Dwa monitory to dla wielu osób standard, trzy pozwalają wygodnie rozdzielić kilka zadań, a sześć oznacza już stanowisko do konkretnych zastosowań. Podgląd transmisji, panel sterowania, komunikator, dane i dokumentacja mogą wtedy pozostawać widoczne bez ciągłego przełączania okien. Problem zaczyna się na biurku: ustawienie takiego zestawu na fabrycznych podstawach jest trudne, a zbudowanie drugiego rzędu ekranów wymaga dodatkowej konstrukcji.
ICY BOX Diamond Stand 666, oznaczony również jako IB-MS666-T6, rozwiązuje właśnie ten problem. Dwie pionowe kolumny podtrzymują dwa poziomy szyn, na których można zamontować łącznie sześć monitorów do 32 cali. Każde mocowanie obsługuje obciążenie do 8 kg, a przesuwane głowice i przeguby pozwalają dopasować ułożenie ekranów. Przy cenie około 1340 zł najważniejsze pytanie brzmi jednak: czy taki układ faktycznie pasuje do naszego sposobu pracy?
Za marką ICY BOX stoi niemiecka firma RaidSonic Technology GmbH. Początkowo kojarzona przede wszystkim z obudowami dysków i przechowywaniem danych, rozbudowała ofertę o stacje dokujące, koncentratory USB oraz akcesoria do stanowisk komputerowych. Diamond Stand 666 należy do najbardziej rozbudowanych uchwytów w tej ostatniej grupie.
Specyfikacja ICY BOX Diamond Stand 666
- nazwa handlowa: ICY BOX Diamond Stand 666
- oznaczenie modelu: IB-MS666-T6
- numer artykułu: 61219
- kod EAN: 4250078175575
- typ: biurkowy uchwyt do sześciu monitorów
- podstawowy układ: dwa rzędy po trzy ekrany
- maksymalna przekątna: 32 cale na monitor
- maksymalne obciążenie: 8 kg na monitor, 48 kg łącznie
- standard VESA: 75 x 75 i 100 x 100 mm
- płytki VESA: zdejmowane, sześć w zestawie
- konstrukcja: dwie pionowe kolumny i dwie poprzeczki z przegubowymi segmentami bocznymi
- regulacja pozioma: przesuwanie mocowań wzdłuż szyn
- regulacja wysokości: ustawienie poprzeczek na kolumnach oraz korekta przy głowicach
- pochylenie ekranów według instrukcji: od -34 do +34 stopni
- skręt głowicy według instrukcji: od -17 do +17 stopni
- obrót ekranu według instrukcji: od -180 do +180 stopni
- mocowanie do krawędzi: dwa zaciski, blat o grubości 10-50 mm
- mocowanie przez otwory: dwa mocowania przelotowe, blat o grubości 10-80 mm
- prowadzenie przewodów: klipsy przy szynach i kolumnach
- materiał: aluminium
- kolor: srebrny
- masa netto: 9,74 kg
- dodatkowe porty USB, audio i wideo: brak
Zestaw zawiera konstrukcję uchwytu, oba rodzaje mocowań do biurka, sześć płytek VESA, elementy montażowe i instrukcję. Dane publikuje producent na stronie Diamond Stand 666, a szczegóły regulacji pokazuje instrukcja IB-MS666-T6.
Przy doborze monitorów należy sprawdzać masę samego ekranu, bez fabrycznej podstawy. Limit 8 kg obowiązuje każde mocowanie oddzielnie. Lżejsze wyświetlacze po jednej stronie nie pozwalają przekroczyć go przy innym ekranie.
Konstrukcja i montaż – biurko jest częścią całego zestawu
Diamond Stand 666 opiera się na dwóch pionowych profilach aluminiowych. Łączą je dwie poprzeczki, do których dołączane są boczne segmenty. Powstaje szeroka rama z sześcioma punktami mocowania ekranów. Srebrne wykończenie i jasne elementy głowic pasują do spokojnego stanowiska biurowego, a odsłonięte szyny nadają całości techniczny wygląd.
