TaZ: "Wciąż mam w sobie ten ogień"

Ostatnie wyniki Virtus.pro można zaliczyć do bardzo udanych. Dotarcie do półfinałów ESL One Cologne 2016, a także zwycięstwo na ELEAGUE to, jak mówią zawodnicy, dopiero początek. Sam TaZ przyznaje, że może jeszcze wiele zdziałać.

W wywiadzie przeprowadzonym przez serwis Slingshotesports Wiktor „TaZ” Wojtas opowiedział o uczuciach, które towarzyszyły „Virtusom” w czasie miesięcznej podróży poza domem, a także o swoich motywacjach.

Nie wiem co to jest. Ale wciąż chcę udowodnić wszystkim, że jestem jednym z najlepszych graczy na świecie. To wciąż siedzi w mojej głowie i wciąż mam w sobie ten ogień, w dodatku zaczął rozpalać mnie jeszcze mocniej już kilka miesięcy temu – wspomina TaZ.
Kiedy zaczynaliśmy grać, grało się tylko dla wygranej puli, w przeciwnym razie powinieneś przestać. Jeśli wygrałeś turniej – okej, mogłeś kontynuować karierę e-sportową, ale jeśli go przegrałeś, to lepiej żebyś po prostu poszedł do zwykłej pracy.
Teraz znajdujemy się w dobrej pozycji, która pozwala nam na zdobycie pieniędzy dla rodziny, a także ufundować przyszłość naszych dzieci. I to jest chyba naszą drugą, główną motywacją – dodaje.

Pełny wywiad przeczytacie na stronie Slingshotesports.

TaZ należy do grupy najstarszych profesjonalnych graczy Counter-Strike’a i wszystko wskazuje na to, że nadal nim będzie. Jego zapał i motywacja jest niesamowita, a każdy, kto chciałby rozpocząć karierę profesjonalnego gracza powinien popatrzeć na jego osiągnięcia. Sam Wiktor przyznaje, że chciałby grać tak długo, jak tylko da radę.

Powiązane posty

IEM Katowice 2025. Które drużyny zagrają w Spodku? [LISTA]

Complexity Gaming pożegnało amerykańskiego gracza

NEO zaczyna walkę w fazie play-off ESL Pro League