W niesamowitym stylu rozpoczęli fazę grupową 21. sezonu ESL Pro League Jan „cej0t” Dyl i jego koledzy z SAW. W swoim pierwszym starciu, w którym podejmowali murowanego faworyta – Natus Vincere okazali się lepsi. Pokonali ukraińską organizację 2:1, wracając z dalszej przeprawy. Tym samym ich passa zwycięstw od momentu zmian w składzie trwa nadal. Pochwalić się mogą czterema triumfami w serii.
cej0t i SAW ogrywają Natus Vincere na start ESL Pro League
Wyśmienicie rozpoczął się główny etap 21. sezonu CS-owej Ligi Mistrzów dla SAW, które tuż przed startem fazy play-in przeszło dwie zmiany w składzie. Po tym, jak organizacja z Portugalii jak burza przeszła przez fazę play-in, notując trzy zwycięstwa z rzędu – poszła za ciosem również w głównych zmaganiach. SAW wygrało ze znacznie wyżej notowanym od siebie, bo będącym na 3. miejscu w światowym rankingu HLTV Natus Vincere. Tym samym Jan „cej0t” Dyl i spółka potrzebują już tylko dwóch zwycięstw, by awansować do ćwierćfinału.
CZYTAJ TAKŻE: Zawodnik, który ustawiał mecze został zbanowany na 3 lata przez ESIC!
Mimo że w ogólnym rozrachunku turniej w stolicy Szwecji rozpoczął się dla portugalskiej organizacji dobrze, o tyle pierwsza mapa niekoniecznie. Podyktowane przez siebie Inferno zostało przegrane aż do trzech przez podopiecznych Maikila „Goldena” Selima. Znacznie więcej i najwięcej w perspektywie wszystkich trzech map grania ujrzeliśmy na Nuke’u. Od samego początku rywalizacji w ofensywie inicjatywą wykazywało się Na’Vi, które prowadziło 3:0, a także 5:3. Na korzyść rodaka i jego kompanów przed przerwą tablica wyników wskazywała na remis 6:6. Mimo że Aleksi „Aleksib” Virolainen i jego koledzy wygrali również i drugą rundę pistoletową, niczego więcej nie wskórali, tracąc aż pięć punktów z rzędu. Pojedyncze dwa lepsze momenty nie zmieniły biegu rzeczy, a Ancient stał się faktem (13:9). Na nim 3. siła globu obecna była tylko z początku, wygrywając 4:1 po przegranej pistoletówce. Po otrząśnięciu się SAW to wygrało aż jedenaście odsłon i tym samym odniosło pierwszy triumf w drodze po 1/4 finału.
SAW vs. Natus Vincere 2:1 – Inferno 3:13, Nuke 13:9, Ancient 13:4
Główne zmagania 21. sezonu ESL Pro League (faza grupowa + faza play-off) odbędą się w dniach 7-16 marca. Łączna pula nagród wyniesie okrągły milion dolarów, z czego do najlepszej drużyny powędruje 100 tysięcy dolarów, a do finalisty połowa tej kwoty. W turnieju będziemy świadkami polskich zagrań oraz myśli szkoleniowych. W stolicy Szwecji rywalizują bowiem podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy z Teamu Liquid, a także Jan „cej0t” Dyl wraz ze spółką z SAW.