Dwa miejsca mocowania rozkładają obciążenie inaczej niż pojedyncza kolumna z długimi ramionami. Nie oznacza to jednak, że konstrukcję można zamontować na dowolnym blacie. Przy wykorzystaniu pełnego udźwigu same monitory ważą 48 kg, a wraz z uchwytem zestaw zbliża się do 58 kg. Do tego dochodzi pozostałe wyposażenie biurka. Szczególnie przy lekkim blacie komorowym lub biurku z regulacją wysokości trzeba sprawdzić dopuszczalne obciążenie oraz możliwość montażu takich akcesoriów.
Zaciski wymagają blatu o grubości 10-50 mm i wolnego miejsca pod jego tylną krawędzią. Przeszkodą mogą być stalowa rama, szuflada lub korytko kablowe. Mocowanie przelotowe zwiększa dopuszczalną grubość do 80 mm, ale wymaga odpowiednio rozmieszczonych otworów. Istniejąca przelotka na przewody nie musi pasować do położenia obu kolumn.
Montaż warto zacząć od samej ramy i zaplanowania wysokości rzędów. Sześć ekranów oznacza dużo większe pole obrazu niż typowe stanowisko z jednym monitorem. Dla przykładu trzy 32-calowe panele o proporcjach 16:9 mają łącznie około 213 cm szerokości samej powierzchni obrazu, jeszcze bez ramek. Ustawienie boków pod kątem zmienia zajmowaną szerokość, ale zwiększa wymagania dotyczące głębokości stanowiska. To obliczenie skali zestawu, a nie deklarowany wymiar uchwytu.
Zdejmowane płytki VESA upraszczają zawieszanie wyświetlaczy. Najpierw przykręcamy płytkę do monitora, a następnie osadzamy ją na głowicy i zabezpieczamy. Instrukcja przewiduje pomoc drugiej osoby, co przy górnym rzędzie ma szczególne znaczenie. Kolejność montażu i podtrzymanie elementów podczas regulacji są tutaj ważniejsze niż tempo składania.
Regulacja sześciu ekranów i wygoda pracy
Najbardziej przekonuje możliwość uporządkowania wszystkich ekranów w jednej, wspólnej konstrukcji. Poziome szyny pozwalają dopasować odstępy między monitorami, a przegubowe segmenty boczne umożliwiają ustawienie skrajnych wyświetlaczy pod kątem. Dzięki temu można stworzyć lekki łuk wokół użytkownika, zamiast rozciągać wszystkie ekrany w jednej płaskiej linii. Producent zaznacza jednak, że obsadzenie wszystkich sześciu miejsc ogranicza możliwość przesuwania ekranów wzdłuż szyn.
Wysokość poszczególnych rzędów ustala się przez położenie poprzeczek na kolumnach. Głowice pozwalają dodatkowo korygować ustawienie monitorów. Taki system sprzyja starannemu wyrównaniu całego zestawu, ale wymaga poświęcenia czasu na konfigurację. Częste podnoszenie pojedynczego ekranu o dużą odległość będzie mniej wygodne niż w uchwycie z niezależnym ramieniem pod każdym monitorem.
Pochylenie pomaga skierować górny rząd w stronę użytkownika, natomiast obrót pozwala zmienić orientację wyświetlacza. Zakres ruchu samej głowicy nie gwarantuje jednak swobodnego obrócenia każdego zamontowanego ekranu: przy ciasnym układzie przeszkodą może być sąsiednia obudowa albo drugi rząd. Przed zmianą orientacji trzeba uwzględnić te odstępy.
Najłatwiej uzyskać równą ścianę obrazu z sześciu jednakowych monitorów. Przy mieszanym zestawie dochodzą różnice szerokości ramek, grubości obudów oraz położenia otworów VESA. Regulacja pomaga je częściowo skompensować, ale nie sprawi, że ekrany o różnych proporcjach i wymiarach utworzą idealną siatkę.
