Podsumowanie MLG Aspen i występu amerykańskich drużyn

Niedawno zakończył się turniej organizowany przez MLG, który nosił nazwę MLG X-Games Aspen. Trwał on od 23 do 25 stycznia i wzięło w nim udział 8 drużyn – 3 z Ameryki Północnej, 4 z Europy i 1 z Ameryki Południowej. Zespoły zostały podzielone na dwie grupy:

GRUPA A
Ninjas in Pyjamas
KaBuM.TD
Cloud9
Dignitas

GRUPA B
Counter Logic Gaming
Team Liquid
Team LDLC
fnatic

Od samego początku faworytami były drużyny ze starego kontynentu i potwierdziły, że zasługują takie miano, choć nie poszło im tak łatwo. Każda z nich zanotowała jedną porażkę i opuściła grupę z tylko 6 punktami na koncie. Na podium stanęły takie drużyny jak: 1) Team LDLC, 2) Ninjas in Pyjamas oraz 3) Team Dignitas. Niespodziewanie poza podium znalazła się formacja fnatic.

_______________________________________________________

Counter Logic Gaming – GRUPA B

Skład:
Tarik „tarik” Celik
James „hazed” Cobb
Peter „Ptr” Gurney
Pujan „FNS” Mehta
Stephen „reltuC” Cutler

CLG swój pierwszy mecz rozegrało przeciwko jednej z europejskich potęg – Team LDLC. Początkowo mecz wyglądał jednostronnie na korzyść Francuzów, lecz w późniejszej fazie zaczął się wyrównywać. Świetny mecz rozegrał Peter „ptr” Gurney, który dzięki swoim snajperskim umiejętnościom ułatwił amerykańskiej drużynie osiągnięcie pozytywnego wyniku i pokonanie faworyta grupy. Spotkanie pomiędzy CLG a Team LDLC zakończyło się wynikiem 16-14. Zawodnikiem meczu został ptr, który otrzymał aż 89,51% głosów na HLTV.org. Mecz zakończył z bilansem 32-18 i jako jedyny w drużynie miał pozytywne ratio.

Kolejny mecz, zawodnicy CLG rozegrali przeciwko swoim dobrym znajomym z amerykańskiej sceny – drużynie Team Liquid. Warto przypomnieć, że Team Liquid dołączyło do turnieju dzięki rezygnacji ex-iBUYPOWER. FugLy i spółka pokazali, że nie znaleźli się tu bez powodu i bezproblemowo pokonali Counter Logic Gaming nie dając im żadnych szans. Mecz zakończył się wynikiem 4-16, a żaden z zawodników CLG nie zakończył spotkania z pozytywnym bilansem.

Ostatnią szansą na wyjście z grupy było pokonanie kolejnego faworyta turnieju – drużyny fnatic. Wszyscy wierzyli, że jest to możliwe, gdyż wcześniej łupem CLG padł Team LDLC. Niestety, szczęście nie sprzyjało Amerykanom i mapę de_mirage zaczęli po stronie terrorystów. Fnatic gładko wygrało pierwszą połowę 12-3, a następnie dokończyło swoje dzieło kończąc mecz wynikiem 16-7. Ponownie żaden z zawodników CLG nie zakończył spotkania z pozytywnym bilansem.

Counter Logic Gaming zakończyło grę na ostatnim miejscu w grupie. Po tym turnieju pozostał im jedynie niedosyt. Tarik „tarik” Celik przyznał na Twitterze, że jest zawiedziony swoim występem podczas turnieju, mimo że czuł się bardzo pewnie i nie odczuwał presji. Następnym przystankiem CLG jest Clutch Con, gdzie będą mieli szansę, aby odegrać się na drużynie fnatic.

_______________________________________________________

Team Liquid – GRUPA B

Skład:
Damien „daps” Steele
Keith „NAF-FLY” Markovic
Nick „nitr0” Cannella
Jacob „FugLy” Medina
Eric „adreN” Hoag

Kolejna z amerykańskich drużyn zaczęła turniej od europejskiego faworyta – fnatic. Niezbyt wiele osób dawało wiarę w amerykańską formację i niestety – nie mylili się. Szwedzi dosłownie przejechali się po Amerykanach i wygrali spotkanie 16-3. Bardzo słabe spotkanie rozegrał Eric „adreN” Hoag, który zakończył mecz z bilansem 3-18. Natomiast z dobrej strony pokazał się młody talent – Nick „nitr0” Cannella, który miał najlepszy bilans w swojej drużynie. nitr0, w głosowaniu na HLTV.org otrzymał 5,21% głosów, lecz to wciąż nie było wystarczająco dużo, aby znaleźć się w top5 tego spotkania (6,7% pronax).

