pasha: Dziękuję za pozytywny odbiór mojej walki; Idę po swoje marzenia

fot. GG League / Maciej Kołek

Jarosław “pasha” Jarząbkowski przechodzi przez drugą młodość, chciałoby się rzec. To wszystko oczywiście za sprawą zbliżającej się walki na HIGH League. “papito” postanowił dodać dziś filmik na swojego fanpage’a, w którym powiedział co nieco na temat nadchodzącego pojedynku. Nie zabrakło trochę historii, a przede wszystkim – morału.

Historia pisze się na naszych oczach. Już niebawem, ponieważ za niecałe dwa miesiące ujrzymy w klatce pierwszego esportowca w historii sportu elektronicznego. Będzie nim nie kto inny, jak właśnie pasha, któremu przyjdzie sprawdzić się z Owcą WK. Były zawodnik Virtus.pro opublikował dziś na swoim Facebooku film, w którym odniósł się do komentarzy osób w stylu, że “nie wypada, zepsujesz sobie reputację”.

Swojego pierwszego PC-ta miałem w wieku szesnastu lat, dość późno. Nadszedł czas wyborów, kiedy skończyłem szkołę średnią. Zdałem maturę na 30% ze wszystkiego, ale cykło. Mama wyprowadziła się do Niemiec i zostałem sam w Nasielsku. Musiałem się za coś utrzymać, więc poszedłem do pracy, na budowę. Nosiłem płyty gipsowe, a mój rekord to chyba sześć na raz, a jedna ważyła 26 kilogramów. Jak kolega z klasy zobaczył mnie po pięciu miesiącach, gdy byłem wykrzywiony jak dzwonnik z Notre-Dame mówi “Papito, czy wszystko ok?”, a ja mówię “Tak, spoko, to od roboty”. Wyprowadziłem się do Warszawy  dzięki Kindze i zamieszkałem z nią. Nadal grałem w gry i po sześciu miesiącach nie pracowałem już na budowie. Większość mówiła “Jarek, nie wypada”. Ona sprzedaje buty, stoi na nogach przez 10-12 godzin, a ty grasz w gry? Nie wypada, weź się za normalną robotę. Nie słuchałem ich i robiłem swoje – mówił 33-latek.

Z pewnością już teraz, mimo że to jeszcze nie koniec przemówienia gracza EMERITOS BANDITOS możecie się domyślić, że to właśnie dzięki uparciu dotarł na sam szczyt. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby Jarząbkowski rzeczywiście posłuchał i porzucił granie w gry. Zapewne po prostu nie bylibyśmy w tym miejscu, a i ta publikacja by nie ujrzała światła dziennego. 

W efekcie wzrostu popularności gal freakowych już od jakiegoś czasu przymierzałem się do wystąpienia i myślałem znowu, że “nie wypada”. Czytałem, dostawałem wiadomości “Jarek nie idź w to. Tyle pracowałeś na swoją reputację, renomę, że nie wypada”. I znowu ich nie posłucham. A tych co nie posłuchałem, większość przyszła i powiedziała “Jarek, ale ci doradzaliśmy, ciekawe co byś dalej robił”. A Jarek pewnie byłby tak garbaty, że by czołem chodnika dotykał. Większość z nich z kolei milczy, wstydzi się, że tak mówiła, ale nie przyzna się. To jednak ich sprawa. Także panowie – apropo moich występów na galach freakowych, że nie wypada – wypada! Nie ma w moim słowniku czegoś takiego, że nie wypada. Robisz to, co czujesz. Idę po kolejne swoje marzenia. Idę po kolejne swoje występki. Cały czas mam swoje pięć minut i trzeba je wyciskać do ostatniej kropli. Tak jak mówią – lecimy, pracujemy, bawimy się. Chciałem również podziękować za tak pozytywny odbiór mojej walki z Owcą. Jest bardzo fajnym przeciwnikiem. Bardzo go szanuję. Będzie to pierwszy występ w klatce panowie, więc nie oczekujcie bomb, fajerwerków i mega headshotów, aczkolwiek z każdą kolejną walką, jeśli takie będą, będzie coraz lepiej – prawił uczestnik walki wieczoru HIGH League 2.

Wielki debiut pashy odbędzie się już piątego lutego. Organizacja HIGH League, by zorganizować swoje drugie wydarzenie zawita tym razem do krakowskiej TAURON Areny. Bilety można kupować już od poniedziałku. Cena najniższej wejściówki to koszt 70 złotych. “Tickety” dostępne są pod tym odnośnikiem. 

Powiązane posty

Kubota Pack w Farming Simulator 22!

Jak nie gotować na Twitchu – Streamerka wywołała pożar w kuchni podczas transmisji

Odbierz brytyjski czołg VI poziomu Cromwell B w World of Tanks na Steamie!