Zmienne szczęście polskich drużyn

W czwartek swoje mecze na arenie międzynarodowej rozgrywali gracze Izako Boars oraz Kinguin. Bilans Polaków w tym dniu wyniósł 1-1.

Jako pierwsze grały „dziki”, które wraz z Mateuszem „SZOSZONEM” Lewickim w roli stand-ina, rywalizowały z volgare w półfinale Stream.me Gauntlet: CIS vs. EU #12. „iBoarsi” nieźle rozpoczęli rywalizację, gdyż po pierwszej połowie na mirage prowadzili 10:5. Węgrzy wykorzystali jednak słabą stronę terrorystów rywali, zgarniając mapę na swoje konto.

Na następnych placach gry Kamil „kamil” Kamiński i spółka radzili sobie już dużo lepiej. Przede wszystkim formacja nie falowała. To było początkiem prowadzenia przez polskich graczy jeszcze skuteczniejszej gry na rywala, która w konsekwencji przyniosła zwycięstwo i awans do finału, gdzie IB zmierzy się z EPG.

Izako Boars – volgare 2:1 (12:16 – mirage, 16:12 – cobblestone, 16:10 – train)

Z kolei, „Pingwiny” rozegrały swój drugi mecz w ECS Season 4 EU Development League. Pierwsze spotkanie Polaków zakończyło się sromotną porażką. Tym razem podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego mierzyli się z Heroic. Zespół ponownie musiał radzić sobie bez Grzegorza „szpero” Dziamałka, którego zastąpił Jacek „minise” Jeziak. Skandynawowie wykorzystali ten, jak i inne problemy przeciwnika, łatwo wygrywając obie mapy. Na osłodę dnia Kinguin dowiedziało się, że pojedzie na DreamHack Montreal.

Kinguin – Heroic 0:2 (9:16 – mirage, 4:16 – inferno)

Tabela ECS Season 4 EU Development League:

HLTV.org

Powiązane posty

IEM Katowice 2025. Które drużyny zagrają w Spodku? [LISTA]

Complexity Gaming pożegnało amerykańskiego gracza

NEO zaczyna walkę w fazie play-off ESL Pro League