ELEAGUE Major: mousesports odpada, Liquid wciąż walczy

Koniec przygody z ELEAGUE Major dla Nikoli „NiKo” Kovača i spółki. Reprezentanci Team Liquid bezproblemowo rozprawili się z mousesports, wygrywając Nuke’a wynikiem 16:4.

 

„Pistoletówka” wpadła na konto Team Liquid, zaczynającego po stronie antyterrorystów. Bez zaskoczenia Amerykanie poszli za ciosem i za moment powiększyli przewagę do 2:0. W trzeciej rundzie, mimo że terroryści zakupili wyposażenie, nie udało im się przebić przez linię obrony wroga. Podobny scenariusz towarzyszył kilku kolejnym starciom, bo ekipa Spencera „Hiko” Martina wygrała w sumie sześć rund z rzędu. Mimo rundy wygranej przez mousesports, nie udało się pociągnąć za nią comebacku. Wręcz przeciwnie, natychmiastowa odpowiedź rywala ponownie wyzerowała konta graczy europejskiej drużyny. „NiKo” i spółka „na pocieszenie” wygrali trzy rundy na koniec połówki, zakończonej 11:4 na korzyść Team Liquid.

Co ważne, Nuke jest mapą znacznie sprzyjającą antyterrorystom, więc po zmianie stron mousesports jeszcze nie było skreślone. Jedyną rzeczą, której potrzebowali na dobry start w drugiej połówce, była „pistoletówka”. Ta, wpadła jednak na konto ich rywala, w dużym stopniu utrudniając zadanie comebacku.

Amerykanie poszli za ciosem i wyszli na prowadzenie 14:4, będąc tylko dwa kroki od wygrania swojego najważniejszego jak dotąd spotkania. Przegrany full na resztkach pieniędzy po stronie mousesports był w dużej mierze decydujący dla ostatecznego wyniku spotkania, który wyniósł 16:4 dla Team Liquid.

Wszystko o ELEAGUE Major.

Powiązane posty

IEM Katowice 2025. Które drużyny zagrają w Spodku? [LISTA]

Complexity Gaming pożegnało amerykańskiego gracza

NEO zaczyna walkę w fazie play-off ESL Pro League