Drugi mecz został rozegrany przeciwko amerykańskiej formacji – CLG. Nick „nitr0” Cannella ponownie pokazał, na co go stać i zdominował przeciwną drużynę kończąc mecz z bilansem 21-9. W tym meczu każdy zawodnik Team Liquid pokazał się z dobrej strony, a Eric „adreN” Hoag potwierdził, że słaby występ przeciwko fnatic był tylko jednorazowym potknięciem. Mecz zakończył się wynikiem 16-4 na korzyść Team Liquid.

W meczu o być czy nie być spotkali się z kolejnym faworytem turnieju – Team LDLC. Spotkanie z rundy na rundę coraz bardziej pokazywało różnicę pomiędzy Francuzami a Amerykanami i pierwsza połowa spotkania zakończyła się 12-3 na korzyść Europejczyków. Dobry występ Nicka „nitr0” Cannelli nie pomógł jednak w osiągnięciu miejsca, które dawałoby wyjście z grupy.

Team Liquid pożegnało się z turniejem kończąc go na trzecim miejscu w grupie. Damien „daps” Steele oświadczył na Twitterze, że cieszy się z  przynajmniej 1 zwycięstwa, które wywalczyli pomimo małej ilości treningów.

_______________________________________________________

Cloud9 – GRUPA A

Skład:
Jonathan „n0thing” Gilbert
Kory „Semphis” Friesen
Sean „sgares” Gares
Shahzeb „Shahzam” Khan
Michael „shroud” Grzesiek

Pierwszy mecz podopieczni C9 rozegrali przeciwko brazylijskiej formacji KaBuM.TD. Wydawałoby się, że to drużyna z Ameryki Północnej jest tutaj faworytem patrząc na jej doświadczenie w międzynarodowych rozgrywkach. Nic bardziej mylnego – Brazylijczycy pokazali się z bardzo dobrej strony i dosłownie zmiażdżyli Amerykanów w pojedynku na de_mirage. Spotkanie zakończyło się wynikiem 16-4 na korzyść gości z Ameryki Południowej. Żaden z zawodników C9 nie zakończył spotkania z pozytywnym bilansem, a MVP meczu został okrzyknięty Lucas „steel” Lopes.

Porażka w pierwszym spotkaniu tylko dolała oliwy do ognia, a ekipa Jordana „n0thing” Gilberta postawiła się kolejnemu europejskiemu faworytowi – Ninjas in Pyjamas. Wygrana w tym meczu była Amerykanom bardzo potrzebna, jeśli chcieli się liczyć w walce o wyjście z grupy. Tak też się stało – Cloud9 pokonało Szwedów na de_nuke i tym razem żaden zawodnik NiP nie ukończył spotkania z pozytywnym bilansem. Zawodnikiem spotkania został Jordan „n0thing” Gilbert.

Zdawałoby się, że ostatni mecz w grupie przeciwko Team Dignitas będzie bardzo wyrównanym pojedynkiem po wygranej C9 z NiP. Niestety, Duńczycy pokazali klasę i Amerykanie musieli pożegnać się z turniejem kończąc go na ostatnim miejscu w grupie. Ich katem okazał się Nicolai „device” Reedtz, który przez całą grę został zastrzelony jedynie 6 razy.

Zawodnik C9 – Jordan „n0thing” Gilbert napisał na Twitterze, że spotkanie z Team Dignitas było brutalne. Popełnili trochę małych błędów, które wpłynęły na wzrost przewagi przeciwnika.

Podsumowując – żadna z amerykańskich drużyn nie uzyskała awansu w fazie grupowej i wciąż jest widoczna różnica pomiędzy europejską i amerykańską sceną CS:GO. Natomiast widać spore postępy na scenie NA, gdyż pokonanie takich europejskich potęg jak Team LDLC lub Ninjas in Pyjamas nie może być przypadkowe. Każdy z zawodników zweryfikował swoje umiejętności i na szczególną uwagę zasługują tacy zawodnicy jak: Tarik „tarik” Celik, Peter „ptr” Gurney, Nick „nitr0” Cannella oraz Keith „NAF-FLY” Markovic. Biorąc pod uwagę małą ilość doświadczenia jakie mają Team Liquid oraz Counter Logic Gaming nie możemy ich osądzać po pierwszym turnieju offline. Całkowicie inaczej jest z drużyną Cloud9, która po rozstaniu się ze Spencerem „Hiko” Martinem nadal nie odnosi żadnych sukcesów. Problemem mogą być umiejętności zawodników, które w przypadku Seana „sgares” Gares’a i Kory’ego „SEMPHIS” Friesen’a nie są zadowalające lub zwyczajny brak chemii pomiędzy zawodnikami.

Każdą z tych amerykańskich drużyn będziemy mogli zobaczyć na nadchodzącym turnieju ClutchCon, który potrwa przez cały nadchodzący weekend.

Powiązane posty

IEM Katowice 2025. Które drużyny zagrają w Spodku? [LISTA]

Complexity Gaming pożegnało amerykańskiego gracza

NEO zaczyna walkę w fazie play-off ESL Pro League