W pierwszym dniu rozgrywek ESL Pro League – Season 4 zmierzą się Ninjas in Pyjamas i Virtus.pro, które rzutem na taśmę zakwalifikowało się do rozgrywek po wygranej z GODSENT.
Minęło już kilka miesięcy od poprzedniego sezonu ESL Pro League, który dla Polaków zakończył się ogromną porażką (18 meców przegranych i tylko 4 wygrane). Początkowo miało się to skończyć ich spadkiem do ESEA Premier, ale organizatorzy mieli w zanadrzu jeszcze kilka kół ratunkowych, na które załapali się reprezentanci Virtus.pro.
We wznowionych dzisiaj rozgrywkach ekskluzywnej ligi od ESL Wiktor „TaZ” Wojtas i spółka będą mogli pokazać się z lepszej strony. Z dwóch powodów.
Po pierwsze polski skład reprezentuje obecnie dużo wyższą formę niż z początku tego roku, co zostało przypieczętowane ich awansem do półfinału ESL One Cologne 2016 i wygraną ELEAGUE. Jak pokazali, wygrywanie spotkań online też już nie jest dla nich wielkim trudem, bo spotkanie z GODSENT – bądź co bądź 3/5 starego Fnatic – nie sprawiło im wielkiego problemu.
Po drugie Ninjas in Pyjamas to już nie ta sama „magia”, która zaiskrzyła w kwietniu tego roku wygraną DreamHack Masters Malmö. Ich przegrane w kluczowych meczach ostatnich turniejów z mousesports, G2, Immortals, Virtus.pro, czy nawet FlipSid3 jasno wskazują, że nie są już drużyną, którą można by zakwalifikować do światowego Top 5.
Problemy Szwedów potęguje tymczasowa niedyspozycja Jacoba „pytha” Mourujärviego, o której pisaliśmy tutaj. Przeciwko drużynie przemawiają także ich ostatnie wyniki przeciwko Virtus.pro. Drużyny po DreamHacku Malmö miały okazję zagrać przeciwko sobie dwukrotnie, na LANie i online, co w obu przypadkach zakończyło się wynikiem 2:0 dla Polaków.
Dwumecz (2xBO1) będzie rozegrany dzisiaj, start zaplanowany na 21:20. Spotkanie zostanie wyemitowane przez ESL.TV Polska.