Betclic Apogee zderzyło się z rzeczywistością, tzn. FURIĄ

fot. x.com/BetclicApogee

Betclic Apogee zmierzyło się z rzeczywistością na start PGL Bukareszt 2025. Formacja z Polski nie poradziła sobie na inaugurację z FURIĄ, która w ostatnim okresie przechodziła przez niemały kryzys. Biało-czerwoni w przekroju całych zawodów zapisali na swoje konto trzynaście punktów. To jednak początek zawodów, wszak rywalizacja toczy się systemem szwajcarskim do trzech zwycięstw i trzech porażek. 

Betclic Apogee nie dało rady FURII na początek PGL Bukareszt

Betclic Apogee z wielkimi nadziejami przystępowało do turnieju w stolicy Rumunii i nadal takie posiada. Niemniej, zespół nad którym pieczę sprawuje trener Jędrzej „Bogdan” Rokita chcąc walczyć o fazę play-off, nie może sobie pozwolić na dwie kolejne porażki. Te ewentualnie oznaczałby koniec turnieju. Do ćwierćfinału z kolei potrzeba trzech triumfów.

Polsko-brazylijska rywalizacja rozpoczęła się od Dusta2, na którym chęć gry wyraziła formacja z Ameryki Południowej. Z początku przyszło jej rywalizować w ofensywie. Graczce FURII zaliczyli udane dla siebie wejście w zawody, wszak prowadzili 5:0. Po chwili doszło w ich szeregach do niemocy – tej samej, z którą borykali się rodacy od samego startu. Apogee odrobiło straty do jednego oczka (4:5), ale do przerwy traciło ich w sumie również cztery (8:4).  Zmiana stron i przejście do ataku przez zespół znad Wisły mogło wzbudzać nadzieje. Tym bardziej, że ekipa znad Wisły wygrała dwie odsłony i traciła tylko dwa punkty. Zebranie funduszy przez Gabriela „FalleNa” Toledo i jego kolegów okazało się w pełni wystarczające do tego, by zamknąć pierwszą lokację (13:6).

CZYTAJ TAKŻE: Kasix dominuje żeńską scenę Twitcha w 2025 roku

Następnie rywalizacja przeniosła się na Mirage’a. To na tym planie jeszcze większych szans upatrywać mogli Wojciech „Prism” Zięba i jego kompani. Tym razem to formacja z Polski pochwalić się mogła lepszą inauguracją, wszak prowadziła 4:0, grając w obronie. Summa summarum pierwsza część należała do FURII, która do przerwy mogła pochwalić się dwupunktową zaliczką. Po przerwie wynik i spotkanie zaczęły odjeżdżać zwycięzcom zamkniętych kwalifikacji. Na trzy przegrane rundy z rzędu Apogee odpowiedziało dwoma wygranymi i na tym poprzestało. Polacy zdobyli jedno oczko więcej względem otwierającej mapy.

Najjaśniejszym punktem Apogee był Milan „hypex” Polowiec, którego stosunek zabójstw do śmierci wyniósł 20-22, średnio zadawane obrażenia na rundę 61,8, a rating 0,81. Z kolei istnym liderem całego serwera okazał się Kaike „KSCERATO” Cerato, który eliminował Polaków 40-krotnie przy 20 zgonach. Jego rating i średnie obrażenia na odsłonę to 1, 64 i 103,4.  Polacy w drugim starciu, w poniedziałek, 7 kwietnia zmierzą się z The MongolZ.

Betclic Apogee vs. FURIA 0:2 – Dust2 6:13, Mirage 7:13

PGL Bukareszt rozgrywa się w dniach 6-13 kwietnia. Bierze w nim udział łącznie 16 drużyn, które zawalczą o nagrody z puli 1 250 000 dolarów. Nie brakuje polskich akcentów na imprezie w stolicy Rumunii. Poza w pełni polskim Betclic Apogee o mistrzostwo walczą również podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szakradek oraz ich koledzy z Teamu Liquid. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem można oglądać na kanałach Twitch i YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.

Powiązane posty

Fani MongolZ będą mieć gratkę! BLAST Open zawita do Mongolii

Bez polskiego akcentu. Znamy uczestników BLAST Open Porto

The MongolZ stawia na młodych! Skład skompletowany 17- i 18-latkiem