Vitality i MOUZ pierwszymi ćwierćfinalistami ESL Pro League w Katowicach

fot. ESL

Pierwsze niewiadome 24. sezonu ESL Pro League w Katowicach już odkryte! W poniedziałek poznaliśmy pierwszych dwóch ćwierćfinalistów. Z pewnością w katowickim Spodku w piątek ujrzymy zawodników MOUZ i Teamu Vitality.

MOUZ i Team Vitality jako pierwsze w ćwierćfinale ESL Pro League

Poniedziałek był trzecim i jednocześnie ostatnim dniem w 24. sezonie ESL Pro League, kiedy to doszło aż do ośmiu spotkań. Te wyłoniły nie tylko dwóch pierwszych ćwierćfinalistów, ale także pierwszych dwóch outsiderów. W tej materii do niespodzianki nie doszło – G2 Esports obroniło się przed eliminacją i wygrało pierwsze starcie. Droga przed „samurajami” do najlepszej ósemki wciąż jednak daleka.

Możliwie najwięcej wolnego zapewnili sobie zawodnicy MOUZ i Teamu Vitality. „Myszy” dokonały nie lada sensacji, pokonując lidera obydwóch światowych rankingów, Team Spirit. Niemiecka organizacja w dodatku uczyniła to bez przegranej mapy. W spotkanie weszła z niezwykle wysokiego 'c’, wygrywając Dusta2 wybranego przez Danila „donka” Kryshkovetsa i spółkę 13:5. Na Mirage’u natomiast działo się więcej, bo miał miejsce komplet regulaminowych 24 odsłon. MOUZ zasadniczo podporządkowało sobie nie tylko pierwszą połowę (wygrana 7:5), ale także po przejściu do defensywy zwiększyło przewagę do sześciu oczek (11:5, 12:6). Adam „torzsi” Torzas i spółka musieli się jednak natrudzić, by spiąć klamrą to spotkanie i wykorzystali dopiero ostatni, szósty punkt meczowy (13:11).

CZYTAJ TAKŻE: HEROIC przedstawiło następcę doto! To Duńczyk, który już grał dla organizacji

W przypadku pojedynku Teamu Vitality z Teamem Falcons miał miejsce pełny dystans. Ten jednak może być mylący, bo ogólny obraz starcia nie należał do tego z gatunku wyrównanych. „Sokoły” objęły prowadzenie w meczu dzięki wygranej na Anubisie 13:9. Dust2 oraz Mirage należały już do „pszczół”, które zdają się wracać do swojej dobrej dyspozycji. Francuska organizacja triumfowała kolejno do czterech i ośmiu.

Z turniejem w stolicy Górnego Śląska pożegnało się natomiast ShindeN, które musiało uznać wyższość G2 Esports, notując w sumie 15 punktów na obydwóch mapach. Nie ujrzymy również TYLOO, które, choć prowadziło już 1:0 w konfrontacji z M80, to jednak przegrało dwie następne areny.

Wyniki poniedziałkowych meczów (5 października) 24. sezonu ESL Pro League w Katowicach:

PARIVISION vs. FURIA 1:2  – Ancient 13:7, Mirage 5:13, Inferno 10:13

ShindeN vs. G2 Esports 0:2 – Dust2 6:13, Ancient 9:13

9z vs. Natus Vincere 0:2  – Nuke 6:13, Cache 6:13

Legacy vs. 1win  0:2 – Dust2 8:13, Ancient 8:13

Team Spirit vs. MOUZ 0:2 – Dust2 5:13, Mirage 11:13

M80 vs. TYLOO 2:1 – Mirage 10:13, Cache 13:7, Anubis 13:8

Team Vitality vs. Falcons 2:1 – Anubis 9:13, Dust2 13:4, Mirage 13:8

Aurora vs. BETBOOM 2:1 – Mirage 13:4, Nuke 7:13, Anubis 13:8

24. sezon ESL Pro League odbywa się w Katowicach w dniach 3-11 października. Bierze w nim udział szesnaście drużyn. Połowa z nich awansuje do fazy play-off, która rozpocznie się ćwierćfinałami. Te natomiast, wraz z półfinałem, wielkim finałem i meczem o 3. miejsce zawitają do katowickiego Spodka.  Łączna pula nagród to okrągły milion dolarów. Najlepszy zespół otrzyma 125 tysięcy dolarów oraz 170 tysięcy dolarów w ramach club share. W rozgrywkach nie ma żadnego polskiego akcentu.

Powiązane posty

Walki o katowicki Spodek ciąg dalszy. We wtorek 3 drużyny awansują do ćwierćfinału ESL Pro League

MOUZ wraca na podium rankingu HLTV, Polska wraca do pięciu drużyn

The MongolZ zamyka skład. Plotka potwierdzona, zawodnik z ławki kompletuje