Pierwsze dwa ćwierćfinały w ramach PGL Cluj-Napoca 2025 dobiegły końca. MOUZ okazało się lepsze po wyrównanym starciu z paiN, natomiast Astralis poradziło sobie z The MongolZ po szybkiej dogrywce.
Dzień rozpoczął się od starcia MOUZ przeciwko paiN. Od samego początku spotkanie wyglądało na wyrównane, gdy obie ekipy zakończyły pierwszą połowę wynikiem 6:6. Inicjatywę przejęło MOUZ po stronie broniącej, począwszy od wygranej pistoletówki. Wkrótce to oni znaleźli się jako pierwsi na punkcie mapowym, ale rywal nadal walczył o dogrywkę. Wszystko jednak zakończyło się w ostatniej rundzie, więc MOUZ sięgnęło po pierwsze zwycięstwo.
Mocny start zaliczyło paiN na Mirage, wygrywając w pierwszych 5 rundach w ataku. Ich przeciwnik nie pozostał dłużny, wyrównując wynik na 6:6 tuż przed zmianą stron. W drugiej połowie wszystko wskazywało, że Brazylijczycy zbliżali się do wygrania tej mapy, ale sprawy zaczęły się komplikować od wyniku 11:8. Niespodziewanie, MOUZ zdołało pokonać rywala 5 razy z rzędu, nie doprowadzając do dogrywki.
- MOUZ 2–0 paiN (Inferno 13:11, Mirage 13:11)
Astralis pokonuje The MongolZ po comeback’u
Mimo pierwszej wygranej pistoletówki przez The MongolZ, to Astralis przejęło inicjatywę w defensywie. Począwszy już od drugiej rundy, Duńczycy wygrywali aż 7 razy z rzędu. Po nadrobieniu przez rywala kilku rund, udało im się wyrównać wynik w drugiej połowie (7:7). Koniec końców Astralis okazało się lepsze na Mirage, więc można było przenieść się na kolejną mapę.
Inferno padło wyborem Astralis, lecz pierwsze kilka rund należało do The MongolZ. Drużyna Caspera „cadiaNa” Møllera ponownie pokazała się z dobrej strony, gromadząc aż 6 punktów po stronie atakującej. Druga połowa świetnie rozpoczęła się dla Mongołów, którzy szybko odjechali z wynikiem. Wynik 12:8 nie oznaczał jeszcze dla nich zwycięstwa, ponieważ Astralis powoli skracało dystans. Wkrótce doszło do dogrywki, w której duńska formacja wygrała we wszystkich 4 rundach z rzędu.
- The MongolZ 0–2 Astralis (Mirage 8:13, Inferno 12:16)