Głębsze problemy Vitality? Najlepszy zespół odpada z drugiego turnieju z rzędu!

fot. ESL

Czyżby to był początek kryzysu Teamu Vitality?! Organizacja z Francji nie zagra po raz drugi z rzędu w finale turnieju. „Pszczoły” będące faworytem półfinału 2. sezonu BLAST Bounty nie dały rady The MongolZ! Najlepszy zespół tego roku nie miał większego punktu zaczepienia. 

Vitality z kolejnym sensacyjnym rozwojem akcji 

Przedostatni dzień rywalizacji 2. sezonu BLAST Bounty dobiegł końca. O ile wszystkie cztery ćwierćfinały nie przyniosły żadnych niespodzianek, o tyle jeden z półfinałów już tak. Team Vitality po raz drugi z rzędu po IEM Cologne nie tylko nie sięgnie po mistrzostwo, ale nawet o nie nie zagra. Organizacja z Francji nie sprostała w sobotni wieczór The MongolZ i tym samym sensacyjnie odpadła z rozgrywek. Azjaci na zwycięstwo z „pszczołami” musieli czekać aż do szóstego bezpośredniego w 2025 roku meczu. Również styl, w którym przegrali mistrzowie Majora z Austin nie był chociażby dobry.

Wyłanianie finałowej obsady rozpoczęło jednak starcie wraz z udziałem MOUZ i Teamu Spirit. Samo spotkanie zapowiadało się ekscytująco, bowiem obydwie drużyny sąsiadują ze sobą w obydwóch światowych rankingach. W praktyce jedna mapa rzeczywiście była godna tych okoliczności, jednak druga stanowiła już istny wyraz dominacji. Organizacja z regionu CIS wybrała grę na Anciencie. Przebieg pierwszej połowy miał swoją specyfikę, bo drużyny notowały czteropunktowe serie. Najpierw „myszy” wygrywały, by następnie tablica wyników wskazała na remis. Organizacja z Niemiec odrobiła zaliczkę,  a tuż po przerwie zwiększyła ją do pięciu oczek (9:4). Nie wykorzystała jednak handicapu wynikającego z wygranej konfrontacji na pistolety i była bierna w kolejnych siedmiu odsłonach (9:11). Mimo dwóch punktów mapowych dla Spirit regulaminowy czas gry nie wyłoniłt triumfatora. Dopiero w dogrywce Danil „donk” Kryshkovets i jego kompani postawili kropkę nad „i”. Na Mirage’u natomiast MOUZ triumfowało w obydwóch rundach pistoletowych, ale i tak nie wskórało niczego w szerszym ujęciu, bo zapisało na swoje konto zaledwie pięć oczek.

W perspektywie całych zawodów najlepiej spisał się nie kto inny, jak donk, którego stosunek zabójstw do śmierci wyniósł 42-30, średnio zadawane obrażenia na rundę 91,7, a rating 1,40.

CZYTAJ TAKŻE: Nocne wersje map, nowy skin w zbrojowni, mnóstwo ulepszonych animacji – Aktualizacja CS2 15/08/2025

W drugim półfinale doszło do niespodzianki. The MongolZ po raz pierwszy w 2025 roku wygrało z Teamem Vitality. Do tej sztuki, bo mimo wszystko tak należy ją rozpatrywać, Azjaci potrzebowali aż szóstego spotkania. Kiedy jednak przyszło im triumfować z mistrzami Majora w Austin to w efektownym stylu. Najpierw pokonali najlepszą formację tego roku na Mirage’u do 7, a następnie na Inferno po komplecie odsłon. „Pszczoły” zmuszone były do gonitwy wyniku na drugiej lokacji. Kiedy przyszło im już remisować (11:11), w kluczowym fragmencie wytraciły inicjatywę. Do finału swój zespół wprowadził Azbayar ’Senzu’ Munkhbold, który na ziemię upadał tylko 24 razy! Eliminował za to rywali 41-krotnie, jako jedyny przekraczając 100 ADR-a (103,6). Całokształt jego dyspozycji miał przełożenie na rating 1,44.

Wyniki sobotnich półfinałów 2. sezonu BLAST Bounty prezentuje się następująco:

MOUZ vs. Team Spirit 0:2 – Ancient 14:16, Mirage 5:13

Team Vitality vs. The MongolZ 0:2 – Mirage 7:13, Inferno 11:13

LAN-owe finały 2. sezonu BLAST Bounty na Malcie odbywają się w dniach 14-17 sierpnia. Bierze w nich udział w sumie osiem ekip. Łączna pula nagród wynosi pół miliona dolarów. Polska posiada dwóch reprezentantów z Teamu Liquid. To Roland „ultimate” Tomkowiak oraz Kamil „siuhy” Szkaradek.

Powiązane posty

Apogee wywalczyło awans na PGL Bukareszt 2027!

Same hity na start 2. sezonu BLAST Rivals! Mecze otwarcia ogłoszone

Snax wylądował na ławce rezerwowych GamerLegionu!