rallen nie zagra na Majorze! Były momenty, ale 3DMAX lepsze

Fot. BLAST Premier / Michał Konkol

Karol „rallen” Rodowicz i jego koledzy z Into the Breach marzenia o występie na Majorze muszą odłożyć w czasie. W meczu o życie przeciwko 3DMAX przegrali 1:2 i tym samym odpadli z turnieju A RMR-a prowadzącego na PGL Majora w Kopenhadze. Z kolei drugą formacją, która zapewniła sobie awans na wydarzenie wspierane przez Valve jest Virtus.pro.

Virtus.pro z awansem, rallen i spółka z marzeniami

Dobiegły końca wszystkie zmagania drugiego dnia turnieju A RMR prowadzącego na PGL Majora w Kopenhadze. Drugim zespołem po G2 Esports, który zapewnił sobie awans na imprezę wspieraną przez Valve jest Virtus.pro. Rosyjski zespół pokonał Natus Vincere 2:0. Natomiast Karol „rallen” Rodowicz i jego koledzy z Into the Breach dobrze rozpoczęli bój z 3DMAX, ale ulegli 1:2 i pożegnali się z dalszą walką o Majora.

Virtus.pro jedzie na Majora

Zawody rozpoczęły się od Ancienta wybranego przez VP. „Niedźwiedzie” z początku rywalizowały w ataku, a do głosu doszły dopiero w połowie połowy, wszak na początku przegrywały 1:5. Finalnie tablica wyników przed zmianą stron wskazała na remis, co było jak najbardziej korzystne dla drużyny z Rosji. Mimo że po chwili ta wygrała rundę pistoletową, to Na’Vi odpowiedziało szybciej, niż się wydawało. Trzy zdobyte punkty z rzędu sprawiły, że Aleksi „Aleksib” Virolainen i spółka wygrywali 9:7, przez co powoli mogli witać się z gąską. Na tym jednak się zakończyło, bowiem Virtus.pro czytało grę jak z nut, co zaowocowało triumfem w sześciu odsłonach z rzędu i końcowym 13:9.

Na Anubisie Evgenii „FL1T” Lebedev i jego koledzy również rozpoczęli grę od strony atakującej. Ponownie z początku lepiej i pewniej po mapie poruszali się przedstawiciele Natus Vincere, jednak do przerwy to VP cieszyło się z zaliczki w postaci dwóch punktów. Po zmianie stron formacje nieco wymieniały się wygranymi rundami, jednak skuteczniejsi i konsekwentniejsi byli podopieczni Dastana „dastana” Akbayeva, którzy raz jeszcze wygrali 13:9.

Virtus.pro 20 Natus Vincere
Ancient 13:9, Anubis 13:9

rallen nie zagra na Majorze!

Bardzo dobrze rozpoczęła się potyczka Karola „rallena” Rodowicza i jego kolegów z Into the Breach o utrzymanie w turnieju RMR. ItB rozpoczęło konfrontację od wygranej na Inferno 13:3. Sam rezultat jasno wskazuje na olbrzymią dominację, która miała miejsca na planie wybranym przez przeciwnika. Zespół z Francji jednak w mgnieniu oka wymazał blamaż i rozpoczął Ancienta z wysokiego „c”. Formacja znad Sekwany w szczytowym momencie gry po stronie antyterrorystów na Ancient wygrywała 7:2, jednak przewaga ta zmalała do dwóch oczek (7:5). Jeszcze ciekawiej zrobiło się po przerwie, kiedy to ItB traciło tylko oczko do rywala (8:9), ale kolejne cztery rundy padły łupem 3DMAX, co wiązało się z wyrównaniem w całym starciu.

O pozostaniu w turnieju RMR zadecydować musiał Anubis. Z początku Rodowicz i jego koledzy grali w ofensywie. Z początku nieco trudno było im się w niej odnaleźć, ale pierwsze dwanaście rund nie przyniosło odpowiedzi na pytanie, kto lepiej daje sobie radę (6:6). Wygrany bój na pistolety z pewnością wprowadził wiele optymizmu w szeregi Into the Breach, ale dokładnie na tym jednym punkcie się skończyło. Lucas „Lucky” Chastang i spółka rozegrali koncert po stronie terrorystów, wygrywając siedem odsłon z rzędu i zarazem kończąc mapę (13:7) i cały mecz 2:1.

Into the Breach 12 3DMAX
Inferno 13:3, Ancient 8:13, Anubis 7:13

Transmisję z polskim komentarzem można obejrzeć na kanale Piotra “Izaka” Skowyrskiego w serwisie Twitch oraz Youtube. Po więcej informacji o rozgrywkach na PGL Major Copenhagen 2024 Europe RMR A zapraszamy do dedykowanej relacji. Transmisja z turnieju RMR, który jest ostatnim przystankiem w drodze na pierwszego Majora w Counter-Strike 2, nie odbyłaby się gdyby niezawodni sponsorzy: logitech G, adidas, AMD, KFC, LV BET, Grześki, eobuwie, Modivo oraz Quersus. Pierwszy krok w esportowym świecie stawia marka INEA. Patronat medialny objął serwis Respawn.pl.

Powiązane posty

1win nie czeka! Nowy skład już ogłoszony

Jest szansa na polski finał BLAST Bounty. Polacy ruszają do walki

Astralis z NEO melduje się w półfinale BLAST Bounty