Dziennik taty – dzień siedemnasty
Dziennik taty – dzień siedemnasty. Ta Lusia to jest kochana! Wczoraj przeciągnął się mecz Virtus.pro i do łóżka poszedłem dopiero przed 1, ale moja córcia dała dziś pospać do 9:30! Może też meczyk oglądała? Niestety…