Przed momentem zakończyło się drugie spotkanie Virtus.pro w ramach fazy grupowej WESG Europe, w którym Polacy przegrali z norweskim mixem. Wcześniej Wiktor „TaZ” Wojtas i spółka ulegli Rosjanom. Jedyne pocieszenie na podsumowanie takiego dnia to wygrane Kinguin w grupie A z Ukrainą i Pixel.
Długi dzień na WESG Europe rozpoczął się od meczy Kinguin. Drużyna Karola „rallena” Rodowicza wygrała z ukraińskim mixem 16:13 na Cobblestonie, tym samym mixem, który nieco wcześniej wygrał z czołową szwedzką ekipą GODSENT.
Nieco później Polacy podobnym wynikiem 16:14 wygrali z mniej znanym duńskim Pixel. Taki początek niemal gwarantuje Kinguin awans do play-offów. Przypomnijmy, że z grupy wychodzą trzy na pięć drużyn.
W popołudniowych rozgrywkach, ciągle zakłócanych przez przerwy techniczne, Virtus.pro wbrew jakimkolwiek przewidywaniom przegrało mecze z teoretycznie łatwymi przeciwnikami – Rosją i Norwegią. W tym pierwszym, gdzie do drużyny przeciwnika należeli m.in. gracze Gambit i Preparation, Wiktor „TaZ” Wojtas i spółka przegrali Cobblestone’a po drugiej dogrywce – wynikiem 19:22.
Ostatni z meczów, tym razem z reprezentantami Norwegii, przyniósł kolejną porażkę Virtusów. Trudno powiedzieć, co powoduje taką a nie inną formę u Polaków, biorąc pod uwagę że być może już udało im się odpocząć od niedawnych finałów ESL One New York.
Przegrany Mirage z Norwegią – wynikiem 5:16 – to nie koniec przygody VP w Kijowie. Przed polskimi graczami kolejne dwa spotkania grupowe już jutro. Wygranie ich to przepustka do play-offów.
- Kinguin vs .Ukraine, 16:13, Cobblestone
- Kinguin vs Pixel, 16:14, Cobblestone
- Virtus.pro vs .Russia, 19:22, Cobblestone
- Virtus.pro vs .Norway, 5:16, Mirage