G2 jeszcze niepewne fazy play-off IEM Dallas

fot. PGL

G2 Esports musi jeszcze zaczekać na pewność gry w fazie play-off IEM Dallas. „Samuraje” uległy The MongolZ bez żadnego większego oporu i tym samym wydłużyły swoją drogę do gry przed publicznością. 

G2 spada do dolnej drabinki IEM Dallas

Drugi dzień rywalizacji na Intel Extreme Masters Dallas przyniósł odwrót dla polskich akcentów. O ile w poniedziałek, 19 maja triumfowały dwie ekipy wraz z Polakami, o tyle następnego dnia tylko jedna. Najważniejszy jest fakt pozostania w turnieju wszystkich biało-czerwonych, wszak podopieczni trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu wyrzucili BC.Game z rozgrywek.

Półfinał górnej drabinki grupy A rozpoczął się od Inferno. W procesie selekcji plan ten został wybrany przez Azjatów.  Z początku grali oni po stronie terrorystów i zbierali tego pozytywne owoce. Triumfowali bowiem na dzień dobry 3:0, a pojedyncze przebłyski nie przeszkodziły im na pierwszym dystansie cieszyć się sześciopunktową przewagą (9:3). Tuż po przerwie formacje wymieniły się rundami (10:4). Mimo że Mongołowie ulegli po tym, jak wygrali batalię na pistolety, w kolejnych trzech odpierali ataki niemieckiej organizacji, obejmując prowadzenie w zawodach (13:4).

CZYTAJ TAKŻE: Wzrasta rola Traina w profesjonalnym CS-ie?

Następnie rywalizacja przeniosła się na Dusta2. W pierwszej połowie doszło niejako do powtórki z inauguracyjnej areny, wszak raz jeszcze Azjaci przegrali swoją pierwszą rundę po wygrywaniu 3:0. Raz jeszcze byli w dogodnej sytuacji przed zmianą stron, ich przewaga była tylko o oczko mniejsza (8:4). Ciekawiej zaczęło robić się po zmianie stron, kiedy to Janusz „Snax” Pogorzelski i spółka byli górą w rundzie pistoletowej. Strata okazała się mniejsza, pojawiła się także wizja zaciętego grania. MongolZ dynamicznie przełamało rywala i dzięki czterem punktom zdobytym z rzędu stało przed wieloma szansami zamknięcia pojedynku (12:5). Skorzystało z trzeciej (12:7). Snax eliminował rywali 21 razy, upadając przy tym na ziemię 26-krotnie. Średnio na rundę zadawał 72,1 obrażeń, a jego rating wskazał na 0,82. Z kolei Olek „hades” Miśkiewicz zainkasował 15 fragów przy 30 zgonach. Jego obrażenia to 51, a rating 0,55. Podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa w półfinale dolnej drabinki grupy A zagrają z 3DMAX.

G2 Esports vs. The MongolZ 0:2 – Inferno 4:13, Dust2 7:13

IEM Dallas odbędzie się w dniach 19-25 maja. Turniej przyciągnie do Teksasu w sumie szesnaście drużyn, które walczyć będą o nagrody z łącznej puli okrągłego miliona dolarów. Na zwycięzcę czekać będzie 285 tysięcy dolarów. Do USA zawita sporo polskich akcentów. To polski tercet z G2 Esports (Olek „hades” Miśkiewicz, Wiktor „TaZ” Wojtas, Janusz „Snax” Pogorzelski), trener FaZe Clanu (Filip „NEO” Kubski), a także duet z Teamu Liquid (Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szkaradek). Co ciekawe, to właśnie w Dallas dojdzie do debiutu Oleksandra „s1mple” Kostylieva w barwach FaZe. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem będzie można oglądać na kanałach Twitch oraz YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.

Powiązane posty

Bez polskiego akcentu. Znamy uczestników BLAST Open Porto

The MongolZ stawia na młodych! Skład skompletowany 17- i 18-latkiem

Legacy nie będzie monolitem! Argentyński zawodnik ogłoszony