Zakończył się PGL Astana 2025. Po tym, jak poznaliśmy najlepszy zespół turnieju w stolicy Kazachstanu, a także najbardziej wartościowego zawodnika tych rozgrywek nie pozostaje nic innego, jak tylko spiąć klamrą całe wydarzenie. Ku temu przysłużą się oczywiście statystyki imprezy z jej całego przekroju.
PGL Astana 2025 w liczbach
PGL Astana stanowiący przedostatni przystanek przed BLAST.tv Majorem w Austin jest już przeszłością. Największy faworyt, o którego sile stanowił Team Spirit należycie wywiązał się ze swojego zadania. MVP z kolei okazała się jedno nadrzędna gwiazda, Danil „donk” Kryshkovets, o czym szerzej informowaliśmy tutaj.
Podium w kontekście najlepszych indywidualności należy tylko i wyłącznie do Rosjan. Pierwsza dwójka to zawodnicy Teamu Spirit, podczas gdy trzeci stanowi o sile Virtus.pro. Nie powinien stanowić specjalnego zaskoczenia fakt, że numerem jeden okazał się MVP, a więc donk, którego rating to aż 1,50. Tuż za nim jest Dmitry „sh1ro” Sokolov, którego ocena to 1,25. Na trzeciej lokacie uplasował się Evgenii „FL1T” Lebedev, który swoją postawą wypracował współczynnik 1,24.
W przypadku zespołów analogia jest podobna w przypadku pierwszego miejsca, ponieważ Team Spirit będący mistrzem sięgnął po rating 1,13. Na kolejnych dwóch miejscach są z kolei Natus Vincere i FURIA, których ratingi to kolejno 1,08 i 1,05.
Lider traci
O ile dystrybucja broni jest niezmienna, o tyle uwadze nie umyka spadający nieco rezultat lidera, AK-47. Popularny 'kałach’, który z reguły może liczyć w większości turniejów na 36%, tym razem stanowił o 34,13% wszystkich zakupów. Druga lokata z kolei należy do M4A1-S, którego rezultat to 19,23%. Podium zamyka AWP. Snajperka w procesie kupowania stanowiła w turnieju o 10,51% wszystkich decyzji.
CZYTAJ TAKŻE: Recenzja Razer Seiren V3 Chroma – nie pogardziłby nim żaden streamer?
W przypadku map wykreował się samoistny, a jednocześnie niepodważalny lider. To Mirage, którego w stolicy Kazachstanu można było oglądać 20 razy. O silnych pozycjach stanowią także Dust2, Nuke czy Anubis, które światło dzienne ujrzały odpowiednio 16, 15 i 14 razy. Zasadniczo rywalizacja pomiędzy planami była wyrównana. Inferno to wykorzystanie na poziomie 13-krotnym. Urosła waga Traina, który zajął ostatnie miejsce wraz z Ancientem. Na planach tych rywalizowano po 12 razy.
Polacy dali o sobie znać
Po zakończeniu fazy grupowej w tabelach liderów mogliśmy ujrzeć dwóch Polaków. Byli to Olek „hades” Miśkiewicz oraz Janusz „Snax” Pogorzelski. Jednak po uwzględnieniu fazy play-off w szczytach różnych aspektów utrzymał się jedynie drugi z nich. Prowadzący G2 Esports był trzecim najlepszym graczem w kontekście asyst na rundę (0,26), drugi a także drugi w rundach wsparcia (27,9%). Nie można również zapomnieć o wywołanym już do tablicy snajperze G2, który ustrzelił ace’a w starciu przeciwko Ninjas in Pyjamas.
PGL Astana odbył się w dniach 10-18 maja. Do stolicy Kazachstanu zawitało w sumie szesnaście drużyn, by walczyć o nagrody z łącznej puli 1 250 000 dolarów. Do mistrza powędrowało 400 tysięcy. Faza grupowa dla każdej z drużyn toczyła się do trzech zwycięstw. Faza play-off rozpoczęła się od czterech ćwierćfinałów. Doszło do meczu o 3. miejsce. O polskich akcentach stanowili będą: Janusz „Snax” Pogorzelski oraz Wiktor „TaZ” Wojtas z G2 Esports. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem można było oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.