Spirit, MOUZ – $40 000
- 5-6. Wildcard, FaZe Clan – $25 000
- 7-8. FlyQuest, paiN Gaming – $10 000
Rozgrywki 1. sezonu BLAST Rivals odbyły się w dniach 30 kwietnia – 4 maja. Do stolicy BLAST-a w Kopenhadze zawitało w sumie osiem ekip, które walczyły o nagrody z łącznej puli 350 tysięcy dolarów. Polską flagę reprezentowali dwaj rodzimi trenerzy – Filip „NEO” Kubski z FaZe Clanu oraz Vincent „vinS” Jozefiak z Wildcard. Wszystkie spotkania wraz z polskim komentarzem można było oglądać na oficjalnych kanałach Twitch i YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.