Izak: Bardzo chciałbym, żeby matty grał w dzikach. Jest jednak jeden problem…

Izako Boars nadal oficjalnie nie wypełniło luki po Danielu „STOMP’ie” Płomińskim, który zrezygnował z dalszego prowadzenia kariery. Na miejsce snajpera jest poważny kandydat, z którym jednak wiążą się komplikacje.

 

Informacja o rezygnacji „STOMPA” pojawiła się dość niespodziewanie. Choć od tego wydarzenia minęły dopiero niecałe dwa tygodnie, to w sprawie nowego gracza „dzików” wydarzyło się dużo, a zarazem niewiele.

Nie ma bowiem wyraźnych sygnałów o kandydaturach na miejsce Płomińskiego. Odkąd jednak „iBoarsi” zostali w czwórkę, niemal natychmiast sięgnęli po Mateusza „matty’ego” Kołodziejczyka. Gracz, mimo roli stand-ina, naprawdę pokazywał się z dobrej strony, utwierdzając swoją grą, że mógłby stać się nowym „dzikiem”. Tego samego zdania jest zresztą Piotr „izak” Skowyrski, który wypowiedział się w tej sprawie podczas jednego ze streamów.

Problem polega jednak na tym, że Kołodziejczyk jest obciążony banem od Valve za ustawianie spotkań. To wyklucza go z prawie wszystkich poważnych rozgrywek, a taka kolej rzeczy blokowałaby drużynę w dalszym rozwoju. Jednakże sytuacja graczy z banem za ustawianie meczów nie jest pewna. Wszak ESL „odbanowało” zawodników z takim przewinieniem. Pytanie, czy sam producent gry również wycofa swoją karę.

Czy mimo tego wszystkiego „matty” na stałe zagrzeje miejsce w Izako Boars, czy jednak organizacja poszuka nowego zawodnika? Na razie nie wiadomo za wiele. Jedynie, co jest potwierdzone, to dalsze występy gościnne Mateusza w zespole.

Powiązane posty

IEM Katowice 2025. Które drużyny zagrają w Spodku? [LISTA]

Complexity Gaming pożegnało amerykańskiego gracza

NEO zaczyna walkę w fazie play-off ESL Pro League