Startuje ESL Pro League! W piątek aż czterech Polaków w akcji

fot. ESL/ Igor Bezborodov

Po dniu przerwy od rywalizacji w Sztokholmie czas do niej wrócić, a stosunkowo zainaugurować fazę grupową 21. sezonu ESL Pro League. Tylko pierwszego dnia ujrzymy w akcji aż czterech Polaków, z czego dwóch na serwerze. Swoje pierwotne spotkania rozegrają bowiem Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid, Jan „cej0t” Dyl z SAW, a także Janusz „Snax” Pogorzelski i jego trener – Wiktor „TaZ” Wojtas (G2 Esports). 

Ponad tydzień emocji z ESL Pro League

Czas na zasadniczy etap CS-owej Ligi Mistrzów. Po tym, jak przez pięć dni zespoły rywalizowały o miejsca w fazie grupowej, w tym sztuka ta udała się Janowi „cej0towi” Dylowi i jego kolegom z SAW – nastała pora na walkę o fazę play-off i kroczenie po trofeum. Sam system zmagań będzie identyczny jak w fazie play-in, wszak toczyć się będzie systemem szwajcarskim. Tak więc, by awansować do ćwierćfinału, każda z ekip będzie musiała wygrać trzy mecze. Maksymalnie mogą sobie pozwolić na dwie porażki.

CZYTAJ TAKŻE: Zawodnik, który ustawiał mecze został zbanowany na 3 lata przez ESIC!

Jako pierwszy Polak do akcji w piątek wejdzie wywołany już do tablicy cej0t, który o godzinie 15:30 wraz ze swoimi kolegami z SAW podejmować będzie Natus Vincere – trzecią siłę świata. To bez wątpienia największy sprawdzian dla portugalskiej organizacji po ostatnich zmianach. W pierwszym etapie ESL Pro League najwyżej notowanym zespołem, który podejmowało SAW była FURIA (15. posada w globalnym rankingu HLTV). Bezapelacyjnie w piątkowe popołudnie faworytem będzie Na’Vi, które w bieżącym roku dotarło chociażby do półfinału IEM Katowice. Może jednak przemówi passa trzech zwycięstw portugalskiej organizacji, która do tej pory triumfowała już dwukrotnie z lepiej postawionymi od siebie? Odpowiedź na to pytanie poznamy po godzinie 15:30.

CZYTAJ TAKŻE: MOUZ przedłużyło kontrakt z kolejnym zawodnikiem

Kolejni Polacy zameldują się w ostatniej serii piątkowych spotkań. Te zaplanowano na godzinę 18:00. Janusz „Snax” Pogorzelski i Wiktor „TaZ” Wojtas z G2 Esports spotkają się z paiN Gaming, które dopiero po pięciu meczach w fazie play-in przypieczętowało awans do głównego etapu zawodów. „Samuraje” z kolei wracają po ponad miesiącu przerwy od oficjalnych spotkań. Z pewnością nie wspominają dobrze początku lutego, kiedy to zajęli 9-12. miejsce na Intel Extreme Masters Katowice. Dlatego też ich aktualna forma stanowi znak zapytania, bowiem ominęli PGL Kluż-Napoka. Nie zmienia to jednak faktu, że pomimo przerwy od rywalizacji o stawkę to niemiecka organizacja plasująca się na 5. miejscu w światowym rankingu HLTV przystąpi do meczu w roli faworyta. Brazylijczycy bowiem oceniani są na 13. siłę globu.

O tej samej porze dojdzie do jeszcze bardziej pasjonujących w teorii zawodów. Team Liquid z Rolandem „ultimatem” Tomkowiakiem na czele rywalizować będzie z Teamem Falcons – jeszcze świeżo upieczonym finalistą PGL Kluż-Napoka. Zawodnicy organizacji z Arabii Saudyjskiej nabrali rozpędu i z pewnością będą mierzyć w przynajmniej powtórzenie rezultatu z Rumunii. Na serwerze dojdzie do konfrontacji dwóch bardzo blisko notowanych ekip, bowiem Nikola „NiKo” Kovač i jego koledzy zajmują 9. miejsce w notowaniu HLTV, podczas gdy Liquid 12. W praktyce przyjdzie podziwiać nam wiele polsko-rosyjskich pojedynków snajperów pomiędzy Tomkowiakiem a Abdulem „degsterem” Gasanovem.

Harmonogram piątkowych (7.03) spotkań 21. sezonu ESL Pro League prezentuje się następująco:

10:30 | Team Vitality vs. MIBR – BO3

10:30 | Team Spirit vs. TYLOO – BO3

13:00 | The  MongolZ vs. GamerLegion – BO3

13:00 | Eternal Fire vs. 3DMAX – BO3

15:30 | Natus Vincere vs. SAW – BO3

15:30 | MOUZ vs. FURIA – BO3

18:00 | G2 Esports vs. paiN Gaming – BO3

18:00 | Team Falcons vs. Team Liquid – BO3

Główne zmagania 21. sezonu ESL Pro League (faza grupowa + faza play-off) odbędą się w  dniach 7-16 marca. Łączna pula nagród wyniesie okrągły milion dolarów, z czego do najlepszej drużyny powędruje 100 tysięcy dolarów, a do finalisty połowa tej kwoty. W turnieju będziemy świadkami polskich zagrań oraz myśli szkoleniowych. W stolicy Szwecji rywalizują bowiem podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy z Teamu Liquid, a także Jan „cej0t” Dyl wraz ze spółką z SAW.

Powiązane posty

Koniec ostatniego dnia pierwszej fazy IEM Kraków 2026. Polscy zawodnicy żegnają się z turniejem

Ostatni dzień pierwszej fazy Intel Extreme Masters Kraków 2026. Polacy bez miejsca na błędy

3DMAX i PARIVISION meldują się w głównej fazie IEM Kraków