Dzisiejsza porażka Complexity odbiła się wielkim echem na scenie. To wszystko ze względu na wpis, jaki na swoim Twitterze zamieścił CEO organizacji Jason Lake.
”-Kocham naszych graczy, ale takie wyniki nie będą tolerowane. Jeżeli jesteś zawodnikiem z poziomu pierwszego tieru i liczysz na świeży start w najlepszych miejscach treningowych na świecie, odezwij się. Opłacę twój wykup i dam ci najwyższą pensję. Stwórzmy niszczycielską siłę. Dzielcie się nowiną.“
Sam wpis wywołał burzę na scenie. Wiele osób zarzucało właścicielowi Complexity nieprofesjonalizm i myślało, że było to po prostu wylanie frustracji po przegranej. Nie trzeba było jednak długo czekać na wyjaśnienia. Lake po chwili dopisał, że przed opublikowaniem oświadczenia rozmawiał ze swoimi podopiecznymi i razem doszli do tych wniosków. Zaznaczył jednak, że ma robotę do wykonania i to się dla niego liczy.
Jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić nasz polski biceps nie przepuści żadnej okazji, aby pożartować. W odpowiedzi na post Jasona, napisał, że jego angielski nie jest za dobry.
Nie tak dawno do zespołu dołączył utalentowany 16-latek oBo. Na tę chwilę uważa się, że tylko on może być pewny miejsca w składzie. Co z resztą? Tego dowiemy się zapewne już po berlińskim Majorze. Można być jednak pewnym, że na nudę nie będziemy narzekać.