Mistrzowie kwartału! Team Vitality z trzecim mistrzostwem w 2025 roku

fot. BLAST Premier

Pierwszy kwartał 2025 roku zdecydowanie należy do Teamu Vitality. Organizacja z Francji sięgnęła po trzecie mistrzostwo wielkiego wydarzenia. „Pszczoły” w wielkim finale BLAST Open Lisbon nie miały łatwej przeprawy z MOUZ, ale po pełnej serii były uprawnione do podniesienia trofeum. Tym samym Mathieu „ZywOo” Herbaut i jego koledzy dobitnie utwierdzają w przekonaniu, że jak na razie nie mają sobie równych. 

Vitality zdominowało pierwszy kwartał 2025 roku 

Wielki finał imprezy mającej miejsce w Lizbonie był kopią rozstrzygającego starcia 21. sezonu ESL Pro League. Raz jeszcze „pszczoły” udowodniły swoją wartość, przede wszystkim potwierdzając jednak, że to one aktualnie rozdają karty na scenie światowego Counter-Strike’a. Po drodze do finału przyszło im pokonać m.in. Team Spirit. Jedno jest pewne. Na ten moment MOUZ nie ma co liczyć na laury w obliczu stanięcia naprzeciwko Vitality. Niemniej, za sprawą formatu BO5 „myszy” wygrały pierwsze dwie lokacje przeciwko Vitality. W poprzednich trzech starciach w bieżącym roku za każdym razem bez straty mapy triumfowali mistrzowie IEM Katowice.

Pojedynek decydujący o trofeum rozpoczął się z wysokiego 'c’, jeśli patrzeć na sam rezultat. Wszystko z uwagi na wielką dominację Teamu Vitality, który całkowicie podporządkował grę na wybranym przez siebie Inferno, triumfując aż 13:0! Do pierwszych wymian ciosów doszło na Mirage’u, gdzie ujrzeliśmy komplet odsłon. Na nic zdały się dobre starty „pszczół” po obydwóch stronach. Najpierw prowadziły 2:0, by przegrywać 3:9. To samo tyczyło się przejścia do ataku. Trzy wygrane odsłony z rzędu czy też późniejszy powrót do starcia i złapanie kontaktu (11:12) nie wystarczyły. MOUZ potrafiło spiąć się na ostatnią, 24. odsłonę i w niej postawić kropkę nad 'i’.

CZYTAJ TAKŻE: mithR nie jest już trenerem Liquid! Organizacja przestawiła nowego szkoleniowca

Również i na trzeciej z lokacji, którą był Dust2 doszło do pełnego dystansu.  Mapa, którą wybrało Vitality i z reguły należy do tej formacji nie okazała się dla niej pomyślna. Prowadzenie 7:5 z pierwszej połowy nie wystarczyło do odniesienia sukcesu, ataki przeprowadzane przez „myszy” często były nie do odparcia seriami dla Dana „apEXa” Madesclaire’a i spółki. Próbowali jeszcze wracać do gry, prowadząc 10:9, czy też łapiąc kontakt, ale dodatkowe rundy się nie ziściły. Tak więc organizacja z kraju nad Sekwaną była zagrożona po raz pierwszy od dłuższego okresu, przegrywając 1:2 w całym finale. Lider światowego rankingu Valve po przerwie wziął sprawy w swoje ręce. Triumfował na Nuke’u i Trainie do 7, sięgając po trzeci dla siebie puchar z rzędu od IEM Katowice.

Najlepiej w przekroju całych zawodów poradziła sobie gwiazda Vitality – Mathieu „ZywOo” Herbaut, którego K-D wyniosło 83-55. Średnio na rundę zadawał 88,5 obrażeń, a jego KAST i rating z tego spotkania to kolejno 76,2% i 1,39.

MOUZ vs. Team Vitality 2:3 – Inferno 0:13, Mirage 13:11, Dust2 13:11, Nuke 7:13, Train 7:13

Turniej BLAST Open Lisbon 2025 rozgrywa się w dniach 19-30 marca. Mimo wymienienia stolicy Lizbony w nazwie imprezy – ta odbędzie się w dwóch lokalizacjach. Szesnaście zespołów zawitało najpierw do Kopenhagi, by w niej rywalizować w studiu BLAST-a. Sześć najlepszych drużyn, które awansują do etapu play-off uda się do stolicy Portugalii, by tam zaprezentować się szerokiej publiczności w arenie. Łączna pula nagród przeznaczona na całe zmagania to 400 tysięcy dolarów. 150 tysięcy przeznaczone jest dla mistrzowskiej formacji. Biało-czerwoną flagę w tych zmaganiach reprezentują: podopieczni Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liqud. Wszystkie mecze wraz z polskim komentarzem można obejrzeć na oficjalnym kanale Twitch Piotra „Izaka” Skowyrskiego.

Powiązane posty

Do trzech razy sztuka? MongolZ spróbuje zatrzymać Vitality

MongolZ wraca na odpowiednie tory? Azjaci w półfinale PGL Kluż-Napoka!

Zaczynamy fazę play-off PGL Kluż-Napoka! Na dzień dobry wielki rewanż