W codziennej pracy sens ma przypisanie ekranom konkretnych zadań. Dolny środkowy monitor może wyświetlać główną aplikację, boczne dokumentację i komunikację, a górny rząd podglądy, których nie trzeba stale obsługiwać. Taki podział pasuje do realizacji transmisji, monitoringu systemów, analizy wielu źródeł danych czy stanowiska operatorskiego.
Sześć ekranów nie poprawi jednak automatycznie ergonomii. Górny rząd będzie znajdował się wyżej niż dolny, dlatego warto umieścić tam treści sprawdzane okresowo. Długie czytanie drobnego tekstu z wysoko ustawionego monitora może wymuszać odchylanie głowy. Praktyczna korzyść zależy więc od odległości od ekranów, ich wysokości i rozkładu pracy, a nie tylko liczby zamontowanych wyświetlaczy.
Organizacja przewodów i podłączenie całego stanowiska
Przy sześciu monitorach prowadzenie kabli przestaje być drobnym dodatkiem. W typowym zestawie mamy po jednym przewodzie obrazu i zasilania do każdego ekranu, czyli dwanaście kabli, jeszcze przed podłączeniem dodatkowych urządzeń. Klipsy umieszczone przy poprzeczkach i kolumnach pomagają poprowadzić je wzdłuż konstrukcji i ograniczyć liczbę przewodów zwisających za biurkiem.
Najwygodniej organizować okablowanie po wstępnym ustawieniu ekranów. Przy ruchomych segmentach trzeba pozostawić zapas umożliwiający zmianę kąta, a przy górnym rzędzie uwzględnić dłuższą drogę do komputera i listwy zasilającej. Klipsy porządkują przebieg przewodów, ale nie chowają ich całkowicie. Zasilacze zewnętrzne, jeśli monitory z nich korzystają, nadal wymagają osobnego miejsca.
Diamond Stand 666 jest uchwytem mechanicznym. Nie zawiera stacji dokującej, rozdzielacza obrazu ani koncentratora USB. Komputer musi sam obsługiwać wymaganą liczbę ekranów w planowanej rozdzielczości i częstotliwości odświeżania. Warto sprawdzić to przed zakupem, ponieważ sama obecność kilku złączy w komputerze i adapterach nie przesądza o możliwości uruchomienia sześciu niezależnych pulpitów jednocześnie.
Właśnie dlatego zakup takiego uchwytu powinien być elementem planowania całego stanowiska. Trzeba uwzględnić nie tylko cenę konstrukcji i monitorów, lecz także długości kabli, zasilanie, możliwości komputera i dostęp do tyłu ekranów. Po zamontowaniu pełnego zestawu przepięcie trudno dostępnego przewodu może być znacznie mniej wygodne niż przy pojedynczym monitorze.
Podsumowanie recenzji ICY BOX Diamond Stand 666
ICY BOX Diamond Stand 666 jest wyspecjalizowanym rozwiązaniem dla osób, które rzeczywiście potrzebują sześciu ekranów. Dwie kolumny, wspólne szyny, zdejmowane płytki VESA i możliwość ustawienia bocznych segmentów pod kątem pozwalają zbudować uporządkowane stanowisko. W zestawie otrzymujemy oba rodzaje mocowania do biurka, a klipsy pomagają opanować rozbudowane okablowanie.
Największym kompromisem jest sposób regulacji. Konstrukcja dobrze pasuje do zestawu ustawianego na dłużej, natomiast częste, duże zmiany położenia pojedynczych monitorów wymagają więcej pracy. Dochodzą wymagania wobec blatu, spora przestrzeń zajmowana przez ekrany oraz konieczność odpowiedniego przygotowania komputera. W typowym stanowisku do grania czy okazjonalnej pracy tak rozbudowany uchwyt trudno uzasadnić.
W chwili przygotowania recenzji udało mi się znaleźć Diamond Stand 666 za około 1350 PLN brutto. To wydatek, który ma sens przede wszystkim jako część kompletnego stanowiska do pracy z wieloma źródłami obrazu. Dla realizatora transmisji, operatora lub analityka wspólna rama może być praktyczniejsza niż zestaw kilku osobnych uchwytów. Warunkiem jest wcześniejsze sprawdzenie zgodności monitorów i biurka.