Prawie wszystkie niewiadome w 23. sezonie ESL Pro League zostały wyjaśnione. Znamy wszak finalistów CS-owej Ligi Mistrzów, której LAN-owe finały mają miejsce w stolicy Szwecji. O trofeum walczyć będzie Aurora i Natus Vincere.
Aurora zawitała do finału ESL Pro League
Obydwa sobotnie półfinały 23. odsłony CS-owej Ligi Mistrzów zostały rozegrane na pełnym dystansie. Koniec końców najwięcej powodów do zadowolenia mieli zawodnicy Natus Vinere i Aurory. Z kolei reprezentantom Astralis i FUT przyjdzie w niedzielę walczyć o najniższy stopień podium, tak więc turniej wcale się dla nich nie kończy. Obyło się bez dogrywki w sobotę, a dwie mapy okazały się możliwie najbardziej jednostronne.
FUT osiągnęło sukces, docierając do najlepszej czwórki turnieju tieru pierwszego. Turecka organizacja nie zdołała jednak zameldować się w wielkim finale. Na pełnym dystansie lepsze było Natus Vinere, które objęło prowadzenie po pewnej wygranej na Mirage’u do pięciu. Następnie na Anciencie ujrzeliśmy komplet regulaminowych 24 odsłon, na którym lepiej poradzili sobie zawodnicy FUT. Na arenie snajperów ponownie zawiało grą do jednej bramki (13:7).
Na bogato wyposażony budżetowiec z czystym dźwiękiem! – Recenzja Genesis Radium 750D
Astralis również musi obejść się smakiem. Duńska organizacja uległa Aurorze, choć była już o krok od awansu po zwycięstwie na Nuke’u 13:11. Na Duście2 doszło do istnej demolki, wszak formacja z Turcji pozwoliła sobie tylko na dwie przegrane odsłony. Na Inferno niekiedy mógł unieść się w powietrzu zapach dogrywki, ale nie doszło nawet do kompletu 24 rund.
Wyniki sobotnich (14.03) półfinałów 23. sezonu ESL Pro League prezentują się w następujący sposób:
Natus Vincere vs. FUT 2:1 – Mirage 13:5, Ancient 11:13, Dust2 13:7
Astralis vs. Aurora 1:2 – Nuke 13:11, Dust2 2:13, Inferno 10:13
LAN-owe finały 23. sezonu ESL Pro League odbędą się w stolicy Szwecji w dniach 13-15 marca. Weźmie w nim udział osiem ekip, który wyścig po trofeum rozpoczną od ćwierćfinału. Łączna pula nagród etapu pucharowego to 776 tysięcy dolarów. Mistrzowska formacja sięgnie po 100 tysięcy $, a także 150 tysięcy dolarów w ramach „Club share”. Wielki finał został zaplanowany na niedzielę, 15 marca.