siuhy i ultimate przełamują złą serię! Solidne rozpoczęcie IEM Melbourne

fot. ESL

Kamil „siuhy” Szkaradek odniósł premierowe zwycięstwo w barwach Teamu Liquid. Wraz z Rolandem „ultimatem” Tomkowiakiem, ale także resztą załogi przełamali passę trzech porażek z rzędu i w dobrym stylu przywitali się z rozgrywkami IEM Melbourne. Tym samym od fazy play-off dzieli ich tylko jedna wygrana. 

siuhy triumfuje po raz pierwszy w Liquid

Polski duet z amerykańskiej organizacji nie miał łatwego zadania na otwarcie Intel Extreme Masters Melbourne. Tym bardziej przecież, że jeszcze 7 kwietnia uległ Virtus.pro w stolicy Rumunii 0:2. Tym razem jednak Liquid wzięło rewanż i wzięło górę po pełnej serii. Podopieczni trenera Jaya „DeMarsa DeRovera” Liego są już o krok od awansu do fazy play-off.

Poniedziałkowe zawody zostały zainicjowane przez Dusta2, na którym chęć gry wyrazili zawodnicy z regionu CIS. Z początku przyszło im rywalizować w ataku i mimo przegranej przez siebie rundy pistoletowej prowadzili 2:1. Na dystansie to jednak lepiej spisywali się reprezentanci TL, ale tylko do czasu. Nie wykorzystali prowadzenia 6:3, by choć w minimalnym ujęciu zbudować zaliczkę (6:6). Po zmianie stron jednak wyraźnie podporządkowali sobie grę, a „niedźwiedzie” nie miały absolutnie niczego do powiedzenia. Efekt? Wygrana 13:8 i objęcie prowadzenia w całym starciu.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejny zawodnik do wzięcia! To finalista Majora

Następnie obydwóm drużynom przyszło rywalizować na Mirage’u. Pierwsza połowa była całkowicie jednostronna. Zawodnicy Teamu Liquid nie potrafili w żaden sposób przeprowadzić skutecznego ataku. W szczytowych momentach tracili do VP aż osiem punktów (0:8, 1:9). Zniwelowali w minimalnym ujęciu straty przed przerwą, a tuż po niej wzięli się do solidnej pracy, zbliżając się na dwa punkty. To właśnie w tym momencie otrząsnęli się reprezentanci Virtus.pro, którzy za cel postawili sobie wykończenie 'polskiej’ mapy (13:8).

O tym, komu przyjdzie pozostać w górnej drabince grupy B, a komu spaść do dolnej rozstrzygnął Ancient. Mapa w gruncie rzeczy podporządkowana zespołom występującym po stronie terrorystów. Na potwierdzenie tezy niech przyjdzie z pomocą osiem oczek zdobytych na start przez Rolanda „ultimate’a” Tomkowiaka i jego kompanów, by po zmianie stron tablica wyników wskazywała na remisy (9:9, 10:10). W kluczowym i decydującym momencie potrafili wystrzec się błędów, a także stanąć na wysokości zadania w kontekście koncentracji reprezentanci TL i poszli po końcowy triumf bez straty choćby punktu.

ultimate eliminował rywali 47 razy, upadając przy tym na ziemię 43-krotnie. Jego rating wskazał na 1,08, a średnio zadawane obrażenia na 65,2. siuhy z kolei był jedynym zawodnikiem Liquid, którego K-D było ujemne (39-42). Średnio zadawał na rundę 73,2 obrażeń, a jego rating to 0,98. W półfinale górnej drabinki grupy B Teamowi Liquid przyjdzie zmierzyć się z Teamem Vitality. Starcie to odbędzie się we wtorek, 22 kwietnia o 8:15.

Team Liquid vs. Virtus.pro 2:1 – Dust2 13:8, Mirage 8:13, Ancient 13:10

IEM Melbourne, w którym weźmie udział w sumie szesnaście zespołów, odbędzie się w dniach 21-27 kwietnia. Łączna pula nagród tej imprezy wyniesie okrągły milion dolarów. Dla najlepszej ekipy przygotowano 285 tysięcy dolarów, podczas gdy dla finalisty 150 tysięcy dolarów. Polskimi akcentami w turnieju w Australii będą: Filip „NEO” Kubski z FaZe Clanu, Kamil „siuhy” Szakradek oraz Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid, a także Jan „cej0t” Dyl z SAW. Transmisje spotkań klasycznie będzie można obejrzeć na kanałach Twitch i YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.

Powiązane posty

ultimate w tabeli liderów po IEM Rio

Team Vitality napisał historię! Drugi z rzędu ESL Grand Slam stał się faktem

,,Sprzedał przeciwnikowi liścia” – kuriozalna sytuacja na turnieju CS2!