Dziennik taty – dzień pięćdziesiąty siódmy
Dziennik taty – dzień pięćdziesiąty siódmy. I dziś też raczej ciężki poranek i trzeba było wstać wcześniej, chociaż wszystko zaczęło się jeszcze w nocy. Po kilku przegranych z rzędu w Pasha Gaming School stwierdziłem, że…